O czym chcesz poczytać na blogach?

Embriologia

biologia blog

Sesja poprawkowa
Sesja poprawkowa:
Botanika systematyczna egzamin ustny:25.02.2009r. godzina 10:00, Katedra Botaniki
Biologia komorki egzamin pisemny:termin ustale z pania dr Hartman po przerwie semestralnej
Zoologia bezkregowcow egzamin pisemny:23.02.2009r. godzina 12:00 Katedra Zoologii



Pozdrawiam
Sandra J.

biologia 2009-02-12 17:17:13 skomentuj (0)


Zmiana planu
Nastapila zmiana planu... Mam propozycje aby przeniesc wyklad poniedzialkowy (o 8:00)na srode rano(np.9:00) co wy na to???


Pozdrawiam
Sandra J.
biologia 2009-02-16 13:48:36 skomentuj (22)
Embriologia
Najblizszy wyklad z embriologii 26 lutego, a cwiczenia 2 marca.


Pozdrawiam
Sandra J.
biologia 2009-02-20 09:52:22 skomentuj (0)
Biologia kom.
Poprawka z biologii komorki 3 marca o 12:00 w sali nr 6 LBM.


Pozdrawiam
Sandra J.
biologia 2009-02-20 09:55:04 skomentuj (0)
Ochrona przyrody
Wyklad z ochrony przyrody odbywac sie bedzie wedlug planu o 8:00 w poniedzialek. Powodem tego jest brak sali.


Pozdrawiam
Sandra J.
biologia 2009-02-20 09:56:33 skomentuj (5)
Angielski
UWAGA !!!Grupa pani mgr Chodyny-Santus:.

Aga co chce byc lekarzem - Onet.pl Blog

Jest wiele znaczeń którymi opatuliłem słabości
Pieczołowicie okryłem je puszystymi konotacjami
Wychylam się z legowiska próżności
Powoli By nie zranić się Własną imitacją słuszności
I wtedy Gdy już po wszystkim
Gdy nie potrzeba mitycznych półbogów Legendarnych rycerzy Powstańców Warszawy
Mówię Do ludzi okaleczonych Targowiskiem imperatywów

 Dobrze być dobrym
Dobrze być

 

W poniedziałek (albo w czwartek- IIrzut) koło z anaty...i przyznam się że jeszcze nigdy tyle nie umiałam z anatomii co teraz...czeka mnie ostre zarywanie nocy. Moja niewiedza mnie przeraża, brak czasu też, a jeszcze kolokwium zaliczeniowe z chemii, embriologia, histologia...Ale damy rade, wkońcu już nie takie rzeczy się przeżyło;-)

 

Aga
1 kamyczek

17 marca 2007
Złośliwość rzeczy martwych

medicusblog

Bardzo proste: aorta descendens-pars thoracica.
Napisałam po polsku, po łacinie. Zadzwonił dzwonek:przejście.
Kości średnie. szkoda, ze zadnego kręgu nie dali:/ Tylko manubrium sterni dziwnie zaznaczone. No ale coż, piszę co myśle....
Znowu dzwonek i znowu przejście, czas na mokre preparaty. Serducho, jest serducho. Żyła saphena parva. Cholera co ja brędzę?? Jaka saphena??? Przeciez cardiaca. Ok. napisałam. Następna była zastawka. Tylko za żadne skarby nie mogłam sobie przypomnieć jak jest po polsku "zastawka"?? W końcu sie udało, no i cuspis anterior. ok. DZwonek. Idziemy dalej. nervus phrenicus, segmentum pulm., centrum tendineum diaphragmae, pericardium fibrosum, na kolejnych tk oesophagus i trachea. Tk nie za trudne. ok. oddałam kartke i zamknęłam za sobą drzwi.
o k....... Zapomniałam napisać numer segmentu płuca!!! BOshe!!! Nie napisałam, że pars costalis osierdzia!!!
Teraz zastanawiam się czy moja głupota kiedykolwiek minie czy to już wrodzone?? Takie trwałe kalectwo?? Jeśli tak dalej będę preparaty opisywać w połowie, to koła na pewno zaliczę..... hmmm tak... Zacznę odwiedziać psychologów, zeby mi jakies melisy na koła z anaty zapisywali.
A teraz idę sie kuć embriologii, nie powiem- ciekawe. Ale wyniki z koła pewnie nie będą budujące..... Mam giełdy-rewelacja.

skomentuj



 



 

Blog-poradnik, lek. Bogdan Szymczyszyn - Onet.pl Blog


15 lipca 2008
Męski zegar biologiczny

Obniżająca się z wiekiem płodność to nie tylko problem kobiet. Biologiczny zegar tyka również u panów. Gdy mężczyzna przekroczy czterdziestkę, szanse poczęcia znacznie spadają - dowodzą badania francuskich specjalistów.

Decyzji o zostaniu ojcem nie należy odkładać na później. Takie wnioski przynoszą francuskie badania nad męską płodnością przedstawione podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii (ESHRE) w Barcelonie. Mężczyźni, podobnie jak kobiety, mają swój zegar biologiczny, który wpływa na możliwości reprodukcyjne. Szansa naturalnego poczęcia zmniejsza się już po przekroczeniu 30 lat. Po czterdziestce spada też skuteczność metod wspomaganego rozrodu.

Co jeszcze mogą zrobić panowie, aby zwiększyć swoje szanse? Zrzucić nadwagę, stosować zrównoważoną niskotłuszczową dietę bogatą w owoce i warzywa. Unikać alkoholu i papierosów, podjąć umiarkowany wysiłek fizyczny, nie narażać się na stres - radzą lekarze. A wtedy, być może, nie trzeba będzie sięgać po najnowsze zdobycze techniki medycznej.

("Rzeczpospolita")

czarymary - Onet.pl Blog

Stan mojego zdrowia był pięciogwiazdkowy jak Hotel Sheraton in Łorsoł. Codziennie zajadam tabletki z rowkiem niczym czekoladki z adwentowego kalendarza ze Świętym Mikołajem, jako przykładny pacjent używam kropel do nosa reklamowanych tu i ówdzie, nie dotykam Alergenów, a jeśli muszę, to "higienicznie myję ręce" i nie obcuję z przyrodą. Nie jem też cytrusów i mleko omijam łukiem szerokim jak Dniepr. I nic. Budzę się codziennie z twarzą Eskimosa wiszącego cały miesiąc głową w dół w przeręblu, katarem nieopanowalnym i suchym, gruźliczym kaszlem. I nie jest lepiej. Jest powiedziałabym gorzej.

No ale nic to. Grunt, że udało się przeczołgać do terminu numer jeden z biochemii, pożegnać przedmiot co się zowie Embriologia, którego katedra obfituje w postacie dziwne i dziwniejsze, a także zrobić kilka mało krwawych nakłuć na Pielęgniarstwie. A wszystko to z pomocą Bożą i szczęśliwym trafem symbolizowanym czterolistną koniczyną i złotą podkową z kopyta białego jednorożca. Można by rzec, że życie chwilami wygląda jak import z Madrytu. Albo jak Chiquita. Albo jak milion dolarów. Albo jak miliard ngultrumów z Bhutanu. Albo jak gacie Bridget Jones. Albo jak Wieża Eiffla nocą. Albo jak garnek złota na końcu tęczy. Albo jak potomkowie rodu Merowingów. Albo jak perły w szambie. Albo jak Mauzoleum Lenina. Albo jak Ich Troje na Eurowizji. Albo jak Wielki Mur z księżyca. Albo jak peleryna-niewidka Harry'ego Pottera. Albo jak.

Płynne wnętrzności

Się na suchej definicji człowieka jako ssaka z rodziny człowiekowatych (bo tu znowu sprawa byłaby zbyt prosta).

Zarodek wypada uznać za organizm żywy gdyż cechują go funkcje życiowe, takie jak choćby metabolizm i podział komórkowy. Do uznania zarodka za organizm żywy będący jednocześnie organizmem ludzkim kwalifikują go także trzy istotne rzeczy:
1. Posiada on typowo ludzki genotyp.
2. Tenże genotyp jest oryginalny (względem matki i ojca), to znaczy zarodek pod względem genów nie jest integralną częścią środowiska, w którym dojrzewa, a samoistnym organizmem.
3. Należy zwrócić uwagę na definicję rozwoju osobniczego. Otóż rozwój osobniczy jest określeniem rozwoju organizmu, (według embriologii i genetyki) trwającego od momentu zapłodnienia (lub, idąc za prof. Modlińskim, od momentu rozpoczęcia podziału komórkowego z już nowym genotypem) do śmierci. Zakłada się, że rozwój (w tym przypadku człowieka), jest podzielony na etapy, płynnie i powoli przewijające się w trakcie całego życia organizmu. Nie można zatem tak po prostu stwierdzić, że zarodek/płód staje się człowiekiem w (przykładowo) czwartym miesiącu rozwoju osobniczego (co zresztą jest wg moich wniosków granicą zbyt późną).

Zauważamy, że bardzo trudne jest ustalenie w całym rozwoju osobniczym konkretnej chwili, kiedy zarodek/płód można uznać za człowieka. Jeżeli chcemy jednak skupić się na sztywnej granicy na potrzeby.