O czym chcesz poczytać na blogach?

Dulux

Nie śpij, bo cię adoptują!

Widzieliście telewizyjną reklamę farb Dulux? Użyto tam sampla, który wpadł mi w ucho. Szybkie śledztwo przy użyciu Googla ("dulux reklama muzyka") przyniosło rezultaty: "Daydream in blue" grupy "I Monster". Na tym ktoś mniej dociekliwy mógłby zakończyć, tzn odszukać sobie w sieci ww. utwór, odsłuchać 2..3 razy, skasować i zapomnieć.

Jednakże dociekliwość przyniosła owoce w postaci strony Wikipedii, na której dokładnie wyjaśniono kto, co i od kogo samplował.

Obserwacja: W reklamie Dulux słyszymy następujące słowa z utworu "I Monster":

Daydream, I fell asleep amid the flowers,
for a couple of hours, on a beautiful day.


Piękne, słodkie i hipisowskie jak oryginał... Jednak dalej robi się znacznie mniej cukierkowo:

I dream a dirty dream of you baby
You're crawling on the bathroom floor,
You float around the room and you're naked,
Then you're flying out the bedroom door.


Ciekawe, czy twórcy reklamy znają tekst piosenki...

Deser: Na stronie "I.

aalli.blog

Ich korporacyjna, regionalna legenda. może maja jakis internal competition na najzabawniejsza opowiastke przy kawie, a ja, jak wiadomo, gwarantuje dobra zabawe. no to podbijaja do mnie, satysfakcja gwarantowana.
powstaje jednak pytanie, czemu na n-k????!/!?1? a nie na linkedzie?!?!??1!?//111
już nigdy mnie nie zatrudnia, perspektywa znalezienia się na ich payrollu odpłynęła  w bliżej niesprecyzowane obszary. odlegle. bardzo.

odmawiam bycia pralinka.
MASARKA.

skomentuj (12)

wiosna w powietrzu. nowy dresik niezbedny. 2008-02-24 19:54:29

zeby troche przewietrzyc blozka, dam posta. otoz dulux zakupiony - trzy odcienie szarości. a skoro dulux, to i buty, zamszowe szpilki z kokardka.

Zawodowo zajmuję się tresurą bazyliszków. - Onet.pl Blog

Przez dwa tygodnie chodziłam do szkoły niewyspana, nienauczona (bo jak tu się uczyć, gdy młodszy brat urządza ci nad głową desant kolorowych figurek z kinder niespodzianek?). Przez dwa tygodnie usiłowałam przeżyć.

A w ten piątek wszystko się skończyło. Spakowaliśmy graty (które przez te dwa tygodnie jakoś dziwnie się namnożyły) i w sobotę wróciliśmy do domu. Jedyne z czego się cieszę, to moje łóżko. Nareszcie się wyspałam. W moim pokoju nagle zrobiło się grapefruitowo. Wcześniej miałam tu bladą zieleń, co to dodatkowo wyblakła. To był szok, gdy weszłam do pokoju. Kolor Dulux'a o wdzięcznej nazwie czerwony grapefruit jarzy się ze wszystkich ścian. Właściwie jest nawet ładny, tylko że czasami nie za bardzo wiadomo czy to (o zgrozo!) ciemny róż, czy niedorobiony czerwony.

Na dodatek, nie mam tu jeszcze zamontowanego żyrandola (kupili mi nowy, bo poprzedni już się zepsuł), więc wieczorami jest fatalnie. Ratuję się tylko lampką, pożyczoną od Grześka. Nie wspominajmy o wszechobecnym kurzu, cudzych gratach zalegających w moim pokoju i gratach, które już dawno powinny być w koszu. Usiłuję się tu ogarnąć, jednak.

Blaski i cienie kobiecości

Się za boki i powiedział do Lizzy: Tak Mysza! Dojrzałem już chyba do tego, żeby zrobić nasze mieszkanko "na cycuś" Lizzy i Luk rozpoczęli wielki remont. Dzisiejszy dzień jest na zregenerowanie sił i zaleczenie zdymek po wałku przed kolejnym etapem. To znaczy dla Lizzy, bo Luk jeszcze musiał iść do pracy na nocną zmianę, ale potem tydzień urlopu! Wczoraj ogarnięty został salon i kuchnia. Piękne żywe kolory na ścianach cieszą oko choć jeszcze drobne wykończenia są konieczne. Lizzy musi znaleźć jakieś ładne zasłony, które by pasowały do ścian w kolorze farby Dulux pod tytułem dojrzały groszek. W ogóle to z tymi gotowymi farbami to niezła historia. Lizzy i Luk w pierwszej fazie zauroczenia zielonym, która wyparła nagle i niespodziewanie, przy półkach z farbami, brudną czerwień, wybrali alpejską łąkę Duluxa. Wesoły świeży zielony wydawał się obiecywać złagodzić tęsknotę do wiosennej zieleni młodej trawki. Tymczasem po małej próbce na ścianie okazało się, że ma żółtawy odcień i niemal świeci na ścianie, a Lizzy wirowało wszystko

...Sweet revelation sweet surrendering... - bloog.pl

Nie zdarzyc ze wszystkim.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3497736,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

remont #1

niedziela, 29 czerwca 2008 11:09
Farba kupiona: Dulux - pole kukurydzy - co prawda dopiero na stronie zobaczylam, ze kolorami kontrastujacymi sa odcienie niebieskiego, a ja chcialam zeby to byl fiolet, ale... mysle, ze nie mam sie co przejmowac, z fioletowymi dodatkami tez powinno byc ladnie - a moze jednak bede robic niebieskie - zobaczymy.

Plan na dzis to:
1. Przyniesc kartony z piwnicy, pochowac tam ksiazki i co sie zmiesci
2. Zaszpachlowac sufit w paru miejscach

MOZE zabiore sie za malowanie sufity (na bialo), ale to zalezy od BFa - on ma dzisiaj egzamin i pewnie potem bedzie chcial zebysmy gdzies pojechali. Tak czy inaczej.

A wszystko zaczęło się tak... - Onet.pl Blog

A ja poszłam do swojego pokoju. Nie podobał mi się.
-Mamo! jesteś jeszcze?!
-No, a co się stało?
-Mogę przemalować pokój?
-Co?!
-No proszę! Dam sobie radę! Tylko zostaw mi pieniądze na stole.
-Alex kurcze! Ogołocisz mnie z pieniędzy! Jak zrobisz ze swojego pokoju jakieś nie powiem co, to Cię skreślę z rodziny!
-Nie zrobisz tego.
-Słucham?
-Mówię, że tego nie zrobisz. Kto Ci będzie robił taką kawę rano?
-Expres. A teraz pa!
-Ejo! Foch!
Mama wyszła. Zostawiła mi 150 złotych na farby. Wyszłam z domu i poszłam do jakiegoś sklepu z farbami. Oczywiście DULUX! Weszłam do sklepu i już wiedziałam, którą farbę wezmę. Wzięłam Czerwony Grapefruit i Morelowy Nektar. Poszłam do kasy z dwoma wiadrami farby. Z trudem podciągnęłam je na ladę.
-90 złotych i 99 groszy. - powiedział kasjer.
Zapłaciłam i wyszłam. Doczołgałam się do domu i pierwsze co zrobiłam to poszłam siku. Potem ubrałam się w ciuchy robocze i zabrałam się do malowania. Puściłam VIVę z mojego telewizora, który aktualnie znajdował się w przedpokoju. Pobiegłam do piwnicy i poszukałam wałka. Jaaa, w piwnicy jak w piwnicy, straszny bałagan! Ledwo się przejść dało.