O czym chcesz poczytać na blogach?

Dzieciaki

codziennik - Mama Dwojga

20:54, ania.sobolewska , codziennik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 maja 2009
deszczowo/Orłowo
Za nami zimny i częściowo deszczowy weekend... Oj przydałoby się już trochę ciepełka i słońca ;-) W sobotę większość dnia padał deszcz, więc zamiast spaceru były zakupy w tesco oraz przebieżka po obi, deichmanie i sklepie zoologicznym... Dzisiaj nie było niestety zbyt ciepło, jednak nie padało, więc do południa dzieciaki były na dworzu z małżem, a po obiedzie pojechaliśmy nad morze do Orłowa. Córcia przespała się w samochodzie, dzięki czemu miała dużo sił i energii na szaleństwo. Najpierw pospacerowaliśmy sobie po orłowskim molo, po czym brzegiem morza poszliśmy aż do klifu. Dzieciaki byly przeszczęśliwe, mogąc biegać i skakać do woli po piasku. Dodam, że spora część tego piasku znalazła się później na naszej wycieraczce pod drzwiami do domu ;-) A to mój pyskaty Starszak na tle morza (córcia wyjątkowo nie chciała pozować do zdjęć ).
Spacer rewalacyjny, świeże morskie powietrze.

Be perfect...

Przecież ja NIGDY nie chciałam dzieci! Jakoś mijał tydzień za tygodniem, rozważałam tę myśl, czytałam, szukałam ale stchórzyłam (a może tak naprawdę nie chciałam usuwać? Sama nie wiem.) i tak donosiłam ciążę do terminu. Alkoholu nie piłam, ćpać nie ćpałam (nigdy) ale fajki paliłam na okrągło, jadłam śmieciowe żarcie, masę słodyczy. Później się okazało, że mam cukrzycę czy nietolerancję glukozy jak zwał tak zwał. Olałam sprawę w zasadzie. Początkowo trzymałam się diety ale później potrzeba jedzenia słodyczy okazała się silniejsza od zdrowia Filipa (dzieciak w moim brzuchu). Do poradni diabetologicznej tez nie poszlam, do szpitala tez nie. Całą ciżę było ok z dzieciakiem. Podczas, gdy z nim było ok ja najpierw miałam mdłości i bóle głowy, z powodu których zapakowali mnie do szpitala, potem zaczęły boleć plecy, później zaczęły się pojawiać monstrualne rozstępy na brzuchu, udach, rękach i pod koniec doszedł paskudny ból spojenia. Kiedy nadszedł termin, zapakowali mnie do szpitala. Wywoływali raz - bez skutku po kilku godzinach. Drugim razem jak to ordynator powiedziała "czy dołem czy górą zostanie pani dzisiaj mamusią". Najpier próbowali dołem - 10h skurczy wywoływanych kroplówami nie przyniosło efektów więc zrobili mi cesarkę. Jak wyciągnęli małego... rzeczywiście, był to moment, którego nie zapomnę - takie małe coś.

erotyczne-rozmowy.blog

Tylko w ostateczności.
___Zapłaciłam za przedszkole Maciejka (znowu pozyczyłam !). Ognisko wieczorne, kilogram kiełbachy i 2 chleby.

skomentuj (0)

Czwartek 8 lipca 2004-07-09 08:31:05

___Dzien wczesniej dostałam w Kadrach dokumenty do podpisania przez lekarzy. Kadrowe prosiły, żeby podpisać te kwity z datą lutową, bo wtedy wyszło zarządzenie dyrekcji. Lekarze oczywiście z całą premedytacją podpisali to z datą dzisiejszą. Ludzie bywają wredni.
___Bylam w banku. Dopiero teraz. Wiem, ze poźno, ale strasznie cieżko się wyrwać z apatii. Przelano mi już pieniądze z Urzędu Miasta (340 na dzieciaki, ktore mam dostawać miesiącznie). Zamknełam limit kredytowy. Zapłaciłam odsetki w wysokości 2,18zł za spóznienie się kilka dni ze spłatą limitu. Zrobiłam przelewy i zapłaciłam ratę za pralkę, Vectrę i telefon.
___Wieczorem było ognisko harcerskie. Tum razem mialam tylko pętko kiełbasy ale za to chleb cieszył sie nie gasnącym uznaniem. Dzieciaki przyrządzały tosty na patyku. Niektóre wygladały jak male węgielki (szczególnie te pieczone przez Maciejka). Mała złościła się na niego, ale ja byłam zadowolona, że ma zajęcie. Siedział na polanie brzozowym i z uwagą zmieniał skórki z chleba w węgielki.
___Miałam okazję porozmawiać z Markiem S, znajomym z.

...Są rzeczy, których sobie nawet nie wyobrażałeś...

Na półrocze i miałem zamiar zrobić chłopakom te lekcje, które nas dzisiaj ominęły. Rozłożyłe notatki na stole... Rogacz obok bawił się z maluchem w łapki. Chyba się nawet z nimświetnie bawił :
- Zobacz jaki słodki !
- jasne.. Rogaty, to jest potwór !
- Eee tam... jest super !
Później Rogaz zostawił mi go na chwilę i poszedł gdzieś. Odwróciłem się w drugą stronę, żeby prześwietlić pergamin z mapą astrologiczną i na chwilę spuściłem go z oczu. A później usłyszałem dzwięk dartego papieru i dowróciłem sie gwałtownie :
- ŁAPAAAAAAAA ! ON ZJADŁ MOJE NOTATKI ! ZJADŁ JEEEE !!!!- wydarłem się.
Łapa zbiegł na dół i zaczął trząsać dzieciakiem :
- Jak mu się coś stanie, to McGonagall nas zabije
- Jak moje notatki nie przetrwają, to ja ZABIJE CIE
- Ale... jak mogłeś do tego dopuścić ?- wydarł sie ejszcze na mnie- dzieci nie mgoą brac takich rzeczy do ust !
- Nie rozumiesz, że to są moje notatki ! Jak ich nie wyjmiesz z jego paszy, to zaraz nie wiem co zrobię temu bachorowi !
- Nie mów tak na niego...- odezwał się Rogacz ze schodów
- JA MAM TEGO DOSYĆ I NIECH TO KTOŚ UCISZY!-wydarłem się, bo bachor zaczął beczeć od naszej kłótni. Wtedy z dormitorium dziewczyn wyszła Evans i dziwnie miłym tonem zapytała :
- Dzidziuś wam przeszkadza? - minęła nas.
- A żebyś.

Życie z tańcem w tle. - Onet.pl Blog

Nie wybiły ją z rytmu, nie przeszkodziły w wykonywaniu kolejnych sekwencji, które tak długo opracowywała z For Fun Team. Ściszenie muzyki i koniec pierwszego układu. Radość i uśmiech na twarzy ukazywały jej miłość do tańca. Znowu czuła się jak tancerka, a nie Pani Prezes, którą do niedawna była. 

-Udało się! –podskoczyła zadowolona, gdy znaleźli się za kulisami. –Udało!
-A wątpiłaś w to? –zaśmiał się Lewis siadając na podłodze i wyciągając z torby butelkę wody mineralnej. –Zawsze byłaś najlepsza i nadal jesteś. Za chwilkę mamy rozdawać autografy. –zerknął na zapisaną kartkę papieru.
-Co?
-A no, bo ci nie mówiłem. Gdy dzieciaki będą dalej tańczyć my mamy porozdawać podpisy dla tych młodych z widowni. Dla większości z nich jesteś idolką i bohaterką.
-Wygłupiasz się.
-Mówię serio. Opiekunowie zrobili wśród nich taką ankietę, na której znalazło się też twoje nazwisko i po podliczeniu głosów wyszło, że prawie osiemdziesiąt procent chce cię naśladować. 
-Naprawdę? –otarła twarz i spojrzała na Piotra. 
-No. Przecież bym cię nie okłamał. –uśmiechnął się szeroko. 
-A jakie tam jeszcze były nazwiska? Na tej liście?
-No moje, Mezo, tego mistrza Polski w drifcie, ale nie pamiętam nazwiska, Kubicy, Małysza, Avril Lavigne itp. 
-Marcin Polody też się.