O czym chcesz poczytać na blogach?

Dowód rejestracyjny

| Wu | Blog

Jakby po tym wydarzeniu nie zależało mi na własnym życiu. To głupie z pozoru, ale i takie myśli miałem początkowo a wątki splatają się w tym właśnie punkcie.
Puki co, rzeczywistym okazało się ukaranie mnie (jak się okazało nie tylko mnie) mandatem za jazdę bez pasów. Procedura standardowa. Dokumenty proszę, prawo jazdy, dowód rejestracyjny... I całe szczęście ,że nie zostałem złapany wczoraj bo ponad tydzień jeździłem bez ważnego przeglądu technicznego. To już mogło by się skończyć naprawdę nieciekawie.
I stałem tak, przy radiowozie, czekając, aż wszystkie dokumenty zostaną wnikliwie sprawdzone. Drugi z policjantów w tym czasie wypisywał.

..::In Urban Alone::..

Mają bardzo różne pojęcie makulatury.

I tylko w tym wszystkim zastanawiałem się nad tym, co myślą sobie ci śmieciarze z firmy Rem***, którzy przyjechali po śmieci.... "Amatorzy"?

Bo w sumie ta praca nie bardzo różni się od mojej - zarówno tu, jak i tu po prostu przekładałem papierki.

Dowód znalazł się już po potrójnym przeszukaniu bestii - wypatroszona i powtórnie wypchana - stanęła na swoim miejscu, tyle że... już nie wyglądała tak jak kiedyś - uszło z niej życie... chyba.

A ja w tym wszystkim się cieszę z faktu, że znalazłem w żołądku poczwary... bursztyn :-) No i proszę, coś co mi się jeszcze nie zdarzyło odkąd od dziesięciu lat jeżdżę co roku na wakacje nad morze. Ktoś powiedział, że najciemniej jest pod latarnią - otóż nie zawsze.

... i tyle.

Wspominałem może, że dowód rejestracyjny znalazł się w magazynie firmowym?


kółko, kółko, w kółko kółko - i mamy cztery koła


Link 16.01.2008 :: 21:43 Komentuj (0)

Jazda samochodem może być na swój sposób przyjemna i piękna. Przyjemna, gdy trzymając ręce na.

Moje male, zakręcone życie - Onet.pl Blog

Bynajmniej nikogo nie zniechęcam do zmianu stanu cywilnego, bo małżenstwo jest naprawdę czymś pięknym (ciekwe czy będe tak uważała przez całe życie)... Tylko nasza, nie wiem jak to nazwać - państwowa biurokracja poprostu mnie przerasta... Zwykła zmiana nazwiska... Trzeba załatwić przemeldowanie, w ciągu 14 dni wymienić dowód osobisty na który czeka sie miesiąc i bez niego nic nie zrobisz... po miesiącu musisz biec do Urzędu Skarbowego, pomijam już fakt, że trzeba wszystkie nowe dokumenty dostarczyć do pracodawcy, wymienić książeczkę ubezpieczeniową, zmienić dane w bankach, wymienić karty do bankomatów, wymienić kartę z NFZ, zmienić legitymację studencką i indeks, prawo jazdy, paszport, zmienić dane w OFE...

I taka kobieta kupuje samochód... i na nowo... musi biec do Urzędu Skarbowego zapłacić podatek, później do Urzędu Powiatowego wyrobić czasowy Dowód Rejestracyjny Pojazdu, Pędzić do Ubezpiczyciela, po miesiacu iść odebrać Dowód Rejestracyjny, jechać na przegląd...

W dodatku ta sama kobieta w weekendy studiuje - mimo tego, że zaocznie to i tak z tygodnia na tydzień trzeba zakuwać jakieś idiotyczne teorie, które i tak za jakis czas okazą się błędne, bo znajdzie się.

manja - Onet.pl Blog

Dopiero jak powiesi zdjęcia??

19) he he

 

Ale pracowity dzień! Jezu. Idę odpocząć :o)

 

 

manja (11:06)
nie komentuj

23 maja 2005
Cycki se usmażyłam

Dowód rejestracyjny już mam. Wprawdzie jak przyjechałam to było przede mną 90 osób ale udało się.


20 maja 2005
I jak tu sie nie wkurwić?

Poszłam wczoraj do Wydziału Komunikacji odebrać nowy dowód rejestracyjny.

Postałam w kolejce po numerek, bo maszynka do numerków się zepsuła i wydawał je pan w informacji.

Dostałam numerek 209 a obsługiwany był właśnie 153.

No to siedzę, przezornie wzięłam ciekawą książkę, i czytam.

Minęły ponad 2 h, wołają mój numerek. Szczęśliwa, że to.

Blog ceglooha czyli jak dać sobie radę w życiu

Dla dzieciaków, żeby ich do cholery zainteresować kulturą, sporem i literaturą... dość mam beznadziejnego gówniarstwa szlajającego się po ulicach i bluzgającego na prawo i lewo. Ostatnio podszedł do mnie chłopczyk, cytuję "ej sorry, dasz mi dwa złote?" na co zapytałam "nie powinieneś być w szkole?" i co usłyszałam???
cytuję: "a chuj cie to obchodzi, co ja twój wnuk jestem"i co odpowiedziałam??? że nawet jakbym była jego babcią, takiemu bezczelnemu gówniarzowi groszówki bym nie dała.
ale się zdenerwowałam! nawet nie zirytowałam się tak mocno, kiedy policja zabrała mi dowód rejestracyjny!!!!

Komentarzy: 2 Złożyłam petycję do P.O. 2007-12-14 rozpatrzenie potrwa 3 miesiące, potem będę się udzielała i poznawała ludzi, aż któregoś dnia będę miała taką pozycję, że mogłabym realizować swoje wymarzone plany o wolontariacie, organizacji zajęć pozalekcyjnych dla dzieciaków, żeby ich do cholery zainteresować kulturą, sporem i literaturą... dość mam.