O czym chcesz poczytać na blogach?

Dublin bus

Audiolandia czyli fotki podcastowe Nie Tylko Dla Orlow

! polski podcast
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Audiolandia czyli fotki podcastowe Nie Tylko Dla Orlow
RSS
wtorek, 24 stycznia 2006
14

Filip szykuje sprzet do nagrywania zajawki 14 w dublinskim Ogrodzie Botanicznym.

A to deszcz tropikalny :) Mielismy tylko kilka minut w przerwach na nagranie bo deszcz byl sterowany zegarem :)

00:15, moli516
Link Komentarze (1) »
niedziela, 15 stycznia 2006
szczesliwa 13 fotograficzna

sponsor odcinka 13 czyli ciasteczka jablkowe i cytrynka z M&S

a taki widoczek i takie slonko mielismy na dziedzincy Trinity College w Dublinie

a to nowy double decker czyli pietrowy autobus we flocie Dublin Bus

01:36
Tylko Dla Orlow
RSS
wtorek, 24 stycznia 2006
14

Filip szykuje sprzet do nagrywania zajawki 14 w dublinskim Ogrodzie Botanicznym.

A to deszcz tropikalny :) Mielismy tylko kilka minut w przerwach na nagranie bo deszcz byl sterowany zegarem :)

00:15, moli516
Link Komentarze (1) »
.

W krainie deszczowców..

(mamy też takie podwożące nas z darta do parku biznesowego w którym pracujemy i nie zawsze z niego korzystamy) i postanowiliśmy się przespacerować. Naprawdę warto, idąc wzdłuż jeziora można podziwiać panoramę no a widok zamku  wyłaniającego się po którymś tam zakręcie jest naprawdę malowniczy i zaskakujący. Jednak w drodze powrotnej skusiliśmy się na shuttle bus bo byliśmy dosyć zmęczeni. Wyprawa do zamku i parku może być całodniową wycieczką, którą zdecydowanie polecam tym bardziej że park jest czynny przez cały rok, siedem dni w tygodniu.


View Larger Map
Moze Cie tez zainteresowac
brulionman on Lough Tay – Jezioro…

Tagi

County Dublin Donegal drzwi Dublin Francja good craic Hiszpania i'm easy Irlandczycy Irlandia Irlandia inaczej Irlandia Północna irlandzka muzyka Kanary Kerry Kildare knajpki kolory kościoły malarze Mayo Meath moje miejsce mosty Nad morzem nie czytać na głodnego ocean ogrody opowieści przy piwie parki Południowo-zachodnia Irlandia puby pychotka Północno-zachodnia Irlandia smutki.

:: i've found a way... i've found a way... a way to make you smile blog ::

Cie jak irlandie ::

moi drodzy - jestem! zyje!
co wiecej - mam dach nad glowa, i to w dodatku tani, przyjemny i bez problematycznej kaucji. dziewczynka z polski wraca na miesiac do kraju i szukala kogos kto jej to miejsce podnajmie, sama placi rachunki. niedaleko tesco, lidl i spar, przystanek autobusowy za rogiem. bomba. punkt pierwszy done.
a dublin piekny, choc of kors deszczowy. no i ten ruch lewostronny, caly czas nie w te strone patrze na przejsciach, ale nie jestem jedyna, zwazywszy na te tlumy polakow paletajace sie po ulicach, roznej masci i statusu. na zwiedzanie chwilowo nie mialam czasu, ale gdy mam juz mieszkanie na miesiac to moge sobie zwiedzac w przerwach miedzy szukaniem pracy.
a na dzisiejsza noc.Kochani, pierwsze koty za ploty, balam sie strasznie, ale jakos poszlo, jesli ktos ogladal w wiadomosciach info o bombie na lotnisku - to mnie to ominelo.
no to... ide sprawdzic wynik wlochy-niemcy :)
muriel-lotrzyca 2006-07-04 21:17:25

skomentuj (2)
:: szukamy pracy ::

dokladnie tak.
bieganie po agencjach, buszowanie w internecie, nie wiem, nie wiem, zobaczymy, gdyby ten internet byl tanszy i bez ograniczen...
a w ogole to zarejestrowalam sie jako mystery shopper, i jak to wyjdzie to moze byc smiesznie :)
o polakach tutaj opowiem wam kiedy indziej, ale dziwnie jest, priorytety tutejszej polonii nie sa moimi priorytetami. ale przynajmniej dobra zupa pieczarkowa mi sie.

vlatanie.blog

  Lądujemy na pasie 28 i po krótkim dobiegu i kołowaniu zostawiamy samolot na nocowanie. Po rannej pobudce okazuje się, że prognozy nie kłamały – leje jak z cebra, wieje tak że parasola nie idzie utrzymać – nawet dojście do busa stanowi kłopot… W Briefing roomie sprawdzamy dokładnie pogodę. Niestety, jak można było się domyślać, najgorszą ma Dublin. W Edynburgu (do którego wracamy) jak i wszystkich lotniskach zapasowych wieje z prędkością powyżej 40kts, ale sytuacja i tak jest lepsza niż w Dublinie. Dlaczego? W Dublinie siła wiatru podobna, ale wiatr jest zmienny i wieje.Wynosi: na suchym pasie 35 węzłów, a na mokrym 30. Obliczamy szybko składowe i podmuchy i wiemy, że jesteśmy niestety grubo powyżej maksimum. Z drugiej strony – ulewa i mocny wiatr nie trwa wiecznie, więc zawsze jest szansa na poprawę. Z taką nadzieją udajemy się do samolotu. Pierwsze co to odpalamy ATIS i słuchamy. Pada jakby mniej, siła wiatru trochę spadła. Dublin powoli ożywa i niektóre załogi próbują coś zdziałać. Wiatr zaczyna coraz to mocniej się „obkręcać” co powoduje dodatkowy chaos i problem dla ATC. Prośby o zmiany pasa sypią się jak z rękawa… Znając charakterystykę takich warunków i tutejszą specyfikę (głównie szybką zmienność sytuacji), kapitan decyduje się na przyjęcie.