O czym chcesz poczytać na blogach?

Elixir

Bez Zasad WBK

Czy chcę przeprowadzić jakąś inną operację - przeprowadziłam i wróciłam do domu. Pobrało mi 1,50 za sprawdzenie konta - słusznie. Tym razem je sprawdziłam. Ale dlaczego pobierało, kiedy NIE SPRAWDZAŁAM??


Nie wiem, ale to w końcu nie tak wiele, a moje szanse na osiągnięcie czegokolwiek były zerowe, więc machnęłam ręką. Mało tego - głupia nawet ucieszyłam się, że od tamtej wizyty w banku nie pobiera mi opłat za sprawdzanie konta zawsze, kiedy wypłacam jakąś kwotę.
Ale tych "dziwnych" rzeczy jest coraz więcej.


Np. w poniedziałek o 9:30 mama wysyła mi 1000zł. Zgodnie z sesjami elixir powinnam mieć te pieniądze w okolicach 12 lub 16 tego samego dnia. Nie ma ich. Następnego dnia też nie. Pojawiają się w środę popołudniu - z poniedziałkową datą przyjścia. A przez te dni byłam tak głodna i zrozpaczona, że sprawdzałam konto co 10 minut. I przysięgam, że ich nie było.


Innym razem zakrzywia się czasoprzestrzeń. Zgodnie z historią 6 dnia miesiąca mam na koncie 1,25 zł, a na koncie debetowym -505zł. Następnie 8 wybieram 600 zł na mieszkanie i rachunki (z tego zwykłego, nieminusowego konta!) i mam saldo -601,25. A dziewiątego przychodzi przelew na 1000 zł, "uzupełnia" ten brak i.

Kto wśród wilków żyje, jak i one wyje... - bloog.pl

Dlaczego? Bo pan lubię, a poza tym nie chciał nas pan zabić…

-Rozumiem, no dobrze, jeszcze raz ci dziękuję.- i wyciągnął rękę na znak podzięki. Uścisnęłam jego dłoń i poczułam mimowolną przyjemność. Nie to żebym na coś liczyła, ale przyjemnie jest, gdy ma się u kogoś fory.- Lizzy, nic ci nie jest? Tok się jakoś dziwnie patrzysz.

-Co? Ah wybacz profesorze, tak się zamyśliłam…

-No cóż jak tak uważasz…

Jednak nadal nie puścił mojej ręki. Ja niestety musiałam to zrobić, bo w łydkę użądliła mnie pszczoła.

-Ała!- krzyknęłam i zaczęłam masować spuchnięte miejsce.

-Oj, oj, Elizabeth, to nic wielkiego, tak myślę. Mam w walizce elixir, który ci pomoże.

Paweł Domański - bloog.pl

A zużycie w każdym komputerze inne. I tak (ponieważ wszyscy mamy na uszach słuchawki) co jakiś ca jeden drugiego (albo trzeciego), szturcha i zadaje kretyńskie pytanie: „Podładował się pan?”, „Mogę się teraz podłączyć”, tudzież „Mogę już pana odłączyć”. Albo lepiej: „Mogę już wyciągnąć z gniazdka pana wtyczkę?”. PKP ssie. PKS też. „Kiler, ale ty masz zajebiste pe-ka-esy” – powiedziałaby Piękna Rysia (a propos PKS).

 

          Teraz jestem w Malborku, nie zostanę tu do wtorku. Powiem szybko i niedbale - nie zostanę  tutaj wcale... Bo do Gdyni muszę – rzecz jasna. Ale gdyby nie Gdynia, to kto wie? Dobrej nocy! Ja pędzę po strunach szyn, jak szalony. Tnę noc na pół. Pociągiem.



Podziel się:
Tagi: Warszawa, Gdynia, pociąg, PKP
Trackback: http://bloog.pl/id,328968710,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

| 256 | Michalina Sowa "L'elixir"

środa, 09 marca.

036 - Magiczny kociołek

Tagi: komentarze logo pobieranie szablon
12:29, irytek05b
Link Komentarze (9) »
piątek, 29 lutego 2008
Kamień filozoficzny

Kamień filozoficzny (łac. lapis philosophorum) – legendarna substancja od wieków poszukiwana przez alchemików. Grecki alchemik Zosimos z Panopolis określił ją mianem xerion (→ arab. El Iksir, łac. elixir, pol. eliksir). Znany też jako tynktura (od łac. tingere = "farbować").

Poszukiwania kamienia filozoficznego zaczęły się ok. I wieku n.e., gdy zatrudnieni w egipskich świątyniach rzemieślnicy podejmowali próby tworzenia imitacji kamieni szlachetnych oraz cennych barwników. Dysponowali specjalnymi umiejętnościami, które trzymali w sekrecie przed innymi. Ich nastawienie do materii zdradzało cechy mitologiczne: uważali, że jest ona święta i ożywiona. Ponieważ należeli do stanu kapłańskiego, mieli dostęp do wiedzy hellenistycznej, znali grecką filozofię przyrody. Od Arystotelesa przejęli ideę,.

alien1812.blog

Wielkie.
Moja rodzinka się powiększyła....
Myślcie sobie co chcecie ^_^
Ale jestem szczęśliwy....

Recepta na przyjeźń by Czarny Szlak 2004-06-21 23:06:37

Zawsze bądź przyjemny
Miły no i wierny
Kochaj "Lipy" oraz kwiatki
A także wszystkie Półbratki
Bądź pogodny, uczciwy,
tolerancyjny i życzliwy
Niech szczery uśmiech zawsze na twej twarzy gości
Szukaj najmniejszych życia radości
Nie pogardzaj nigdy nikim
Pomagaj innym, a będą z tego wyniki
A jeśli to się tobie za trudne wyda
Elixir przyjaźni ci się przyda
Do garnka z wrzącym olejem
Wrzuć 2 kilometry żelek,
Rybie ości, sfermentowane gumi jagody
i metr kwadratowy Liwcowej wody
A jak ci się elixir ten wyda niesmaczny
to od początku czytaj zacznij!!!!
^_^ ^_^ ^_^ ^_^ ^_^ ^_^ ^_^ ^_^

Po Złazie Przyjaźni "LIWIEC 2004" mamy tę oto receptę. Pozostało również dużo sympatii i znajomych. Zajeliśmy na Złazie 3 miejsce na 10 patroli ^_^ Nie tak źle.
To był świat równoległy do naszego.
2 myszy, UFO, Johny, Larva też była :) Tylko, że u nich. podobieństwo duże. Ogólnie było.