O czym chcesz poczytać na blogach?

Dysocjacja

PSO z transmutacji

Oraz wie na czym polega prawo jednolitości transmutacji.
·         Temat 8 - Dynamika transmutacji: uczeń potrafi wyjaśnić na czym polegają trzy zasady dynamiki transmutacji.
·         Temat 9 – Sprawdzian z lekcji 2-8.
·         Temat 10 - Lekcja informacyjna: uczniowie zapoznawani są z propozycjami ocen końcowych, zaległych pracach, kartkówkach i sprawdzianach, ustalane zostają materiały poprawkowe.
·         Temat 11 - Zakończenie nauki transmutacji w klasie II: Poprawki uczniów, wystawienie ocen końcowych, podsumowanie roku.

KLASA III
·         Temat 1 - Lekcja organizacyjna.
·         Temat 2 - Dysocjacja transmutacji: uczeń potrafi wyjaśnić pojęcia związane z dysocjacją transmutacji oraz UOSZT, zna symbole różnych rodzajów transmutacji, a także zapis niejonowego równania dysocjacji.
·         Temat 3 - Równania transmutacji: uczeń zna symbole równań i potrafi je zastosować w praktyce.
·         Temat 4 - Wymnażanie genetyczne I: uczeń potrafi zamienić przedmiot w inny, stosując I Twierdzenie Andertona  oraz stworzyć do niego opis przemiany.
·         Temat 5 - Wymnażanie genetyczne II: uczeń potrafi zamienić przedmiot w inny, stosując II Twierdzenie Andertona  oraz stworzyć do niego opis przemiany.
·         Temat 6 - Wymnażanie.

Ewa Alicja Slomska

    Szczegóły wpisu

    Komentarze:
    (0)
    Tagi:
    • człowiek
    • pamięć
    • pożegnanie
    • żelarstwo
    Kategoria:
    • Człowiek
    Autor(ka):
    slomska25
    Czas publikacji:
    środa, 23 listopada 2011 13:35

    Opcje

    • Przejdź do wpisu „Pracuję żeby żeglować, żegluję żeby żyć ”
    • Dodaj komentarz do wpisu „Pracuję żeby żeglować, żegluję żeby żyć ”
  • środa, 16 listopada 2011
    • Jesienne dysocjacje

       

  • Ukryta Władza

    Produkcją filmów, szmuglowaniem narkotyków, międzynarodowym handlem broni, innymi lukratywnymi zajęciami; będą wykonywać ich wolę lub wolę megalomanów u szczytu wiary, że stworzyli satanistyczny porządek, który zawładnie światem.

    Programiści Monarch wywołują w obiektach badawczych poważną traumę poprzez użycie elektrowstrząsów, tortur, znęcania się oraz trików psychologicznych, aby zmusić ich do stopniowego oddalenia się od rzeczywistości – naturalnej reakcji dla ludzi wystawionych na ból nie do zniesienia. Umiejętność obiektu badawczego do oderwania się od rzeczywistości jest niezbędna. Najłatwiej zmusić do tego dzieci z patologicznych rodzin. Dysocjacja pozwala “treserom” na stworzenie niespotykanych osobowości w umyśle badanego. Każda z nich jest później programowana i do woli wyzwalana.

    Tego typu programowanie można zdefiniować jako systematyczne stosowanie tortur, które blokuje zdolności ofiary do świadomego przetwarzania informacji (utrata świadomości poprzez ból, strach, narkotyki, iluzję, deprywację sensoryczną, niedobór tlenu, zimno, ciepło, stymulacja mózgu, doświadczenie śmierci), następnie  zaszczepia się sugestię i/lub pożądane wzorce zachowawcze po to, by zaimplementować myśli, dyrektywy i percepcję w nieświadomym umyśle . Najczęściej u takiej osoby uruchamiają się naturalne mechanizmy obronne,.

    wolfess DEN v2.1

    To w koncu Smocz - trzyma Goscia krotko i specjalnie sie nie przejmuje, po prostu w razie czego wydaje polecenia i Gosc sie musi ustosunkowac.
    Zebym ja tak potrafila... ech....

    Gdyby Gosc nie byl tak wku... cy z tym swoim wzruszaniem ramion, bylby nawet smiesznym przypadkiem dysocjacji osobowosci. Przecietnie w 95% sytuacji jest bowiem tak, ze ja sugeruje jakas aktywnosc, na co on wzrusza ramionami. Nasetpnie po jakichs minimum 2 godzinach ON nagle stwierdza, ze wpadl na swietny pomysl - i opisuje owa aktywnosc proponowana przeze mnie wczesniej. Ewentualnie, kiedy juz jestesmy w trakcie realizacji aktywnosci, przypomina mu sie, ze w sumie to mielisMY absolutnie swietny pomysl, ze ja sobie zaplanowalisMY.
    Jak nic dysocjacja.

    Swoja droga zwlaszcza ten pierwszy wariant dysocjacji jako zywo mi kogos przypomina...
    ... nasza szefowa?
    chmmm....
    mam nadzieje, ze to nie jest zarazliwe!
    ;-)

    skomentuj (0)



    2003-08-12 >> Jacenty
    zostal wyniesiony na dwor. W zwiazku z panujacymi tu upalami Jacenty aklimatyzuje sie doskonale, wczoraj widzialam, ze wytworzyl doskonala siec po zewnetrznej stronie okna.
    Chyba czuje sie dobrze - wygladal kwitnaco.
    Od razu wiedzialam, ze ta lazienka mu nie sluzy. Nawet dokarmianie nie bardzo pomoglo, bo chyba z tego oslabienia Jacenty nie rozwinal porzadnej.

    Lamiane, Fryderyk i reszta wesołej hordy


    miałam pomysł na notkę. Ale już nie mam. W ogóle samopoczucie spaaaada...

    zły humor mam. I pić mi się chce. Nie lubię szkoły...

    za to chodzi za mną słowo cytryna. No.

    I pójdę sobie na naleśniki.
    I podpadła mi dzis jedna osoba. I zobaczymy jutro, czyje na wierzchu,
    arc 2007-02-01 15:47:41 || skomentuj (3)


    Rag doll - Aerosmith |fajne|
    Kwasy były proste, zasady wkuwałam trzy tygodnie. Umiałam Mądrości Pana Paśki na pamięć. Sole wkuwałam do 2 w nocy. Potem mama kazała mi iść spać. Wstałam o szóstej rano, by uczyć się nadal. Wszystko po to by mieć piątkę ze sprawdzianu. I co?
    Sprawdzian miał być z nazewnictwa, dysocjacji i zastosowań soli. A głupi Gargulec dał nam sole tlenków, czego nie było ani w książce, ani w zeszycie, ani w ćwiczeniach. Jakieś rzeczy, których też tam nie było. "Bo przecież ona o tym mówiła przy weglanach...." Pod tematem "Węglany." były fosforany i azotany (po raz drugi), a węglanów nie robiła w ogóle. Główny składnik pereł... tez nie było. "No, ale przecież mówiłam o tym przy okazji soli mineralnych" Myśmy w ogóle nie robili soli mineralnych... Aghr. Oczywiście mam tróję+ i nie mam już możliwości na szóstkę z chemii. Czyli zmarnowałam miesiąc życia.
    Dziękuję bardzo Grzybie Zarobaczały.

    A panu Giertychowi podziękuję za mundurki: Dziękuję, nie biorę.

    shanya blog

    Mi gładko przez gardło,chociaż dla mnie dzień bez kubka kawy jakiejkolwiek jakości [od standardowej, przez automatową,po "bojlerową"] to d... a nie dzień,podobnie bez netu,czekolady...

    Dzisiaj była lekcja o kwaśnych deszczach.Wczoraj cały wieczór szukałam sobie jakiś materiałów,żeby to jakoś zjadliwie przedstawić,a już na wstępie okazało się,że kobitka pomyliła tematy i w jednej klasie przerobiła mój za mnie...w dodatku wykorzystując różne odczynniki,z których miałam opracowany tylko jeden...Pod koniec dnia miałam jednak szansę się wykazać i poprowadziłam lekcje troche na swoją modłę...bo okazało się,że piąte klasy nie mają pojęcia,co to jest pH!!! Jak rozpisałam reakcję dysocjacji wody na jony,to szczęki im opadły. Więc moja wielce naukowa lekcja przypominała raczej "Bajkę o niedobrym deszczyku" niż lekcję ;-) Trudno.Mam tylko nadzieję,że choć troche to skumali i na sprawdzianie nie napiszą głupot... ;-)

    Moim guru od dzisiaj jest Agata!, która przez temat "Rozmnażanie człowieka" przebrnęła tak zgrabnie jak moja Chrystusowa jaszczurka biegająca po wodzie- szybko,zwięźle,na temat i byle do przodu!Brawoooo!Ja pewnie nie wyszłabym z takiej lekcji z twarzą...;-)

    Cytat dnia: "My o rozmnażaniu wiemy wszystko, tylko czekamy,co Pani nam o tym opowie!"
    shanya 2006-04-10 17:46:42 skomentuj (0)


    come back

    .:: FKN Blog ::.

    Nieco nacieszyć :) Bylismy też na piwie którego nie było z Martą i Adamem. Wypiliśmy "Vamipire'a" który nieźle klepnął. Nie obejrzeliśmy właściwie żadnego całego filmu, poza tym z Jackem Nicholsonem (?!), który był niezły :) ( Możesz już iść, aż tak się nie lubimy :) podomka :P ). No i wogóle było ciepło, miło i fajnie :) A ten sweterek to wcale nie jest po Babci... Po dziadku też nie! Grrrr... Na dodatek nareszcie się wyspałam i mialam co spychać :) A dzisiaj to już tylko nauka, ewentualnie jakiś mały wypad z Zosią i jeszcze musze na chwilę do Miśka wpaść ( co pewnie się przedłuży :P ) I jutro do szkoły, więc znowu zaczyna się cygański zajeb :[ Potrzebuje korepetycji z zadań optymalnych i dysocjacji jonowej, kto się pisz? Pozatym to nic, mam ładną grzywkę :) Mam robala i jestem happy. Kropka. Do nauki poszedł won! ::..
    /fk


    fkn 2004-02-15 14:03:41
    skomentuj (5)


    Wesołe pogadanki klasy IIa

    ..:: Wróciliśmy z ferii, wszystkim odwala. Lekcje wyglądają jak bułka śmiechu. Na przerwach dyskutujemy, dokuczamy sobie, śmiejemy się. Od poniedziałku tępiliśmy już Mariję. Marija nas nie lubi. Piękna stwierdziła, że nie zdamy matury, po bo co? Pyta tych na których padnie. Robi skomplikowane obliczenia,.