O czym chcesz poczytać na blogach?

Dziura ozonowa

Z mojego punktu widzenia.

I wgl... no nie wiem do czego zmierzam, wypad z opiniami, że film ma złą jakość czy coś. Spieerdalać z tąd, a nie grunntować na mojej duszy... no nieważne

Boże, gorąco jak w saunie i to o 21:07.. no tak... 22°C. Ciekawe co to będzie w lato... dziura ozonowa się zwiększy i będzie upał jakich malo.. noo.. to tyle na temat pogody.

Myślę co z sobą zrobić, bo coraz bardziej czuję się neutralna. Nawet moje odpowiedzi są... bez emotowych uśmiechów. E tam, walić... chyba będzie partyjka bilarda i powrót.

klangor blog

Brzmiący - messel. Wolę jednak wiercić dziury w serze. Ciekawe dlaczego ser z dziurami sprzedaje się lepiej niż ten bez dziur? W ogóle konstatuję z przerażeniem że wszystko co dziurawe jest w cenie. Drogi, paski do spodni, rozporki na wagę, sutanny, dziury ozonowe, kobiety, i najdroższa na świecie - wielka dziura w dziurze... Dziura wydziurdziana po sam horyzont. Wydrenowana, brzegi ogradowane, średnica nieznana... Dziura nad dziurami... Dziura w dziurze. A w środku dziura. To ja idę spać...
klangor 2005-02-06 21:56:59 skomentuj (0)


<>

kawały o Kopidole

Zakopał ten słynny skarb który szukają piraci

Jo słyszołem, że kopidoł zapisał się na piłkę nożną i taekwondo żeby sobie trochę pokopać

Jo słyszołem, że kopidoł przyczynia się w znacznym stopniu do powiększenia dziury ozonowej

Jo słyszołem, że kopidoł powiększa nawet czarną dziurę

Jo słyszołem, że z kopidoła to taka słodka dziurka jest

Jo słyszołem, że kopidoł wierzy w powiedzenie ze kto dołki pod kim kopie ten sam w nie.

W kalendarz

Jo słyszołem, że kopidoł był pierwszy na księżycu i wykopał te dziury

Jo słyszołem, że kopidoła ostatnio kopnął prąd

Jo słyszołem, że kopidoł ma 16 synów i 12 córek bo używał dziurawych prezerwatyw

Jo słyszołem, że gdy żona kopidoła była w ciąży to kazała kopidołowi kłaść rękę na jej brzuchu żeby zobaczył jak dziecko kopie

Jo słyszołem, że kopidoł na wakacje jedzie tylko do zakopanego

Pejdż not fałnd

Siedze.Zepsulem wczoraj lodowke w pracy. Bawilem sie w czlowieka z epoki lodowcowej kruszacego lod z tylnej sciany chlodzacego urzadzenia i dostalem sie do nieznanych pokladow gazu mrozacego. Caly ulecial do atmosfery. Zastanawiam sie czy przypadkiem nie powiekszylem dziury ozonowej. Ale tam, pal licho dziure ozonowa, co mnie martwi bardziej to koszty na jakie narazam – hm – no w sumie nie siebie – tylko wlasciciela sklepu. Moglby mi powiedziec: zjebales to teraz zaplac. Ale jest mily i mowi ze nic sie nie stalo, ze kazdemu sie moglo prztrafic i ze mam o tym.