O czym chcesz poczytać na blogach?

Dumas

Grypa666's Blog

Dla matolow jak ty

Odpowiedz
  • Jerzy powiedział/a

    Warto sprostować nieścisłość – dla tych, co doceniają literaturę francuską:

    “…osoby, które doceniają literaturę francuską wiedzą, że wśród najdroższych Francji autorów są Alexandre Dumas, syn haitańskiego niewolnika.”

    Dumas nie był synem niewolnika. Jego dziadkiem był arystokrata francuski, pułkownik artylerii, a matką Murzynka, niewolnica z Santo Domingo, stolicy Dominikany, sąsiadującej z Haiti (oba państewka położone są na tej samej wyspie). Murzyńska matka nosiła nazwisko Dumas. Syn tej pary przeszedł na stronę Rewolucji Francuskiej, był generałem wojsk republikańskich, a dla podkreślenia swojego republikańskiego zaangażowania przybrał nazwisko matki – Dumas (po ojcu miał prawo do nazwiska de la Pailleterie). Pisarz pozostał przy zmienionym.

  • Rozmyślania o zmierzchu

    Gołębiewskim) oraz dziennikarza (swego czasu najbardziej wyrazistego, obok Tomasza Lisa). Jednakże posiada on również świetny warsztat, jakże przydatny przy przekładaniu powieści. Dzięki jego dużej pracy lektura nie traci nic ze swojej hiszpańskiej magii.

    Podsumowując, Fechmistrz jest kolejną świetną pozycją w dorobku Arturo Pereza – Reverte, który na dobre wskrzesił wydawałoby się umarły śmiercią naturalną klasyczny kryminał. Już nie raz potwierdził on wysoką klasę i fakt, że jest godnym spadkobiercą takich klasyków, jak Aleksander Dumas czy Agatha Christie.

    ~ - autor: Miłosz Kasprowicz w dniu niedziela, 6 Maj 07.

    Jedna odpowiedź to “O polityce, miłości i.

    Suddenly my life doesn't seem such a waste...

    Było daleko ode mnie jak smok, który chciał się do twierdzy dostać, a nie mógł. A dla mnie samo patrzenie na smoka było ekscytujące.
    Za to teraz poszukuję wszystkiego, czym mogę się zająć. Internet przestał mnie bawić, ale z nudów siedzę godzinami i odświerzam sobie wciąż te same strony jakbym czuła, że pojawi się na nich coś nowego za minutę, za sekundę...Oglądam filmy, staram się wczuć w nie, ale poza nielicznymi - nie potrafię tego zrobić. Coś się ze mną stało, że oglądając film od razu układam sobie w głowie jego recenzję. Powróciłam do trylogii o muszkieterach Dumasa. Pewnie możnaby pomyśleć, że skoro nie mam się czym zająć mogłabym poczytać 100razy bardziej ambitne książki, ale ja nie chcę. Może nadal naiwnie chcę wierzyć, że to o czym czytam jest naprawdę możliwe i każdy może to przeżyć, nawet wbrew takim jesiennym dniom.

    Czy to ostatnie takie lato? Głupie pytanie. Właściwie każdy dzień, każda minuta jest tą ostatnią, bo nic dwa razy się nie zdarza. Nie będzie dwóch takich samych dni. Codziennie Aleks puszcza mi głuchacza. Codziennie dajemy sobie znaki, że o sobie pamięatamy. Bez słów, bez opowieści, bez oglądania.

    szczescie...

    Iż jest bardziej inteligentny niż ja. Nie zaprzeczam, ale tylko z tego względu, że zdaję sobie sprawę, iż mężczyzna musi co jakiś czas podnieśc mniemanie o własnej osobie i połechtać swoją próżność. Kobieta potrafi mu w tym pomóc, zazwyczaj, gdy czegos potrzebuję, lub w przypadku koebiety inteligentnej, by wodzić partnerem za nos, w sposób dla Niego niezauważalny:D Na tym polega inteligencja kobiet: umiejętnośc elastycznego dostosowania się do otoczenia, wykorzystanie swojego rozumu nie do jakichś olimpijskich zmagań, lecz do osiągnięcia władzy nad drugim człowiekiem. Aleksander Dumas rzekł kiedyś o płci pięknej: "Kobiety są zdumiewające: albo nie myślą o niczym, albo o czym innym". Wiele osób uzna to za zniewage, dla mnie to jednak jasny dowód podziwu Dumasa dla czegoś, czego zrozumieć nie może, a w związku z tym równierz i zaakceptować. Wielu było filozofów i poetów rozmyślających nad kobieta naturą. Jednak najtrafniej chyba ujmuję ją Józef Maciejewski. Sami przeczytajcie i oceńcie:
    "Z początku kobieta tęskni, a potem...
    szuka innego, który by te tęsknotę pocieszył"
    "Im mniej kobieta rozumie, tym więcej kieruję sie uczuciem."
    "Im.

    zapiski pisane nocą - bloog.pl

    Zasadami i doświadczonego życiem. Uzupełnieniem jest ciągająca narracja odznaczająca się  (jak zwykle) doskonałą znajomością realiów, w które rzucił swojego bohatera. Intryga osnuta wokół tych skomplikowanych, misternie odrysowanych realiów wydaje się zbyt prosta, ale dzięki bogactwu językowemu nie przeszkadza. Hiszpania Złotego Wieku rysowana piórem Pereza wydaje się nęcić kolorami i zniechęcać brutalnością. Jak większość książek tego pisarza „W cieniu inkwizycji” jest oczywistym nawiązaniem do „Trzech muszkieterów” Dumasa (jedna z książek Pereza to „Klub Dumasa”)

    autor: Arturo Perez-Reverte

    tytuł: W cieniu inkwizycji

    tytuł oryginału: Limpieza de sangre

    Blog Filipinki

    Tradycyjnej kawy z ciachem, około dziesięciu zup do wyboru. Hasło: „zjedz zupę, zapłać za sznycla”. Kaska zebrana idzie na projekt jakiejś kobiecej organizacji. No i dzisiaj również robienie kanapek dla bezdomnych. Tym razem nie smarowałam chleba masełem, tylko pakowałam w folie przygotowane przez innych kanapki. Taki dobry uczynek dla potrzebujących, jakieś 15 minut mojej pracy, cieszę się, że mogłam pomóc.
    Coraz mniej mnie przed kompem, bo:
    a/. Powróciłam do książek. Tak jak to było przed rokiem, zatapiam się w różnorakiej lekturze. Po skończeniu „Klub Dumas” zabrałam się za niezwykle interesującą książkę o doktorze Mengele. Mam za sobą sto stron opisów jego bestialskich eksperymentów na więźniach Oświęcimia. SZOK! Czytając te opisy, przeszywa mnie potworny ból. Ani trochę nie można tego gościa usprawiedliwiać jego chorobą psychiczną, bo istotnie nie mógł mieć zdrowych zmysłów, skoro się tego wszystkiego dopuścił. Ale, ale… osobiście uważam, że aktualnie na całym świecie są tysiące podobnych istnień. Nadal wśród nas żyją psychopaci, mordercy, skrzywieńcy ideowi, którzy gdy tylko mogą, lub, gdy tylko by.