O czym chcesz poczytać na blogach?

Dźwięki

~~Life's not easy but it's easier with you, for sure~~ - Onet.pl Blog

:D
                 Dostałam koszulkę z klubu, widocznie Couch uznał, że mogę już oficjalnie reprezentować klub ;) Tak, musiałam się pochwalić ;) teraz będzie lans, szpan i bauns i f okule ;)
                 ~~"Lofe, lofe, cynamonofe"~~ (żeby nie było, że sama wymyśliłam, to wzięłam w cudzysłów ;))

  
(19:54)
4 dźwięki zabrzmiały~

09 April 2007
??O_o?? osochozi?nic ważnego tylko, serce mi się kurczy...
                  Raaaaa!!!! Sasasasasa^^ Siedzę sobie, pachnąc perfumami po Śmigusie, zajadając 'Raczki', słuchając "Chciałbym umrzeć z miłości" i tęskniąc, tęskniąc, tęskniąc... Wspominając, marząc, pragnąc. Ale życie jest szare,.

- miliony twarzy

Sali.
Josh był najbardziej nerwowy z całej czwórki, perkusja pomagała mu w uspokajaniu się. Szybko wpadał w złość, niecierpliwił się, zauważyłaś kiedyś, że denerwujesz go niemiłosiernie. Przez trzy tygodnie nie miałaś odwagi, by pojawiać się na próbach Reputation, uległaś dopiero prośbom Adama. Jemu zawsze ulegałaś.
Josh miał długie ciemnobrązowe włosy, lekko haczykowaty nos. Był bardzo chudy; często zastanawiałaś się, jak taki drobny chłopak może z taką siłą uderzać z bębny. Mógł.
Oliver, przyjaciel twojej najbliższej przyjaciółki, Clarcke, grał na gitarze elektrycznej. Grał niesamowicie, tylko tak potrafiłaś to określić. Uwielbiałaś dźwięki, które wydobywały się spod strun szarpanych jego palcami o zniszczonych paznokciach. Starał się, co było widoczne gołym okiem. Grał z pasją, co było widoczne jeszcze bardziej na przykładzie zniszczonych paznokci. Ładnie zniszczonych, z pasją, z miłością, z zaangażowaniem. Z muzyką.
Oliver był wysoki i jasnowłosy. Miał niebieskie oczy, które lubiłaś, i aktywny sposób bycia. Wszędzie było go pełno, nawet na zabawach z techno, którego nienawidził, w tle. Czuje bluesa, mówili wszyscy, a on po prostu czuł wszystko. Bluesa również.
Dereck był najspokojniejszym i najcichszym chłopcem w zespole; często zastanawiałaś się, dlaczego i podejrzewałaś.

Reflections in rearviewmirror. - Onet.pl Blog

II „Skocznia cię nie przytuli,moja droga”

 

 

            W końcu znaleźli swoje miejsca w samolocie, usadowili się i zapięli pasy i chwilę później rodzina Paulach i Fridgrerd znaleźli się już w powietrzu. Blondynka siedziała razem ze swoim wujostwem i kuzynem w maszynie latającej, która miała zabrać ich do jej nowego domu, do Innsbrucka. Włożyła do uszu słuchawki i zamknęła oczy wsłuchując się w kojące dźwięki, na pierwszy ogień poszedł Godsmack.Jej głowę zaprzątało tysiące myśli. Opuszczała to miejsce, w którym żyła tyle czasu, odkąd wróciła z Oslo. Z jednej strony bardzo tego chciała, zbyt wiele tubyło miejsc, które tyle jej przypominały. Ale z drugiej strony – tu miała swoje ukochane zakątki, morze… Żal było to wszystko zostawiać. Naprawdę kochała Polskę. A to był następny kraj, który zostawiała. Najpierw Norwegia ojca, teraz Polska jej matki… I jedzie do Austrii, zupełnie dla niej obcej. No, może nie aż tak – język zna, od zawsze lubiła niemiecki, może miało na to wpływ to, ze jest pół Norweżką, a kultura Skandynawska z Germańską się.

ekologie miejskie

Stylu życia i w wielu wypadkach całkowite zaniechanie tradycyjnego rolnictwa. Efektem czego była gwałtowna urbanizacja miast, a także „zdziczenie” wielu obszarów wiejskich, szczególnie rolniczego krajobrazu okolic, w których mieszkam. Nie jest trudno wyobrazić sobie, jaki wpływ zmiany te miały na krajobraz dźwiękowy. Podczas gdy na miejski pejzaż składa się znajomy dźwięk ulicznego ruchu i zglobalizowanej sfery medialnej, środowisko rolne przejawia swój potencjał jako sfera o wyraźnie zakreślonych granicach, opuszczona przez ludzi i zdominowana przez siły natury. Na wsi nie jest czymś nadzwyczajnym doświadczyć totalnej ciszy w dzień lub w nocy, o ile jest ładna pogoda. Nagrywając dźwięki w takich warunkach należy raczej szukać ludzkiej aktywności zamiast uciekać od niej. Doświadczając tę rozbieżność między ludzką działalnością a siłami natury, zacząłem dużo aktywniej podchodzić do prób dialogu z siłami natury i tym, jak mogą ujawniać się poprzez dźwięki. Ta postawa zdecydowanie różni się od bierności wynikającej z istoty nagrań terenowych, podczas których osoba nagrywająca siedzi cicho i łapie istniejące dźwięki.

AJ/KS: Wydaje się, że przemysłowe dźwięki nie mogą konkurować z tymi „naturalnymi”. Jesteśmy uczeni rozpoznawania pierwszych agresywnych i inwazyjnych dźwięków równocześnie dając się złapać w.