O czym chcesz poczytać na blogach?

Dubrownik

kulik.ownlog.com






28.07.2011 :: 17:30
co myślisz (0)









28.07.2011 :: 17:30
co myślisz (0)
Chciał pieniędzy!








28.07.2011 :: 17:31
co myślisz (1)









28.07.2011 :: 17:32
co myślisz (0)
Sarajewo








28.07.2011 :: 17:32
co myślisz (0)
Polak potrafi.








28.07.2011 :: 17:34
co myślisz (0)
"to on krzyczał- 'pedał w paski' "








28.07.2011 :: 18:44
co myślisz (0)











28.07.2011 :: 18:46
co myślisz (0)












28.07.2011 :: 18:46
co myślisz (0)
Dubrownik








...Bądź pewny, że ona zawsze przyjdzie...

Mnie moją galerię zdjęćMoja galeria zdjęć czyli Ja i inni.. i tu podpowiedź:D czyli jak wyglądam.. dla tych co mnie nie znają:P
Niestety ale ku mojej radości.. znowu jadę teraz na dwa tygodnie.Będę gdzieś na Dalmacji:D obiecuję ,że jak wrócę około 19 VIII to odwiedzę wszystkie blogi które mam w linkach i skomentuję Wam notki nawet te zaległe:P...Pozdrawiam Was 3 majcie się wakacje jeszcze trwają...miłego wypoczynku:*:*

s-a-n-d-e-r-k-a 2003-08-02 09:14:53
skomentuj (21)


...DaLmAcJa:...
Wilele osóbek czeka na nowa notkę...myslałam,że zakończę pisanie ale warto pisać o Chorwacji którą ogladałam.Najbardziej podobał mi sie Dubrownik szczególnie nocą te wąskie uliczki mnóstwo kawiarenek i ludzi z całego świata...ta roślinność,klimat ,czysta i ciepła woda to jest to co najbardziej daje pocieszenie dla "Oka" i "ducha" Również odwiedziliśmy miasteczko Ston z murem "chińskim" jadłam małże...bardzo dobre..Mieszkaliśmy w namiocie z widokiem na plażę a właściwie to cały czas siedziałam w wodzie...bo taki upał.
Poznałam wiele bardzo ciekawych ludzi między innymi rodzinkę z Brodnicy ,którą być może odwiedzimy bo nas zapraszali:D tęsknię za nimi szczególnie za Hanią i Adką oraz bliźniakami...uczyłam się słówek po chorwacku i czeskiego ale było fajnie co się namachałam rękami aby się.

I`m still in love...with you boy...

A oboka spoko skalki na ktorych lubilam sie opalac. w mimicach byly jeszcze dwie publiczne plaze terz spoko. ktoregos dnia kupilismy maske (ktora potem rozwalilam :P niechcacy hihi) jak zajzalam pod wode bylo pieknie rozgwiazdy jezowce rybcie itp. na rejsie po mozu statkiem o nazwie JeLeN my rodzice sie tak nachlali ze musielismy ich do domciu prowadzic. poznalismy tam spoko gostkow pania Elwire pana Mirka Przemka Piotrka i Maxa. parzyjaznilam sie z nimi choc nie lubie krotkich znajomosci. z nimi pojechalismy do miasta o nazwie OmIs i zwiedzalismy tam zamek. kiedy naszedl moment kompieli zwatpilam woda byla taka zmulona i brudna ze z poruwnaniem do MiMic to szok (oczywiscie sie tam nie wykapalam). bylismy tez w Dubrowniku cudnym miescie w ktoym w 1991 roku byla wojna Serbi i Czarno gory z Chorwacja o Dubrownik chorwacja wygrala (widac jeszcze dziury po strzalach). zapomnialam bym o SpLiCiE tam tez jest zamek oczywiscie tez piakny. na koniec wspomne ze mnielismy cudnych wlascicieli bo dali nam niby paczki ale nie wiem co to bylo (gorace, pyszne)warzywa ryby chleb pychotka pieczony przez sympatyczna babuske my mama dostala bazylie i miente a ja rozne oliwki granaty limonki ...
drogim statkiem bylismy na JeLsIe (wyspa HwAr) i na BoLu (wyspa BrAc) trzeba te miejsca zobaczyc :D oki lece spac bo po podrozy jestem zmeczona bo dzis spalam 5 godzin w nocy




PS. pozdro wszystkim znajomym

w oparach absurdu - bloog.pl

the ex, codzienne imprezy w "naszym klubie" , " to co dla odmiany w the exie?" " o 22 pod tommym" , before i after  na plaży w "naszym miejscu" , wino ze spritem, bez krępacji z butelką w ręku przez miasto - za to m.in żulia kocha wyjazdy, wolność, robimy głupoty, zbieramy dziwne rzeczy : menu z restauracji , torebka gucci/prada, zwiedzamy place zabaw , "walimy w gruchę" , jeździmy wózkami, polewamy się konewkami

 

dubrownik, perełka , "mogłabym tu mieszkać", nasza przewodniczka renata "jacy wy jesteście piękni" " renata daj granata" , z panem b. biegamy po piekarach - pyszne bułki z dużą ilością mięsa- mięso, mięso, mięso, du du du du dubrownik!, wielkie lody o smaku Mojito, dzień chłopaka, dająca do myślenia wystawa o ofiarach niedawno mającej miejsce wojny, mam prezent!, dowiadujemy się ciekawych rzeczy : "frajer" to w chorwackim "przystojny facet"

i wiele , wiele innych momentów...

a przede wszystkim żulia łapie wrażenia, chwile, słucha ludzi, poznaje ich odczucia- te chwile szczerości, gdy leżysz w nocy na plaży i patrzysz w niebo...



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5030019,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Denn es macht jetzt keinen Sinn, fortzugehen. Halt mich nur fest!

Morska u stóp ktorej spędziłam najpiękniejsze godziny tego lata,
opalanie się na brąz,
pływanie i nurkowanie w krystalicznie czystej wodzie,
jedzenie olbrzymich porcji lodów,
dogadywanie się na targu po chorwacko-polsku,
smak ryb i wina z półwyspu Peljesac,
muzyka ludowa Chorwatów,
promenady wysadzane palmami,
Chorwaci wołający za nami,
Włosi krzyczący: Ciao bella
wieczory z przyjaciółmi na mieście na Riwierze Makarskiej,
malowniczy rejs statkiem po wyspach Adriatyckich,
lawenda z wyspy Hvar,
litry oliwy z oliwek,
sznutry biżuterii dla przyjaciółek,
prezenty dla rodziców,
mury renesansowego Dubrownika- perły Adriatyku, o której Shaw napisał "Kto szuka raju na ziemi, niech jedzie do Dubrownika",
przejazd 6 najniebezpieczniejszą drogą na świecie- Magistralą Adriatycką i zapierające dech w piersiach cudowne widoki( niech drogi w Alpach się schowają)- przepaść, morze, skały, autokar, my
kościółki i chorwacka msza dla dzieci z kazaniem o zagubionej owieczce,
mały Czech na wyspie Brać,
niezapomnani tragarze moich bagaży z autokaru,
podróż i malownicze Alpy w Austrii....

To były moje chorwackie wakacje :))

Śpij Dalmacjo i Chorwacjo! Dobranoc! Do następnego roku!

Obejrzyj zdjęcia :)
.