O czym chcesz poczytać na blogach?

Dźwięk

Agnieszka Nowak - Onet.pl Blog

Ale nie jesteśmy tacy sami
Jedno życie
Musimy sie o siebie troszczyć
Ze sobą
Troszczyć sie o siebie
Siostry
Bracia
Jeden
Jeden                                     

 

 

a teraz zamieszczę fajny utworek http://www.tekstowo.pl/piosenka,lady_violet,in_your_mind.html

To piewszy tekst, który tłumaczę, więc przepraszam za błędy.

Jestem instrumentem w życiu Boga
Moje życie melodią dla Jego imienia
Więcej tych piosenek śpiewam
Uwielbienie jest wszystkim
Żyję w glorii mojego Króla

Słychać piosenki mojego życia
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk
Podnoszę ten hymn
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk

Przez wszystkie cudy i gliny
Czyścisz ze mną grację
Przenosisz mnie, o Panie, przez to wszystko
Więc będę [Cię] wychwalać nawet w ogniu
Będę żyć, by wychwalać mojego Savior

Słychać piosenki mojego życia
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk
Podnoszę ten hymn
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk
Niech to będzie słodki, słodki dźwięk

Niech wszystko ma oddchech
Wychwala Pana, wychwala Pana
I.

Music is the air I breathe


2- Znowu trzeba sprzątać po wymiotach
1- Gorsze niż kac


Zabrania się kopiowania i rozpowszechniania treści zamieszczonej na tej stronie zgodnie z Ustawą z dn.4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późniejszymi zmianami Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631)

Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna

zamów newsletter
Music is the air I breathe
Kategorie: Wszystkie | Ciekawostki | Dźwięk tygodnia | Jak Oni się zjebali | Kapele | Koncerty | Podsumowania, rankingi, ogólne.

Ich Troje - Onet.pl Blog

Bylo oddac go do naprawy.Powiem wam gdzie beda najblizsze koncerty Ich Troje:

17.05.2008 - WROCŁAW
                     impreza zamknięta
06.06.2008 - HOLANDIA
                     impreza zamknięta
14.06.2008 - PIŁAWA k. Wrocławia
15.06.2008 - OPOLE

Łukasz
5 duzo wiecej

02 maja 2008
Lęk
Czasem jesteś jak ja i próbujesz być zły
żaden miecz nie tnie tak jak twe kłamstwa i łzy

Gdzie ostatni prawdziwy sen
każdej nocy przez nas mknie

życia lęk - śmierci dźwięk,
życia lęk - śmierci dźwięk
nie powie ci nie!

czasem jesteś jak.

qwerty - Onet.pl Blog

Się w ciemnym kącie i szybko narzuciłem na siebie kamuflaż, tak że wyglądałem jak wielki stos mandarynek. Nagle jeden z uczestników zdecydował się na mandarynkę i skierował się w moim kierunku. Obezwładniłem go moim nunczako i przywłaszczyłem sobie jego plakietkę. Nie wiedzieć czemu, miał w swoim imieniu cyfrę, ale od tego momentu udawałem, że jestem Q3A. Traf chciał, że Q3A dostał się do półfinału, gdzie miał zmierzyć się w pojedynku z Żopobrym. W to mi graj, przecież umiem pokonać swój własny samochód. Stanąłem na stanowisku dla Q3A, a naprzeciwko stał Żopobry przy swoim stanowisku z numerem G. Żopobry co jakiś czas wydawał różne dziwne dźwięki i ustaliłem, że należy w końcu odesłać go do serwisu: raz coś strzeliło mu w wydechu, raz skrzypnęła wycieraczka, raz drzwi. Przystąpiliśmy do półfinału.

-Pytanie do pana nr G: kto jako pierwszy zdobył szczyt Poontah?
- <skrzypnięcie maski>
-Zgadza się! A teraz pan numer 9 (wszędzie te cyfry, to się robi coraz dziwniejsze): kto po raz pierwszy wyizolował w 1800 roku bepowerian biedronkanu?
- John McJohn
- Niestety, ale pomylił się pan, bo chodziło o Johna McJona. Nie uznajemy...

Nie rozumiem, to wystarczy, że mój nieserwisowany automobil.

Blog

Się i skierował do wyjścia. Na moment skierował wzrok w stronę dawnych restauracji znajdujących się na piętrze po stronie dziś nieczynnych i pokrytych kurzem fontann. W oknach dostrzegł całe rodziny, gnieżdżące się na zbyt małej powierzchni. Małe dzieci, przerażone i wychudzone matki starające się dać swoim pociechom wszystko co tylko mogły. Niejednokrotnie odbierając sobie samym od ust jedzenie byleby tylko ich dzieci nie zaznały głodu. Cieszył się, że jego rodzicom nie przyszło go wychowywać w takich warunkach i że nigdy nie dożyli tych przeklętych czasów. Życie na posterunku wróciło do normy. Wkrótce za jego plecami rozległy się dźwięki gry w karty i rubaszny śmiech Andrzeja. Życie miało ten okrutny zwyczaj – toczyć się dalej swoim torem. Minąwszy południowy posterunek na barykadzie i rozmówiwszy się z ich dowódcą, skierował się na południe, ulicą Gdańską. Później planował przebić się przez ulicę 6 Sierpnia i przejść przez Piotrkowską w stronę Red Tower. Dziś straszyła odpadającymi czerwonymi kaflami, zdobiącymi niegdyś jej ściany, powybijanymi szybami i kompletnie splądrowanymi biurami. Kiedyś budynek naprawdę imponował, dziś nie nadawał się do niczego. Po pierwszych wstrząsach nieco się przechylił, a przez jego środek przebiegło złowieszcze.

Nauczyciel i ? - Onet.pl Blog

–zapytał nauczyciel.
-Nie, jestem lekko zmęczona. Przepraszam. –Cicho powiedziałam.
-Wstań –powiedział stanowczo. Ja wystraszona wykonałam polecenie, po czym czekałam.
-Wyjdź z ławki i zrób dwadzieścia pompek. –Rzekł.
-Że, co? –Zaskoczona zapytałam.
-Nie, że co, tylko proszę jak już. Czekam –złośliwie spojrzał. Wtedy wyszłam z ławki, i zaczęła robić pompki, po dwóch nie miałam siły się ruszyć. A dwadzieścia sprawiło, że poczułam wszystkie żebra, kości a nawet mięśnie w moim ciele. Zmęczona wróciłam do ławki, a reszta lekcji była taka, że modliłam się o końcówkę.
Czas tykał powoli. Na dźwięk dzwonka zaczęłam szybko się pakować, jednakże dziewczyny były szybsze. Wychodząc z klasy złapał mnie za rękę nieznajomy mężczyzna. –Nie spóźniaj się więcej –cicho powiedział.
-Postaram się –rzekłam z ironią w głosie. On swoimi przenikliwymi oczami patrzał.
-Jak to postarasz się? –Masz być. Chyba, że polubisz ćwiczenia na tej lekcji. –Zdenerwowany spojrzał.
-Przepraszam, to się nie powtórzy. –Zirytowana dodałam. On w tym momencie podszedł do mnie, i delikatnie musnął w usta. A zaraz po tym szybkim krokiem wyszedł z klasy.
uczennica (10:22)

...przypadków nie ma... - Onet.pl Blog

Figurę - jakby czytala w myślach ze czas się odchudzać. I słuchając sobie Dżemu "w życiu piękne sa tylko chwile" chyba ten moment utrwalę w pamięci. Taki mój negatyw miary szczęścia.
Czy róża skrzydeł dodala, czy piosenki dziś wysłuchane czy powietrze - nie wiem co. Wiem, ze chwila byłą piękna. Taka co się rzadko zdarza. Taka co chce żeby wiecznie trwala, aona jak na złość swój bieg przyspiesza by jak najszybciej przeminąć. Pamięć jednak nie zapomni.
Z różą mi do twarzy.
aQada (22:21)
2 dźwięki

21 maja 2007
małą refleksja na temat marzeń
Gdybym dostała prace I pensja poszlaby na bilet do Włoch. Tyle wspomnień.Ale tym razem już mogłabym sama lub z koleżanką, bez zadnych zakazów. Połazić, powspominać. I pomyśleć ze 14 lat mignęło niewiadomo kiedy i w tym trak nikłym czasie tyle osób odeszlo, tyle nowych poznłąam, tyl osób dorosło,.