O czym chcesz poczytać na blogach?

Disaster

Moje spojrzenie na świat, życie i inne przypadłości ;) - bloog.pl

Z jakiej racji wpuszczają takich idiotów na uczelnie wyższe??!! Powinni ich wszystkich przed przyjęciem sprawdzać pod kątem inteligencji emocjonalnej. Ten wynaturzony kretyn zachowuje się jak pięciolatek w piaskownicy, który złośliwie się cieszy bo zabrał innemu dziecku łopatkę albo wiaderko!!

Musze odreagować...

Jedyny sposób, który naprawdę by mi teraz pomógł jest mi niestety niedostępny...

Musze się zadowolić pysznymi truskawkami...

Marna namiastka...



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,473384,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kelly Clarkson- Beautiful disaster

sobota, 10.

{kisses-and-hugs} blog

Dawnych domów?
Dzisiaj blady cień, ukłucie w sercu. W sztuce tracenia łatwo dojść do wprawy.

Straciłem dwa najdroższe miasta - ba, dzierżawy ogromniejsze:
dwie rzeki, kontynent. Nie wrócę do nich już nigdy, ale trudno. Nie ma sprawy.

Nawet stracę Ciebie (ten gest, śmiech chropawy, który kocham), nie będzie w tym kłamstwa.
Tak, w sztuce tracenia nie jest wcale trudno dojść do wprawy;
tak, straty to nie takie znów (Pisz!) straszne sprawy.


One Art

The art of losing isn't hard to master;
so many things seem filled with the intent
to be lost that their loss is no disaster,

Lose something every day. Accept the fluster
of lost door keys, the hour badly spent.
The art of losing isn't hard to master.

Then practice losing farther, losing faster:
places, and names, and where it was you meant
to travel. None of these will bring disaster.

I lost my mother's watch. And look! my last, or
next-to-last, of three beloved houses went.
The art of losing isn't hard to master.

I lost two cities, lovely ones. And, vaster,
some realms I owned, two rivers, a continent.
I miss them, but it wasn't a disaster.

-- Even losing you (the joking voice,.

sosnowiecrolkiSosnowiec Rolki

Pare godzin w krakowie ! 10.03.2012r cz.1


Link 11.03.2012 :: 20:47 Komentuj (1)
W sobote oczywiscie na standardowym nieogarze ok godziny 12;30 udalo nam sie wygrzebac na wypad do krakowa.

Jazde rozpoczeliśmy rozgrzewką na parku na widoku:

Cezi
ao acid do ao top acid:



disaster ao porn


Słowik

disaster bs rojal


Dudy

fish


sw top soul


disaster fish


szuszu

disaster soul


top acid


bs unity


Adi:

top acid



Później przemieściliśmy się na zielone rurki obok parku

Cezi:

bs niffty


bs rojal


top soul


bs unity


Słowik:

Rojal


Adi:
Soul


Pare godzin w krakowie !.

Ha Ha You're Dead!

Przy nim traciłam pewność siebie i cały animusz. Nienawidziłam siebie za to, że ten chłopak tak na mnie działał, a jeszcze bardziej peszyło mnie to, że często na mnie patrzył. O czym on wtedy mógł myśleć? Cholera wie. No, cholera i on.
Wiecie co?
Lacrymosa wyszła idealnie. Tak idealnie, że gdy skończyliśmy grać, miałam ochotę wyściskać każdego po kolei. Nie patrzyłam na twarze publiczności. Skupiłam wzrok na ścianie, a na mojej buzi pojawił się ogromny banan. Byłam szczęśliwa, że chór wykonał swoją pracę najlepiej, jak potrafił, że mi ani razu nie zatrząsł się głos - wszystko poszło perfekcyjnie.
Na Walking Disaster postanowiliśmy z Sebkiem się rozszaleć. Nie wiem, jak my to robimy, że rozumiemy się bez słów. Wystarczy nam jedno krótkie spojrzenie. Jedno jedyne i już wszystko jest jasne.

~~

I haven't been home for a while
I'm sure everything's the same
Mom and Dad both in denial
An only child to take the blame

Sorry, Mom, but I don't miss you
Father's no name you deserve
I'm just a kid with no ambitions
Wouldn't come home for the world

Never know what I've become
The king of all that's said and done
The forgotten son

This city's buried in defeat
I walk along.

pamiec-podreczna blog

Z jakim odczytuję myśl zawartą w słowach.

Wiersz przytaczam wcale nie dlatego, że chce się nim dzielić (przy okazji i owszem - tak, prosze sie częstować). Zwyczajnie nie mam go gdzie zachować, żeby sobie od czasu do czasu wracać.

I wcale nie jest to jakieś podsumowanie czy drogowskaz. Te słowa zwyczajnie przystją do moich myśli.

Wolę oryginał. Jest bardziej skupiony, pozbawiony nonszalancji, która rozdyma tłumaczenie Barańczaka (swoją drogą udane).

Elizabeth Bishop - One Art

The art of losing isn't hard to master;
so many things seem filled with the intent
to be lost that their loss is no disaster,

Lose something every day. Accept the fluster
of lost door keys, the hour badly spent.
The art of losing isn't hard to master.

Then practice losing farther, losing faster:
places, and names, and where it was you meant
to travel. None of these will bring disaster.

I lost my mother's watch. And look! my last, or
next-to-last, of three beloved houses went.
The art of losing isn't hard to master.

I lost two cities, lovely ones. And, vaster,
some realms I owned, two rivers, a continent.
I miss them, but it wasn't a disaster.

-- Even losing you (the joking voice, a gesture

"Nadlatują stada słów, stada bzdur..." ~Noches de bohemia~ v. 3.0

Na inną linię.
Myśli, co robił Javier kiedy to się wydarzyło, co się działo z Neus, czy Paqui wracała akurat z pracy, czy As siedział jeszcze w domu... Czy Manuel szykował się juz do drogi do Polski i co Mu powiem po tym wszystkim, gdy Go zobaczę za 3 dni...
Nadziei, że Santi prawie nigdy nie odwiedza już starych kątów. A przynajmniej nie w poniedziałki.

Boję się dzwonić. Odwagi ledwo starcza na SMSy.

I żadna religia świata nie jest mi w stanie wyjaśnić dlaczego dzieją się takie rzeczy.
Odmawiam współpracy.

Wyszeptała ~Leila~
2006-07-04 03:51:23
skomentuj (0)



Beautiful or a disaster? Or both, maybe...

"He drowns in his dreams, an exquisite extreme, I know...
He's as damned as he seems and more Heaven than a heart could hold...
And if I tried to save him, my whole world could cave in, it just ain't right, it just ain't right...
And I don't know, I don't know what he's after, but he's so beautiful, such a beautiful disaster...!
And if I could hold on, through the tears and the laughter, would it be beautiful or just a beautiful disaster..?
His magic and myth as strong as what I believe.
A tragedy with more damage than a soul should see...
And do I try to change him? So hard not to blame him...
Hold on.

twój tytuł

One Art  
by Elizabeth Bishop<br>

The art of losing isn't hard to master;
so many things seem filled with the intent
to be lost that their loss is no disaster.

Lose something every day. Accept the fluster
of lost door keys, the hour badly spent.
The art of losing isn't hard to master.

Then practice losing farther, losing faster:
places, and names, and where it was you meant 
to travel. None of these will bring disaster.

I lost my mother's watch. And look! my last, or
next-to-last, of three loved houses went.
The art of losing isn't hard to master.

I lost two cities, lovely ones. And, vaster,
some realms I owned, two rivers, a continent.
I miss them, but it wasn't a disaster.

--Even losing you (the joking voice, a gesture
I love) I shan't have lied.  It's evident
the art of losing's not too hard to master
though it may look like (Write it!) like disaster.