O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Dino

Ut ameris, amabilis esto... - Onet.pl Blog

Peron. Lil była tak przejęta powrotem do szkoły, że aż rozśmieszała Dinę. Ciągle jej coś opowiadała. Snuła fantazje, jak to razem włóczą się po Hogwarcie, odkrywając jego tajemnice, jak wspólnie pokonują wszelkie swoje słabości i zdobywają najlepsze oceny w szkole, jak razem terroryzują bezczelnego Pottera…

- Kogo? - Dina aż się zatrzymała.

- No, przecież ci opowiadałam tyle razy. Dina, ty mnie w ogóle nie słuchasz!!! Potter - pamiętasz? Taki głupi bezczelny, podły i niewychowany gumochłon! - Dina wybuchła głośnym śmiechem. Rzadko zdarzało się, by jej miła dla każdego i ułożona przyjaciółka mówiła o kimś w taki sposób.

- Wiesz Lilly, ja go chyba poznałam w Hogsmade. I nie wydawał się być skończonym dupkiem. Był raczej zabawny. - uśmiechnęła się do Lil łagodnie.

- Zabawny? Chyba żartujesz?! - obruszyła się Lilly - On jest po prostu… - ale nie zdążyła skończyć, bo właśnie ktoś pociągnął ją za rudy warkocz. Lilly odwróciła się na pięcie i ujrzała przed sobą wyszczerzone w.

Wilczy Kamień - Onet.pl Blog

Kamień dzięki któremu wzrośnie wasza szansa na zdobycie wilczego kamienia.

 

Dziewczynka tupnęła nogą. Huk rozszedł się po całym pomieszczeniu, aż woda w ogromnym kielichu poruszyła się.

 

-Wybacz mi o pani-postać ukłoniła się do ziemi, pochylając głowę.-Pani prosi abyście po kolei od najstarszego do najmłodszego podchodzili do kielicha.Za chwilę dowiecie się w jakim celu.

-Ehem…mam pytanie- wcięła się Dina swoim twardym głosem w piękną melodyjną ciszę.

-Tak panienko Dino.

Katekyo Hitman Reborn - Home Tutor Hitman Reborn - Onet.pl Blog

 Nadszedł weekend Tsuna smacznie sobie spał do czasu „wspaniałej” pobudki w stylu Reborna. Oczywiście biedaczek zszedł na śniadanie cały poobijany. Kiedy wszedł do kuchni zauważył nie tylko uciążliwe mu osoby, ale także kogoś nieznanego, którym był blondwłosy mężczyzna.

- Reborn, a to kto?! – jęknął widząc za owym blondynem kilka osób ubranych w garnitury.

- O! To ty musisz być Juudaime Vongola – Tsuna – uśmiechnął się mężczyzna.

- Reborn~! – jeszcze moment, a zacznie płakać.

- To Dino Cavallone. Dziesiąty boss rodziny Cavallone.

oddzial-wlodzi blog

8 kwiecień, telefony w mojej głowieee

1. Iwonka

Dwoni telefon do pracy. Spojrzałam na pierwsze cyfry na wyświetlaczu i wydawało mi się że to dzwoni S. Podnoszę szybko słuchawkę i śpiewam Summer time, całą pierwszą zwrotkę, rozwlekle jak tylko umiem. Nagle w słuchawce odzywa się nieśmiało kobiecy głos:
-Głos: Iwonka?..
-ja: Nie...
-Głos: A to przepraszam, pomyłka.
-Ja: Prosz....


2. Inteligentni mężczyźni idą do wywiadu

Znów dzwoni telefon. Tym razem dokładnie sprawdzam kto. Dino.
Dino: cześć dzika, masz chwilę na konferencję telefoniczną?
Ja: No mam
Dino: Bo wiesz impreza jest u kwadratów. A w ogóle to jest u mnie właśnie Kleju. Biorę na głośnomówiący oka?
Ja: OK. ....Czesc kleju
Kleju: siemka, no wlaśnie się zastanawiamy w związku z imprezą, czy kupujemy coś
Kwadratom osobno czy może wspólnie się na coś zrzucimy
Ja: to może wspólnie co? Pomyślcie co kupić i dajcie znać. Może coś praktycznego do domu?
Dino: No właśnie myślimy, chcemy coś praktycznego ale i nie za drogiego, bo.

Cause maybe it's true That I can't live without you - Onet.pl Blog

Cię, ani nie doprowadził do takiego stanu!
- Joey to się nie liczy!
- On nie może z nią być! I nie ważne, że to mój brat.
- Wiem że to nie fer ale jeśli nie pozwolisz im być razem to my też nie będziemy!
- Co?!
- To..
- Jest nadzieja, że Dina sama zmądrzeje...
- Przebiorę się i możemy wracać...
- Dobra, ja tu posprzątam...
Nagle porządnie zakręciło mi się w głowie Mari ma racje chyba jestem za słaba.
- Jednak położysz się spać, a ja zrobię ci coś do jedzenia
- Nie trzeba..
- Musisz zjeść...
- Nie chce! Jedziemy do Diny..
- To zjesz w samochodzie.
- Nie chce jesć!
- Zjedz, za Dinę...
- Nie...
- Proszę cię. Przypomnij sobie, jak się o nią martwiłaś, gdy ona nie chciała nic jeść.
- Ale ja nie jestem głodna
- Nie zachowuj się jak dziecko, wszyscy się teraz martwimy, więc nie dokładaj mi zmartwień swoim niejedzeniem.
- Joe nie będę jeść ponieważ nie jestem głodna - powiedziałam powoli.- A teraz jedziemy.
- Jesteś okropna!
- Czemu tak sądzisz?
- Bo się mnie nie słuchasz!
- Jestem dorosła i wiem co robię...
- Ale jak znów zaczniesz mdleć,.

Opowieści z wieży Babel

Czy taką sumę da się wydać? Jak Państwo sądzą? Bo ja myślę, że tak.
I na koniec dwie wiadomości kulturalne. Avatar pobił rekord wpływów ze sprzedaży biletów ustanowiony przez Titanic. Titanic zarobił jeden miliard, osiemset czterdzieści trzy miliony dolarów, tymczasem Avatar ma na swoim koncie dwa miliardy siedemset sześćdziesiąt milionów dolarów.
Dzisiaj wieczorem rozstrzygnięto konkurs na najlepszą książkę roku. Laureat otrzymał nagrodę w wysokości stu tysięcy złotych za powieść pod tytułem „Pieniądze to nie wszystko”.
Piotr Tumanowicz, dobranoc.

09:57, ernestwit
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 lutego 2011
Dino Zubati „Wirus”

Dino pociąg

Miniczep

Ukochanej stolicy powrót o 16:30, ale oczywiście na Centralnym w mojej kolejce działaly akurat 2 kasy, a panie kasjerki zorientowane były średnio w nowym rozkładzie. Do kasy dotarłem dokładnie o 16:30, ale pech chiał, że być może jedyny pociąg, który tego dnia odjechał planowo to ten mój do Poznania, więc kupiłem bilecik już na nastepny, który - uwaga - odjeżdżał 10 minut później.
Wg świetnego internetowego rozkładu jazdy miał on być skomunikowany z TLK w.

Jest płaska.

Pan Maciej Giertych był łaskaw powiedzieć, że po pierwsze primo teoria ewolucji to jakiś bzdet, a po drugie primo nie dalej jak kilka tysięcy lat temu w norze pod wawelem mieszkał sobie dinozaur, których zresztą wtedy było na świecie miliony i żyły sobie w najlepszej komitywie z ludźmi, do tego stopnia, ze cesarz chiński zaprzęgał sobie dina do swojej karocy niczym jaskiniowiec Fred.

Nie powiedział tego.

Niczym rzeka płynąca

Lata siedemdziesiąte/ osiemdziesiąte

Po urodzeniu dziecka stałam się bardziej dojrzała, zmienił się też mój system wartości. Najważniejszą osobą w moim życiu stała się Dina
Bardzo za nią tęskniłam, ale wiedziałam, że rodzice dobrze się nią opiekują. Rozwijała się zgodnie z wszystkimi książkowymi normami. Bardzo szybko zaczęła mówić, „podeptała”, jak mówiła mama.Czasu przy dziecku, wystawać w kolejkach za mięsem i wędlinami, a miała do wykarmienia 3 głodnych facetów. Po pracy biegłam do kolejki. To co zdobyłam pakowałam do lodówki a w sobotę po 6 godzinach pracy pędziłam na pociąg do Nosy. Wracałam w niedzielę wieczorem. Tak było przez prawie 2 lata, a dokładniej rok i 8 miesięcy. Paweł rzadko jeździł ze mną. Miał pretekst studiował, musiał pisać pracę, uczyć się itp.
Było mi bardzo przykro,.