O czym chcesz poczytać na blogach?

Dziennikarze

Blog biedronaa11

2006-04-06 To znalazłam na jakims blogu.Dla tych co nie lubia blogu27

Komentarzy: 0 2006-04-06 BILL I TOM JADĄ PO TOLI I ALI!!!!!!!!!!

A oto dowód, że Bill i Tom nieznoszą Alki i Tolki:
Dziennikarz: Witam na kolejnym wywiadzie poświęconym dziewczynom z Blog 27
Tom: Dzień dobry, zaś o nich....
Bill: Wolałbym już pogadać o Georgu i Gustavie
Tom: Ja też!
Dziennikarz: Przykro mi, ale będziemy rozmawiać o Toli i Ali
Bill: No to proszę zadać jakieś pytanie...
Dziennikarz: Chodzi plotka, że Tom zakochał się w Toli. Czy to prawda?
Tom: Co? Ja i ta zjebana małolata z ryjem małpy?!
Bill: Hahahaha, a to dobre!! Tom i Tola (śmiech)
Tom: Ja absolutnie zaprzeczam!! To nie prawda...
Dziennikarz: Tom pamiętaj, że obiecałeś mówić prawdę!
Bill: No właśnie braciszku hahaha przyznaj się...
Tom: Ale ja mówię prawdę!! Bill zamknij się, bo powiem o...
Dziennikarz: Tak, tak Tom dokończ...
Bill: On chce się odegrać! Zaraz coś wymyśli. Tak naprawdę to ani Tola ani Ala nam się nie podoba i napewno z żadną z nich nigdy nie będziemy!
Tom: Tak,.

Harry Potter - Onet.pl Blog

: Najlepiej bawiliśmy się przy diabelskiej scenie, którą kręcono zupełnie inaczej niż pozostłe. Dookoła stały kamery, nie byłó zbliżeń, byliśmy jakby odizolowani. Natomiast najtrudniejsza scena to ta kiedy Harry znajduje się przed zwierciadłem. Jest jednocześnie sfrustowany, zaciekawiony, podniecony, wesoły i smutny. Tak mi się przynajmniej wydawało i musiałem zagrać te wszystkie uczucia naraz. To było trudne zadanie.

Dziennikarz: Jak zmieniło się twoje życie od momentu, gdy zagrałeś Harrego?

Daniel: Gdyby moje życie miało się zmienić, wydaje mi się, że już by to nastąpiło. Nie czuję, że tak było, ale jeśli już- to zmieniło się na lepsze.

Dziennikarz: Jak zachowują się Twoi koledzy, jak Cię traktują wiedząc, że jesteś już międzynarodową gwiazdą?

Daniel: Nigdy nie miałem problemów w szkole, myślę,  że byłem i jestem w niej lubiany. Jak dotąd moi koledzy traktują mnie tak jak kiedyś i to mi odpowiada.

Dziennikarz: Gdybyś mógł posiąść jakiś magiczny dar Harrego Pottera, to co chciałbyś umieć robić?

Daniel: Cciałbym umieć znikać w niewidziualnej pelerynie, bo wtedy, kiedy tylko by mi się podobało, mógłbym dostać się za darmo.

Torla – kamienna wioska

Koniec dziennikarstwa? Tak, ale w innym sensie. Rolą dziennikarza przestało być opisywanie rzeczywistości. Teraz chodzi o jej medialne kreowanie na zamówienie.

  • Onibe!
    Właśnie o tym piszę, dziękuję.
    Tes Tequ!
    Znałem Cię jako satyryka, ale nie demagoga. Ci najbardziej cenieni dziennikarz to nie byli “opisywacze teraźniejszości”, to robili raczej reporterzy (też dziennikarze, ale bardziej pośledni gatunek). Prawdziwi dziennikarze byli od analiz, przewidywania skutków określonych przyczyn, rzetelnego opisu dywergencji. Z drugiej strony też nie wszyscy dziennikarze “kreują na zamówienie”, ci są po prostu bardziej widoczni, nazwijmy to medialni. Są rzetelni dziennikarze pracujący bez otoczki medialnej. To dokładnie ta sama różnica, jak pomiędzy aktorami: Jerzym Trelą a Kasią Cichopek

  • Torlinie

    1. Technika ułatwia kradzieże.

  • Dalia - bloog.pl

    Na tego przystojniaka przy barze.- i pomachała do niego
    -Przecież to Ronaldo...- zauważyłam
    - Właśnie. Uwaga! Ciacho na horyzoncie!
    - O mnie mówisz?- zainteresował się
    - A o kim by innym? Och, kochanie, a gdzie Joey... przecież mieliście do nas dołączyć razem...- zasmuciła się
    - Joey nie chciał. Powiedział, że ma rozmowę z Liam'em i tyle...- wytłumaczył kolegę
    - Joey miał przyjść? Ty to zaplanowałaś???!-oburzyłam się
    - Tak jakby....
    - O proszę!!! Przecież gadałyśmy o tym... wszystko wyjaśniłyśmy sobie...- mówiłam do niej szeptem, bo nie chciałam, by jej sportowiec nas usłyszał i się o wszystkim dowiedział
    - Przepraszam. To miało być takie kumpelskie spotkanie....- wyjaśniła
    - A gdyby tu byli dziennikarze? Co by sobie pomyśleli? Nawet gdybyśmy byli z Joey'em tylko przyjaciółmi, to i tak te sępy wymyśliłyby coś...- po raz kolejny powiedziałam cichym głosem
    - OK. Wybacz.- zrobiła przy tym tę swoja skruszoną minkę.... i ja mam się na to nabrać?
    - Niech ci będzie. Ale, żeby mi to było ostatni raz!!!-zagroziłam
    - Ej, dziewczyny? Zamawiamy coś, bo z głodu umieram?- spytał Roni
    - Jasne...- powiedziałam
       Kiedy już tak sobie siedzieliśmy Ronaldo postanowił się odezwać i zaproponować coś... idiotycznego?
    - Dalli?- zaczął
    - Tak Ronaldo?
    - Mam świetnego kumpla, wiesz?
    - Na pewno...
    - Może chciałabyś go poznać? Gość pochodzi z Arizony.
    - Ahaa...Wiesz chyba nie jestem.

    dziennikarzyny.blog

    Zupełnie za darmo, byle tylko pokazać twarz. Pewien stary radiowiec, z bardzo, bardzo dobrym i rozpoznawalnym w eterze głosem zgłosił się do podrzędnej telewizyjnej  stacji i zaoferował swą pracę na antenie.Za śmieszną , groszową wręcz stawkę,. Został oczywiście przyjęty. Młodsi koledzy zachodzi w głowę, po co mu to ? Jest w końcu znany, dobrze ustawiony, ba! można nawet powiedzieć sławny...a tu chce pracować prawie za darmo. W końcu nie wytrzymali i zapytali: Jurek, po co Ci taka praca? Na to pytanie odpowiedział tak: A kto mnie zna z twarzy, skoro pracuję w radiu? Nie da się załatwiać poważnych interesów , jeśli nie ma się znanej twarzy. Znana twarz nie ma ceny.........Ale nie o tym miałem pisać. No więc wracamy do pytania, skąd biorą się dziennikarze? Przychodzą zwykle po studiach, albo w ich trakcie , jak już mówiłem zaliczyć praktyki. Zwykle trafiają do redakcji informacji, te  wchłoną wszystko. W newsach  potrzebna jest każda para rąk, nawet do ....parzenia herbaty. Nie zliczę przypadków naprawdę bezdennie głupich panienek, które ostały się w redakcji tylko dlatego, że miały ładny uśmiech, były miłe i nie krzywiły się, gdy szef lub koledzy wysyłali je po kawę do bufetu./ o karierze przez "dupę" innym razem/"Głupie to to " komentowano, ale niech zostanie, takie to mile stworzenie. Te "miłe stworzenia " odbierały swoją bytność w redakcji  , jako potwierdzenie swoich zawodowych predyspozycji, z czasem wysyłano je nawet na zdjęcia/ zwykle w.

    Blog zwolenników Jarosława Kaczyńskiego ! - bloog.pl

    poniedziałek, 18 lipca 2011 21:00

    Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy zajęło stanowisko w sprawie konfliktu, do którego doszło 10 lipca podczas Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Według doniesień niektórych mediów, uczestnicy pielgrzymki mieli zaatakować m.in. ekipę Telewizji Polsat - reporterka stacji miała zostać uderzona w twarz.



    - Z niepokojem obserwujemy nasiloną w ostatnim czasie, w rozmaitych mediach, nagonkę na Radio Maryja, a szczególnie drastyczne, masowe działania wywołane brutalną prowokacją, jakiej dopuścili się dziennikarze stacji Polsat – napisało w swoim oświadczeniu Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy. - Wiele mediów bezkrytycznie odniosło się do materiału wyemitowanego przez Polsat, nie zadając sobie trudu weryfikacji tych informacji, a zgoła usłużnie rozpowszechniając je dalej. Łódzka ekipa Polsatu, wbrew prasowym nagłówkom, nie została pobita, zgromadzeni pielgrzymi nie zaatakowali dziennikarzy, zażądali natomiast okazania akredytacji, a wobec faktu, iż ci jej nie posiadali, pielgrzymi poprosili ekipę Polsatu o opuszczenie miejsca modlitwy, czego dziennikarze nie uczynili. Wywiązała się szarpanina, którą dziennikarze, wbrew relacjom świadków, przedstawili jako atak „agresywnych zwolenników Radia.