O czym chcesz poczytać na blogach?

Dżem wehikuł czasu

(: ZAPALNIK :)



Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat
Mój mały intymny, muzyczny świat
Gdy tak wspominam ten miniony czas
Wiem jedno, że to nie poszło w las
Dużo bym dał by przeżyć to znów
Wehikuł czasu - to byłby cud
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los
Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś

Tylko nocą do klubu puls,
Jam Session do rana,
tam królował blues
To.
Nasza piosenka to "Wechikul czasu" zespołu Dżem.            
Której tekst znajdziecie pod poniższą.

W świecie napiętnowanych bogów

Ostatniej notki czas przegonić. Nie jestem ani lepsza ani gorsza.
Po prostu jestem teraz trochę inna od dawnej Iskry. Chodź nienawidzę tego słowa... Czuję się jak szczęśliwa kaleka.

♫:
Dżem — Wehikuł Czasu
To już minęło, ten klimat, ten luz […]
Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat […]
Wiem jedno, że to nie poszło w las […]
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los […]

Wykredowana

Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.
Posted in: codzienność
5 Responses “Wydarzenia kulturowe – Dżem w Gdańsku” →

No to ja się wybiję moją ignorancją i powiem, że piosenki “Czerwony jak cegła” nie mogę znieść, “Do kołyski” nawet lubię, “Whiskey, moja żono” zniosę, “Wehikuł czasu” umiem na pamięć, ale mi się przejadł, bo wszyscy to grali u mnie w klasie na gitarze…

Ogólnie Dżem mnie nie porywa i nigdy nie zagłębiałam się w ich twórczość – jakoś nie czuję się w.

- bloog.pl

18:05

"Wehikuł czasu" Dżem

Pamiętam dobrze ideał swój
Marzeniami żyłem jak król
Siódma rano to dla mnie noc
Pracować nie chciałem, włóczyłem się
Za to do "puszki" zamykano mnie
Za to zwykle.

szczęśliwa droga...

Wyskakałam. Wykrzyczałam. I wyśpiewałam. Koncert Carratuohill i Farben Lehre niesamowity. I Mech. Tak samo jak T.Love tego wieczora. A drugiego dnia tak wyczekany Hunter. Wcześniej rozkołysał Twinkle Brothers. Nocą już Hey i Dżem na koniec. Dżem jak zeszłego roku... tu miałam chwilę słabości. Arek był wtedy ze mną w moich myślach przez cały czas. Zeszłego roku... Dżem wzbudził tyle wspomnień i wzruszeń... i mimo tego że nie zachwycił tak jak.Szeptał mi do ucha duszy już żadnych słów... Wiedziałam że ten Woodstock będzie dla mnie jednym wielkim sentymentem. Kiedy bawiłam się pośrodku tego wielkiego tłumu parę razy złapałam się na tym że ktoś chyba podarował mi wehikuł czasu... Oglądałam się wtedy wokół siebie i szukałam Go obok. Bo w tamtych kilku chwilach wcale nie byłam w Kostrzyniu. Wcale nie bawiłam się na X Przystanku. To tak jak w filmach o podróżach w czasie. Wszystko wydaje się być.