O czym chcesz poczytać na blogach?

Eisenhower

World Music

22:38, ark_ns , Piosenka Tygodnia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 listopada 2009
99. Creedence Clearwater Revival- Fortunate son

Data nagrania: Jesień 1969r.

Data wydania: 2 Listopad 1969r.

Autor: John Fogerty

Album: Willy and the Poor Boys

 

John Fogerty powiedział, że piosenka pośrednio została zainspirowana przez Davida Eisenhowera, wnuka prezydenta USA Dwight David Eisenhowera, który poślubił Julie Nixon, córkę kolejnego prezydenta USA Richarda Nixona w 1968 (wnuk Eisenhowera późno wstąpił do wojska w rezerwach marynarki wojennej USA).

Piosenka ta byłą niezwykle popularna podczas wojny wietnamskiej i została wykorzystana w kilku filmach i grach komputerowych o tym temacie. Piosenka symbolizuje myśli człowieka, który jest powołany do wojska wbrew swojej woli. Głośno wyraża swój sprzeciw wobec wojny w Wietnamie z punktu żołnierza który w tych walkach uczestniczył.

31 grudnia 1999 na schodach przed pomnikiem Lincolna z okazji przełomu milenium (America's Millennium)John Fogerty wykonał ta piosenkę na antenie.

Zapiski z Krakowa Zbigniewa Ringera

Ostatnim razem Pilsko, jeszcze bez krzesełkowej kolejki z samego dołu. Ale i on ma coraz mniej wolnego czasu, więc z tymi wypadami do Europy bywa różnie. A kiedy w tym roku wpadł na krótko do Polski i wybrał się na kajaki na Drawę, to akurat trafił na najzimniejsze i najbardziej rozpadane dni tego lata.     

A wracając do świąt i wigilii, to krótko po niej jest pasterka w Mariackim. Pisałem o niej raz i drugi, napiszę i teraz, kiedy będzie już czas popasterkowy i nie minie jeszcze zauroczenie Witem Stwoszem. Doszła w tym roku ciekawostka ołtarzowa. Okazało się bowiem, że przy rewindykacji tuż po wojnie dzieła zagrabionego przez Niemców, bardzo pomogły nam wojska amerykańskie, osobiście  Dwight Eisenhower, który był głównodowodzącym wojsk alianckich w Europie. Późniejszy prezydent USA. On zadbał o to, by drewniane figury w jak najlepszym stanie zostały przekazane Polsce, by powróciły do Krakowa i znalazły się na powrót w kościele na Rynku Głównym. Nim jednak dotarły na swoje miejsce, trzeba było czekać dobrych kilka lat, komuniści pod pretekstem konserwacji przetrzymywali stwoszowe arcydzieło w pracowniach na Wawelu. Tak czy owak ołtarz miał i tak więcej szczęścia niż wawelskie arrasy, które w trzydziestym dziewiątym uciekały przed Niemcami z Krakowa w świat. Ostatecznie wylądowały w Kanadzie i musiało upłynąć sporo czasu po wojnie, bo rząd kanadyjski zwlekał z ich oddaniem.

Świat według Jacka Pawlickiego

Król Jerzy VI powiedział o księciu, że był jedynym człowiekiem, który dobrze się bawił na wojnie. Dużo drinków, liczne kobiety...

Podobno latał na Spitfire’ach?

- Ale nie tak często jak opisywał. I tylko nad Anglią. W dodatku rozbił kilka angielskich maszyn. Może i chciał walczyć w powietrzu, ale Anglicy nie pozwalali mu brać udziału w misjach bojowych. Gdyby bowiem został zestrzelony i wpadł w ręce wroga, Niemcy mieliby idealnego zakładnika. Książę chciał być głównodowodzącym wojsk holenderskich na Zachodzie. Żołnierzy nie było wprawdzie wiele, bo holenderska armia została rozbita po niemieckiej inwazji w maju 1940 roku, ale książę miał ambicje. Generał Eisenhower powiedział mu: Słuchaj, mogą cię nazywać generałem, ale to ja dowodzę. Holandię wyzwolili Brytyjczycy i Kanadyjczycy. Udział wojsk holenderskich w całym biznesie to może jeden procent. Ale po powrocie do kraju książę ogłosił, że jest wyzwolicielem Holandii. Po pięciu latach niemieckiej okupacji ludzie byli spragnieni wolności, więc jak zobaczyli holenderskie oddziały, na których  czele stał książę Berhard, to uwierzyli w to, co mówił. Był figurantem, robił dobre wrażenie.

Świetnie mu się to udawało...

- Był w tym geniuszem. Nie był tak naprawdę ani wyzwolicielem Holandii, ani głównodowodzącym, ale ludzie w to uwierzyli, bo chcieli mieć holenderskiego.

Myśli zapisane - Onet.pl Blog

Pozdrawiam:)

 

Małgosia
42 zostawiło swoje myśli, dziękuję

03 lutego 2010
Pilne i ważne


“To co jest ważne rzadko jest też pilne.

To co jest pilne rzadko jest ważne.”

Dwight D. Eisenhower,
34 Prezydent Stanów Zjednoczonych

CHŁODNA 25. (róg Żelaznej), WARSZAWA

"Mil Cruzados" - czyli Arek Blum (gitara basowa), Michal Gos (bebny) i Pawel Szamburski (klarnety). Muzyka o zdecydowanym, mocnym freejazzowym zabarwieniu. To spotkanie trzech indywidualnosci muzycznych, trzech wariatów, z trzech różnych miast - Gdanka, Olsztyna i Warszawy. Wybuchowa mieszanka kompozycyjnego spokoju oraz rozimprowizowanego szaleństwa z piekła rodem!

chlodna25 2007-06-20 14:32:47
skomentuj (4)


DKF/KFD P2P - Po co walczymy (Why We Fight), Eugene Jarecki

Środa, 20 czerwca, godz. 19.00

Po co walczymy (Why We Fight), Eugene Jarecki, USA, 2005, 99 min.

W przemówieniu, które prezydent USA Dwight D. Eisenhower wygłosił w 1961 roku, kończąc swoje urzędowanie, ostrzegał przed niebezpieczeństwem zdominowania polityki zagranicznej USA przez coś, co nazwał "kompleksem militarno-przemysłowym" - grupą wielkich firm zbrojeniowych, zarabiających miliardy dolarów na zamówieniach rządowych. Autor filmu, Eugene Jarecki, analizując amerykańską politykę ostatnich pięciu dekad, dochodzi do wniosku, że zagrożenie to coraz bardziej staje się rzeczywistością. Przekonuje, że wojny prowadzone przez USA nie służą ani demokracji ani zdobyciu dostępu do złóż ropy naftowej, ale utrzymaniu dobrej koniunktury dla przemysłu zbrojeniowego, którego lobbyści uzyskali wielkie wpływy w amerykańskiej administracji. Film.