O czym chcesz poczytać na blogach?

Edguy

the-nobodies.blog

Trafiliśmy do "Imperium" na rockoteke :P
Ekhm o ile można to nazwać rockoteką :|
Same wolne rockowe ballady leciały.
Troszkę się upiłam i zdołowałam.
Ale było minęło :P
Michał zmył się szybciej do domu.
I wypadło na to że muszę wracać do domu sama ze Sławiek,głupio mi było bo ma daleko do domu a jeszcze mnie odprowadzał.
Szliśmy dość długo bo oczywiście ja nie miałam sił i pzystanki robiliśmy co chwile :P
Ale fajny byl ten dzień.
I tym miłym akcentem zakończę w końcu tą notkę :P hehe
To narazie,do kiedyś tam :*

skomentuj (3)

;(((((( 2003-08-23 03:09:31


Przepraszam ;(((

skomentuj (5)

Zawieszenie bloga. 2003-08-25 13:25:51


Z pewnych powodów zawieszam działalność bloga na czas nieograniczony.
Pa.

skomentuj (2)

Edguy "Scarlet Rose" 2003-08-30 13:27:16


THE.

kolas blog

Bez opamiętania.
Jak maniak lub fobik.
Jestem zbyt wrażliwy. Czasem tak błaha rzecz, sprawię komuś jakąś przykrość i koniec. Idę się wieszać.
To straszne. Chciałbym, żeby to było zaletą tak bardzo bym chciał.
Jest kilka rzeczy, które tak bardzo bym chciał.
Jestem strasznie skrytym człowiekiem.
Jeszcze nie wiem czy potrafiłbym komuś powiedzieć zupełnie wszytko, chociaż... może...

Czasem lubię być tajemniczy. Ponad wszystkimi. Ha, wielki Gandalf się znalazł. To tak głupie jak krasnoludek w glanach. Lub tramkach.

Nightwish, Edguy, Rhapsody i takie tam? Czyzbym zmienił klimat na bardziej 'ostry'? Nie, Wypróbowuję płytę z Teraz Rocka. Ładna.

Wydaje MI się teraz, że każde słowo, wyraz, literka, które tworzę są bez sensu, sztuczne. 'Kiczowate'.

Kocham Reggae. W moim ogrodzie. Moim.
Skałki.

Potrzebuję. Potrzebuję. Jak narkoman. Potrzebuję, bo robi się ciężko w okolicach głowy.
Wchodzę w neibezpieczną strefę. To tak jakbym oprzekraczał próg zupełnej ciemności, a zaraem pustki. Otchłani.

Nie to nie są jakieś ee... epitety czy co. Tylko to co widzę.

...

 



2003-09-28 21:01:50 >> No rules just fun:D

Witam wszystkich po tej dosc dlugiej przerwie...co tam te kilka miesiecy od czerwca:D Wsumie notka miala byc dopiero 8 listopada czy po kolejnym koncercie Im ale stierdzilem ze jednak dodam cos teraz:P No wlasnie...7 listopada...Wrocław- Hala ludowa...Mystic Festival a na nim polska legenda metalu KAT niemiecka wschodzaca gwiazda power metalu Edguy i zywa legenda IRON MAIDEN!!!! A jako niespodzianka gosc specjalny o ktorym dokladniej dowiemy sie podczas samego koncertu:D Nie moge juz sie doczekac tego dnia...zeby bylo milej wypada on w piatek czyli przed weekendem wiec po koncercie bedzie mozna odpoczac sobie w jakims lokalu i wymienic wrazenia z koncertu ze znajomymi:> Moga byc jedynie problemy z powrotem do domu...do Hali "wrota" zostaja otwarte o 17 wiec koncert zacznie sie w granicach 18-19...a skonczy...zapewne kolo 24 czyli o godzinie wk torej zadne autobusy nie kursuja w kierunku mojego zadupia:D A wizja spacerku po koncercie w zimnie mi nie.

Naprawdę głupia sprawa....

Za byle co.

Poza szkola to troche sie ucze, troche do matury, troche sie nudze, troche czytam i troche maluje figurki, troche tez sie wzialem za siebie i efekty bardzo mnie ciesza i mam nadzieje ze tak bedzie dalej. Dalej doba jest dla mnie za krotka i brakuje mi czasu ale jakos udaje mi sie pogodzic to wszystko tak zebym nie marnowal zadnego dnia.

Ostatnio w ogole zlapalem spowrotem zajawke na stary dobry heavy/power metal, w tej muzyce jest zawarte tyle energii ze az po prostu chce sie zyc, nawet piosenki traktujace o rzeczach smutnych tchna jakims takim pozytywem. Polecam w szczegolnosci: Edguy, Primal Fear, Rhapsody.

Z takich moich przemyslen to chyba nic dzisiaj nie zamieszcze bo w sumie nie wymyslilem niczego konkretnego moze oprocz tego ze przemysliwujac nad przyczynami terroryzmu, wojny i wszelkiego kurestwa w ogole doszedlem do rzeczy nastepujacej: ludzie zabijaja, lub np szykanuja innych dlatego ze w ich oczach sa winni, winni tego ze wierza w innego boga, nie wierza w zadnego, ubieraja sie inaczej, sluchaja innej muzyki, maja inna opcje polityczna lub z dowolnego innego powodu a to wlasnie dlatego ze w oczach takiego czlowieka inny=nie rozumiem go=zly=niebezpieczny=boje sie.

Scorpy's blog

"dzieło" do jego dzieł z XX-lecia międzywojennego dochodzę do (jedynie słusznego!) wniosku, że facetowi na starość odbiło... A swoją drogą czytając te wszystkie propagandowe mowy, to coraz silniej narzucają mi się porównania do retoryki pewnego RADIA...

Wreszcie przysłali mi "Metal Hłammera"! Wreszcie dostałam ten zabytek prasowy z roku 1998 i nawet plakat Dyniek jest nietknięty^^ Jak wreszcie plakat z nowego "Keepera" z autografami pójdzie do ramek, to sobie ten zabytek zawieszę^^

Coś mnie podkusiło do odwiedzenia sklepu płytowego i kupiłam sobie po promocji EP-kę Edguya, w związku ze spostrzeżeniem, że na jednym utworze udziela się były wokalista Helloweenów (tak, wiem, wiem :P ). EP-ka jest bardzo fajna, a wspomniany utworek bardzo Dyniowaty :P Co prawda pan Kiske ostatnio dziwnie się zachowuje i zmienia poglądy co pięć minut... No jeszcze parę miesięcy temu stwierdził sobie, że "nie znosi metalu, bo to naiwna i niedojrzała muzyka". Ex-członkowi naiwnej i niedojrzałej grupy gratuluję samokrytyki, a jeszcze bardziej gratuluję mu zaangażowania się w dzieło naiwnej i niedojrzałej grupy Edguy. Nie wiem, czy gościu miał pomroczność jasną, czy to.

Feeling like lost in space to roam forever...

Jak nie, to co? Życie się na tym nie kończy :) Rówieśnicy nie rozumieją mojego podejścia. Uważają je zapewne za infantylne, mnie też się zdawało, że takie jest. Ale zostało zdiagnozowane jako myślenie dorosłego. Tak więc...

P. zarzuca mi zmianę zdania. To nie jest problem. To jest właśnie postęp. "Tylko krowa nie zmienia poglądów." P. generalnie przestała mnie lubić, ale mało mnie to obchodzi. Mam lepszych znajomych :)

         And I walk the wicked way. Właśnie leci "King of Fools" zespołu Edguy. Call me insane and I'm proud to be.
Nienawidzę swojego miasta bardziej, niż sama przypuszczałam. Mówię to całkiem otwarcie. Kraju za to po prostu nie lubię. Nie cierpię tych ludzi. Nie chcę żadnych więzów. Jestem kosmopolitą i dobrze mi z tym. Obywatel świata. Po prostu! Ludzie zupełnie bez sensu tworzą sobie sztuczne granice, mam tu na myśli każdy aspekt życia. Jakby nie mogło być łatwiej dla wszystkich bez tych nonsensownych reguł ustalonych często z przyzwyczajenia. Prawo jest prawem, owszem. Tu się nijak nie kłócę. Z zasadami dobrego wychowania też nie. To.