Jump to Comments

wiersz: zaburcie

zaburcie

kapitan cię nie widzi
nie dostrzega potencjału
a tak pragniesz uznania, poklasku
wszyscy – ręce w górę i kciukami wskazujemy morze
nastawiamy się na przypływ
kapitan cię nie widzi

nie jestem tak jak ty samowystarczalny
tak jak ty samotnie sobie bić brawo jedną ręką
drugą grzebiąc w spodniach jak w wroku ziemniaków
nie jesteśmy dziećmi demonaksa

płaczemy słonymi łzami do morza
tylko jesteśmy za burtą i nasze strumienie
dorzeczami słonego morza się stają
nikt nie rozpozna szczęścia od goryczy
za.