O czym chcesz poczytać na blogach?

Dłoń

Wymiary część I - Onet.pl Blog

Nachyliła głowę lekko do strzały - Super. Zamknij lewe oko... albo nie. Prawe. Widzisz ostro strzałę i tarczę?
- Tak... - pisnęła z wysiłku Alex. Ręka trzymająca strzałę zaczęła jej się trząść. Palce ją bolały od zaciskania ich kurczowo na końcówce.
- Cofnij łokieć do tyłu - polecił Alec - I puść strzałę.
- Auu! - jęknęła Alex, puszczając strzałę, która spadła na ziemię przed nią z głuchym odgłosem porażki. - Ała... - mruknęła, zaciskając powieki. Upuściła łuk i zaczęła sobie z sykiem masować środek lewej dłoni.
- Co jest?
- Auu... nie wiem... strasznie rozbolała mnie dłoń... uch... tutaj - wskazała miejsce bólu. Miała wrażenie, że coś jej boleśnie rozpycha dłoń od środka. - Auu! Potworny ból... Jeju jeju... jak to boli..!
- Skurcz - powiedział Alec, tonem znawcy. Chwycił jej dłoń w swoje ręce, a ból natychmiast minął, a po jej ręce rozeszło się przyjemne, kojące ciepło. Alex otworzyła oczy i zdziwiona patrzyła, jak Alec bada jej dłoń. - Tu boli? - zapytał, wskazując palcem środek jej ręki.
- Już... nie - szepnęła dziewczyna. Zrobiło jej się jeszcze bardziej gorąco, gdy chłopak spojrzał jej w oczy, unosząc brwi. Zaczerwieniła się. - Przestało -.

"Dotknąć deszczu, by stwierdzić, że pada / Nie deszcz tylko pył z Księżyca spada... Dotknąć ściany, by stwierdzić, że mur / Nie jest ścianą, lecz kurtyną z chmur..." - bloog.pl

- Mogę pójść do pracy... Zarobię na naszą trójkę...

    Zaprzeczyła ruchem głowy. Nie mógł w to uwierzyć – przecież musi być jakieś wyjście... On nie może... Za bardzo ją kocha... Nie pozwoli...

    Chwyciła jego dłoń i weszła na parapet okna – poszedł za nią... Zaczął się bać dopiero, gdy zimny wiatr zawiał mu prosto w twarz i gdy spojrzał w dół. Kilka pięter niżej ludzie w spokoju szli chodnikami, samochody tłoczyły się w korku... Spojrzał na nią – też miała wątpliwości... A jednak.

- Poradzimy sobie... Uwierz mi...

    Zamknęła oczy, by po chwili je otworzyć i spojrzeć na niego z autentycznym strachem. Uśmiechnął się delikatnie i mocniej ścisnął jej dłoń w swojej.

Mój własny świat... - bloog.pl

Całować. Ich usta połączyły się a języki spotkały w połowie drogi. Bill wiedząc, że Marta się już nie odsunie obiema rękami złapał ją w pasie i zginając nogę przekręcił ich tak, że teraz on leżał nad nią. Zerknął uważnie na jej twarz i zrozumiał, ze już jest ok. Wróciła do normy, jakby szok zobaczenia Billa Kaulitza minął. Albo wcale go nie było.

Złapał nadgarstki dziewczyny i przesunął dłonie lekko w górę wplatając palce między palce Marty. Oparł się dłońmi o jej przyciskając tym samym do podłogi. Jedną nogę miał ugiętą i podtrzymywał na niej swój ciężar, żeby aż tak nie leżeć na dziewczynie. Pochylił się i ich usta ponownie się spotkały. Ale teraz Bill miał większe pole manewru. A tak wolał. Przechylił głowę na bok i wsunął język w rozchylone usta Marty. Kolczykiem zaczął dotykać jej podniebienia bawiąc się przy tym jej językiem. Czuł jak przechodząc przez niego gorące iskry. Jego ciało lekko drżało, a on cicho mruczał pogłębiając pocałunek.

Historia Hioshiego - Onet.pl Blog

Do pralki. Zabrał ze sobą do łazienki apteczkę i poszedł się myć. Najpierw zmył z siebie nasienie, a gdy dotykał swoich narządów nachodziły go myśli o poprzedniej nocy. Tak intensywnie odczuwał co wczoraj zrobił z nim Irlandczyk że chłopak zaczął się podniecać pod własnymi palcami. Powoli nieśpiesznie zaczął się masować przywołując myśli o minionej nocy. Wkrótce po przyśpieszeniu ruchów dłoni doszedł z cichym jęknięciem. - Dobrze że Maksa nie ma w domu. I też najlepszego ze mną uczyniłeś blondasie. Podobało mi się to wczoraj, a co najgorsze chce mi się jeszcze. - spojrzał na swoją dłoń. Ciekawość była może i wielka ale nie mógł się przemóc. Zlizanie własnego nasienia z jego ust mu nie przeszkadzało. Ale od tak z własnej ręki jakoś nie podchodziło mu. Dokończył mycie i zmienił opatrunek. Mimo całej nocy snu chciało mu się jeszcze spać. Poszedł do pokoju i ponownie zanurzył się pod kołdrę. Dopiero gdy położył głowę na posusze przypomniało mu się że ich nie zmieniał i dzięki temu wcięć był wyczuwalny zapach mężczyzny pomieszany z wonią tytoniu. Co prawda samemu nie miał zamiaru zacząć palić ale jakoś nie przeszkadzało mu to że blondyn palił. Z głową pełną myśli o.

i scream into the night for you...

Gazowanego napoju. Czując czyjąś obecność, odwrócił się w tamtą stronę i uśmiechnął się delikatnie.
- Pokłóciliście się? – spytała dziewczyna, opierając się o blat.
- Mała sprzeczka, bo wyłączyłem jej budzik i przez to nie poszła do szkoły. – westchnął ciężko.
- Kujonka. – mruknęła pod nosem. Bill spojrzał na nią dziwnie. Mimo tego, że jego dziewczyna zachowywała się niezrozumiale, to on nadal ją kochał i nie chciał, żeby ktoś ją obrażał. – Może mogłabym Ci… jakoś pomóc? – spojrzała na niego zalotnie. Zbliżyła się do niego, kładąc dłoń na jego torsie.
- Nie, dzięki. – odparł niechętnie. Zbliżyła się do niego jeszcze bardziej.
- Och, Bill, przecież ja wiem, że ty mnie chcesz. – przygryzła dolną wargę, chcąc sprawić wrażenie bardziej kuszącej. Ten spojrzał na nią ze zdziwieniem. Jedyną osobą, którą on chce, jest Yumi, jej przyjaciółka.
Brunetka stanęła na palcach i bezczelnie wpiła się w jego usta. Zszokowany chłopak, chciał ją szybko oderwać, ale ona zbyt mocno się do niego przyssała. Nie odwzajemniał pocałunku, próbował się powstrzymać od wymiotów. Odepchnął ją od siebie i spojrzał.

"przeczytaj do końca..." blog

Z niego dziewczyna, która podeszła do niej. Kazała jej wysiąść, a potem założyła jej delikatną, jedwabną opaskę na oczy i odprowadziła do ich samochodu. Obie usiadły na tylnej kanapie. Samochód ruszył, z głośników wydobywała się spokojna, nastrojowa muzyka. Poczuła na ramieniu dłoń dziewczyny. Muskała jej skórę.. Była taka delikatna, jakże inna on silnego, szorstkiego dotyku jej męża, a Marzena dostała gęsiej skórki. Przesuwała się wzdłuż jej ręki.. w górę i w dół.. dotykała wewnętrznej części ramienia, przedramienia, łokcia.. tam gdzie skóra jest najdelikatniejsza.. potem skierowała dłoń wyżej, ku barkowi, a potem odgarnęła jej włosy i.. pocałowała ją w szyję. Marzenę zaczęło ogarniać podniecenie. Dłoń dziewczyny przesunęła się w dół.. Dotknęła jej piersi.. Przesunęła palcami wokół nich.. potem przeszła w dół.. Marzena miała na sobie krótką mini.. Poczuła dłoń na brzuchu.. potem niżej.. ominęła jej muszelkę i dotknęła uda. Wsunęła rękę pomiędzy jej uda lekko je rozsuwając.. Gładziła całą dłonią wewnętrzną część jej ud, nie docierając jednak do muszelki.. Marzena oddychała coraz szybciej, jej ręce zaciskały się na materiale kanapy.. Czuła jak przez jej.

Almost Heaven - Onet.pl Blog

I wychyliła sie za drzwi by sprawdzić czy nikt się nie zbliża.

- No braciszku, ale łóżko to macie iście królewskie - Angelo popatrzył do niego i uśmiechnał sie zawadiacko.

- Wiem, siostra się postarała - uniósł brwi i usmiechnął się na samą myśl tego, co może się na nim wydarzyć - ale faktycznie chodźmy już na dół.

 Maite miała rację. Spotkali Annę na schodach. Była już w połowie drogi. Nie chciała się cofnąć z powrotem. Popatrzyła wymownie na Paddy'ego delikatnie mrużąc oczy. Nie mógł jej odmówić. Nie umiał. Wyciągnął w jej kierunku rękę. Podała mu swą dłoń i udali się w wiadomym kierunku.

- No to nie ma, co liczyć na to, że zobaczymy ich na kolacji - Angelo puścił oczko do Maite.

- Chyba masz rację - odpowiedziała - chodź, powiemy reszcie, nie będziemy na nich czekać, bo ja jestem głodna - ostatnie słowa wypowiedziała już w salonie.

- No, ja też jestm głodny - Joey poklepał się po brzuchu - kiedy będzie kolacja? - zapytał głośniej, tak by usłyszano go w kuchni.

- Już wszystko gotowe, możemy siadać do stołu - odpowiedziała Kathy i od razu, jak na rozkaz wszyscy zjawili się przy stole.

- A gdzie Paddy i Ania? - zaptała.