O czym chcesz poczytać na blogach?

Dewocjonalia

Dewocjonalia blog - dewocjonalia na blogu - Onet.pl Blog

Proszę o komentarz

07 stycznia 2011
Dewocjonalia są wszędzie

Dewocjonalia są wszędzie...

Kto z was o tym nie wie? Chyba wie każdy, ale jeśli ktoś się taki znajdzie to wyjaśniam, a może lepiej pisząc naprowadzam na właściwą ścieżkę.

I tak krzyże znajdujemy na skrzyżowaniach dróg, obrazy religijne wiszą nie tylko w naszych domach ale także w biurach, urzędach. W urzędach znajdziemy także krzyże.

Dewocjonalia znajdziemy także samochodach, np. różańce czy też wizerunki św. Krzysztofa - patrona kierowców.

Czyli już wiesz. Dewocjonalia i artykuły dewocyjne są wszędzie. 

Gdzie można kupić dwocjonalia.

Oczywiście mekką producentów jest Częstochowa. Znajdziemy tam wszystko co związane z kultem religijnym, ale ceny powodują zawrót głowy. Dlaczego... gdzie wielu klientów tam wysoka cena. Odwieczne prawo rynku. Skoro produkt sprzedaje się w wysokiej cenie to po co ją obniżać?

Wiele dewocjonaliów znajdziemy także w sklepach. Przeważnie tych przy sanktuariach czy miejscach pielgrzymek. W takich sklepikach tez jest dość drogo, bo zazwyczaj sklepik jest 1 czasem 2. Może być ich nawet i 10 ale należą do.

sodalicja.blog.interia.pl


Jan Paweł II o szkaplerzu
http://kosciol.wiara.pl/doc/490248.Najswietsza-Maryja-Panna-z-Gory-Karmel/5 
Znak szkaplerza
http://kosciol.wiara.pl/doc/490248.Najswietsza-Maryja-Panna-z-Gory-Karmel/9 

Przemysław Kucharczak
Młodzi chcą szkaplerza
http://kosciol.wiara.pl/doc/490248.Najswietsza-Maryja-Panna-z-Gory-Karmel/6 

ks. Tomasz Jaklewicz
Fartuch, co chroni przed złem
http://kosciol.wiara.pl/doc/490248.Najswietsza-Maryja-Panna-z-Gory-Karmel/10 

Leszek Śliwa
Święci i... sponsorzy
http://kosciol.wiara.pl/doc/592969.Swieci-i-sponsorzy 

Adonai
Szkaplerz Karmelitański
http://adonai.pl/dewocjonalia/?id=4 
Wprowadzenie
http://adonai.pl/dewocjonalia/?id=4&action=2 
Historia
http://adonai.pl/dewocjonalia/?id=4&action=1 
Podstawowe zasady
http://adonai.pl/dewocjonalia/?id=4&action=3 
Przywileje szkaplerzne
http://adonai.pl/dewocjonalia/?id=4&action=4 
Świadectwa
http://adonai.pl/dewocjonalia/?id=4&action=5 

Włodzimierz Tochmański OCD
Szkaplerz
http://www.opoka.org.pl/slownik/szkaplerz.html

Komentarzy: 0

,,Nie Lękajcie Się'' Zaufać Bogu - Onet.pl Blog

Życie.

Tego heretycy nie pojmują, niestety.. Kościół katolicki jest jak najbardziej Biblijny, moi kochani. Kwestią jest tutaj to, by mieć umiar.

OCZYWIŚCIE! Zdarzały się kwestia ,,nadużycia'' tej tematyki i tak tworzyły się odłamy, zwane sektami. Do dziś zdarza się spotkać katolika, który ,,śpi przy otwartej Biblii, bo czuje jak chroni go jej ,,moc'' i jak zło go nie sięga''. Warto zaznaczyć, że Kościół Katolicki ODCINA się od tego typu praktyk- Biblia nie jest źródłem mocy, nie przewodzi mocy ani żadnej energii.. Biblia to słowo Boga, dlatego ją szanujemy i kochamy. W ten sposób powstali Różokrzyżowcy, którzy teoretycznie odrzucając okultyzm, okrywają dewocjonalia i przedmioty kultu ,,mgiełką'' magii i mistycznego tematu aur i istot z eteru.

KRK (Kościół Rzymsko Katolicki) jednoznacznie odcina się od takowych praktyk. Nasze podejście jest dokładnie takie, jak izraelitów w stosunku do węża miedzianego.

A teraz, na koniec polecam wam kolejną modlitwę:

Panie, który w swoim miłosierdziu dałeś nam poznać, że Ty jesteś Bogiem Jedynym w swoim Synu a naszym Panu, Jezusie Chrystusie, daj nam łaskę rozwijania w sobie Twojego Słowa. Prosimy Ciebie Boże Ojcze, Boże Abrahama, Boże Izaaka, Boże Jakuba, byś posłał swojego Archanioła Michała, który patronuje naszemu Kościołowi, by w czasie Wielkiego Postu.

Jak niewierząca z wierzącym

Cudotwórcze, oferujące łaski medaliki wraz z prośbą, by koniecznie je nosić przy sobie, bo to na pewno nie zaszkodzi! 

No jasne, że nie zaszkodzi, przecież te medaliki mnie w nocy nie zagryzą, to nie laleczka Chucky, nagłą religijnością też się od nich nie zarażę, ale co ja mam, na cycki Amfitryty, z nimi zrobić? Tak, wiem, jestem nieasertywna rura, należało strzelić tru ateistycznego focha co mnie tu mama będzie ewangelizować! nie strzeliłam, moja wina, no to mam problem. Małżon mój przyjął podobny zestaw medalików z kamiennym spokojem, po czym z równie kamiennym spokojem schował je w domu do szafki, gdzie leży już dosyć pokaźny stosik podobnych cudowności, tak pokaźny, że niedługo możemy otwierać własny sklep z dewocjonaliami. No, internetowy na pewno. Na moje pytanie (gdy byliśmy już w domu) co ja mam teraz z tym zrobić, odparł lekko sprzedać na Allegro. 

Na wojnę duchową z rodziną męża iść nie zamierzam, krzyczcie na mnie, ile chcecie. Ile można tym zdziałać, widzę na przykładzie teścia, który siedzi zbuntowany u siebie w gabinecie i nie rozmawia z żoną, bo ma rozmów o wzbogaceniu duchowym i znakach, by się nawrócił serdecznie dosyć. Niestety, im oboje są starsi, tym bardziej niereformowalni. Jej nie ma sensu zmieniać, ale ona jemu też mogłaby już odpuścić (i mnie też, dodaję w duchu nie świętym). Tyle tylko, że kiedy rodzinny obiad się kończy, on zostaje, a my się ewakuujemy do domu, zatrzaskujemy.