O czym chcesz poczytać na blogach?

Empik bilety

River

Jej się skończył brutalnie.
przed wyjściem w noc, odgarniam włosy z twarzy.
i cichnę.

2011-08-26 19:40:11 skomentuj (1)


...

...mógłby to być np talon do SPA, bon na 1000zł do Empiku, bilet lotniczy na Bali, jakaś kasa, siata książek czy filmów...
ale nie!
o 4am, na środku naszego podwórka pełnego kotów Viv. znalazła...
CHOMIKA!!!
żywy, o mało przeze mnie nie rozdeptany,.

NAvi wita

2002-03-17 22:24:25
skomentuj (1)
qqq
jak już pisałem w czwartek pierwszy dzień wiosny. Gra KULT na wyspie słodowej (dla niepoinformowanych jestem fanem KUTL'u) Wpadam do EMPiK'u po bilet a pani oznajmia mi, że biletów nie ma!!!
no myślałem że pierdolne!!! Ale nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Bliety mają być jutro ale to mnie nie pociesza. W EMPiK'u bilety powinny być nontoper! grrrrrrrr
navi 2002-03-17 22:25:18
skomentuj (0)
piwo
a tak wogóle wiecie że dziś jest św. Patryka patrona Irlandii czyli na nasze
DZIEŃ.

Wszystko o Nightwish i Tarji - Onet.pl Blog

Ją i dała mi buziaka w policzek!!! To samo spotkało moją koleżankę, czułyśmy się jak VIPy, gdyż Turunen tylko nas obdarzyła taką wdzięcznością :) dałam jej do podpisania moją fińską flagę, którą wymachiwałam na koncercie oraz bilet. Płytę miałam zamiar dać w Empiku, jak również zrobić sobie zdjęcie z moją idolką... Gdybym wiedziała, co się święci, chciałabym zdjęcie przez kraty...

Uradowani powrócilismy do hostelu. Tym razem zasnąć już było ciężej...

 

.:: P.R.O.J.E.K.T. S.E.M.P. ::. - Zarezerwuj sobie miejsce w świecie nowego porządku



Magazyn


semp 2010-06-25 13:32:13
skomentuj (0)

Poszukiwania książki
Właśnie piszę z Empiku przy Marszałkowskiej. Postanowiłem tutaj przyjechać, żeby zobaczyć, czy książka stoi już na półkach. Doskonale pamiętam moment sprzed dwóch lat, kiedy to po raz pierwszy zobaczyłem "Miasto to gra" w sprzedaży. Było.
Honorata S. (o piątkowym spotkaniu)

"trafiliśmy na Twoje spotkanie autorskie tuż po tym,jak Ty z niego wyszedłeś... :D" Michał Sz. (o sobotnim spotkaniu)

semp 2010-06-27 21:47:25
skomentuj (0)

Bilet na Open'era
Przedwczoraj dowiedziałem się, że dziś obok Hard Rocka zaparkuje furkonetka Heinekena, przy której zostanie zorganizowany konkurs, w którym będzie można.

Dr Eutanator's round the world trip

– tu zamawia się piwo bezalkoholowe Lech Free w cenie 8PLN za 330ml.
Laptopów nie lubi się tu na równi z papierosami – oba można trzymać co najwyżej w torbie więc tekst ten piszę w notatniku, który dziś kupiłem w Empiku (rym jest tu typowo kolejowy – w notatniku, patatam patatam, w Empiku, taratam patam). Mały zeszycik mieści się w sam raz w kieszeni więc będzie mi służył jako podręczny kluczyk usb z bardzo wolnym transferem.
Ponieważ na schabowego nie mam ochoty pochylam się w niewygodnej pozie nad małym bezalkoholowym.

Przed chwilą pojawił się kanar, u którego kupiłem bilet. Co ciekawe płacić można nawet kartą – intryguje mnie czy wiedzieli o tym panowie z Grupy Pravda gdy kręcili Półwysep bo przecież wtedy cała historia potoczyłaby się inaczej…prawda?

Po kupnie biletu w końcu.

grapas blog...

Postawuić smirnofka Martinezowi. Hmm, było miło a skończyło się wielkim pijaństwem z Bartkiem i o północy zjawiłem się w domu nie do końca kontaktując o co chodzi i gdzie ja jestem. Hmm, dzisiajs kac, ale lekki. Idę sobie kupić zaraz bilety na Kazika bo jutro gra pożegnalny koncert. Kończy już z KNŻ. Szkoda. A ide z Damianem i Martinezem. Na pewno bedzie wesoło. Ok, kończę te wypociny i lecęuzupełniac wiedzę na zaprzyjaźnionych blogach.
skomentuj (7)

Kurwa pożegnalny KNŻ w WZ-ce. Fuck, pierdole i pójdę, a co.
A w piątek jadę sobie do Wawy na 3dni.
Jutro zdam relacje z koncertu, aha jeszcze jedno, kurwa ja pojebany jestem. Znowu dałem dupy, jak zawsze. Poszedłem do empiku po bilety i jak zawsze mimo że miałem siępowstrzymać kupiłem sobie książkę, tego samego autora który napisał ,,Hańbe" . Tym razem jest to,, Czekając na barbarzyńców".Sam fakt kupna książki nie swiadczy o debiliźmie ale.

green-witch.blog

Zdąży się zebrać. Gorzej jest jak do przyjazdu autobusu zostaje 10 min., bo wtedy wpadam w panikę i myślę, że za cholerę się nie zbiorę. Dzisiaj było tak samo. Na przystanek biegłam, a kiedy autobus przyjechał, dopiero kupowałam bilety. W ostatniej chwili wskoczyłam do autobusu...
Podróż minęła spokojnie, choć w lekkim tłoku. Jeden koleś prawie by mnie przygniótł, ale później zwolniło się jakieś miejsce i koleś usiadł, a ja mogłam odetchnąć.
.

Napiszę, bo coś zmęczona jestem 2003-02-06 19:39:49

A więc dzisiaj pojechałam z Anią na miasto do dentysty, bo dziewczyna musiała zrobić prześwietlenie zęba. W drodze powrotnej byłyśmy w... eee... w Solpolu, w Empiku i w Galerii Dominikańskiej. A że Anka chora, to miałam z niej polewkę, bo się dziewczyna ciągle zataczała ze zmęczenia :-D. Ania, nie bij, że się z tego śmieję, ale to po prostu komicznie wyglądało :-).
Poza tym.