O czym chcesz poczytać na blogach?

Determinanty

Olokun

Przeskocz nawigację

Miałem przyjemność brać udział w trzech częściach szkolenia „Determinanty Sukcesu”. Uważam, że każdy kto myśli poważnie o swoim biznesie powinien wziąć udział w kolejnych szkoleniach z tej serii. Szkolenie  zostało przeprowadzone perfekcyjnie, pomimo tego że konferencja odbywała się online, jakoś się tego nie czuło. Bardzo duży plus za dbałość o kontakt z uczestnikami podczas wszystkich trzech webinarów. Duża porcja wartościowej wiedzy z zakresu mlm, niezbędnych umiejętności lidera oraz pracy z grupą. Jeżeli chodzi o Bernarda to mogę powiedzieć tylko jedno: widać lata doświadczenia, pasję i zdobytą wiedzę. Jest bardzo życzliwym człowiekiem. Po poszczególnych webinarach, a także po.

georgesand.blog

Mnie chwali, ale chyba to nie dobrze, bo z moich obserwacji wynika, że nie jest to osoba bardzo lubiana 'na mieście'. Z zadowoleniem patrze jak i on stara się przejrzeć monitor na wylot.
Najważniejszy jest porządek. I dobra organizacja czasu. I nie utożsamianie się z bohaterami swoich historii. I dokładność. I szybkość reakcji... i wiele innych rzeczy...

Siedzę przed tym monitorem, oczy już na podłodze, po tym jak wystrzeliły z orbit  z powodu zaburzonego ciśnienia wewnątrz oczu, ale jeszcze słyszę, że telefon dzwoni: halo? czy to telefon zaufania? nie, to dział informacji... chyba mnie w jakimś radiu dla nastolatek wrabiają... chodzę po zaciemnionym mieście i nie myślę, że jutro trzeba będzie wykoncypować jakie są te pieprzone determinanty przemian strukturalnych w gospodarce...



skomentuj (0)

Jestem 2008-02-14 09:54:41

Jestem w mieszkaniu. Kubek mocnej, gorzkiej kawy - jakby pobudzał moje zmysły zmrożone nagłym atakiem zimnej jesieni. Wałki na własach, a raczej we włosach tworzą misterną kompozyjcę przypominającą trochę surrealistyczne obrazy Dali.  Jestem tutaj, a wydaje się, że to ciągle ten sen, który trwa od ciemnego poranka... Chyba nie będzie reminiscencji... To nie ta bajka... Otacza mnie świat marzeń, który dzisiaj jest nadzwyczaj rzeczywisty....

skomentuj (0)

Byt Jedwabnorodego

whatever people say i am, that's what i'm not - Onet.pl Blog

Do czasu jej pokonywania (poza sytuacjami szczytow, trafikow, trzesien ziemi i innych temu podobnych);

po trzecie: i jedno i drugie ucieka i czuje sie ich nadmiar lub brak;

realnie sie czuje

po czwarte: na autobusy i tramwaje zawsze sie czeka, albo biegnie i bez wzgledu na podjete dzialania - i tak sie jest za pozno lub za krotko. najczesciej jednak i jedno i drugie; 

i po kolejne: nasza skora, oddech, cieplo moga byc tylko w jednym miejscu w jednym czasie nawet, gdyby sie nie wiem jak chcialo, zeby bylo inaczej.

wiec na czym polega owa wzglednosc?! pierdolona fizyka! miss perfect - always on the fuckin' top! 

denerwuje sie, wkurzam i juz w ogole nie chce mi sie n-i-c, bo jesli nie ma mozliwosci dokonania jakiegokolwiek wyboru (determinanty sa zbyt silne), to wszystko bedzie oszukane, naciagane, na sile... i niby jest tak, ze chce sie chociaz uszczknac kawaleczek, jesli nie mozna zjesc calego tortu, ale w tym wypadku, ta zasada chyba nie obowiazuje. jak jedno musi w lewo, to drugie musi w prawo, jak jedno ma dwie godziny, to drugie nie ma nic, albo szesc... bezsensu.

no wiec chcialabym zlozyc skarge,

tylko komu? czemu? 

k. (19:24)
cisza...

03 czerwca 2005

Zasuwaniec - Onet.pl Blog

Zbigniew Zapasiewicz jest najgorszym polskim aktorem. Wymyślił to Lech Kurpiewski, najęty przez Newsweek. Nie bardzo wiem kto to, a pewnie powinienem, bo google wskazują na wziętego krytyka. Czyli takiego człowieka, co sam za wiele nie umie zrobić, ale do perfekcji opanował obrzydzanie życia innym. Krytyk wie co dobre, co tandetne. Dużo wie ogólnie, na przykład - że nie zakłada się skarpet do sandałów, albo nie wolno czesać wąsów grzebieniem. W trosce o perfekcjonizm robi niewiele, dzięki temu rzadko coś spieprzy. Krytyk kogoś wyróżni, bo co jakiś czas trzeba, chociaż to nie popłaca - bo wyróżniony i tak nie doceni łaski. Zasadniczo jednak, głównym zadaniem krytyka jest kontrowersyjne (determinanta: potrzeba finansowa) ocenianie dokonań tych, co są zdolni do dokonywania czegokolwiek. Krytyk w walce z miernotą (polskiego) kina nie cofnie się przed niczym. Superkrytyk (w roli eksperta) Lech Kurpiewski wypomniał kiedyś DżejDżej Kolskiemu muskulaturę, nieprzystającą wielkością do poziomu jego filmów.
Zrobił sobie ranking Lech Kurpiewski. Tu warto podkreślić, że krytyk nie myśli - krytyk wie.
Ja zrobię ranking krytyków.
Kurpiewski jest pierwszy, a drugi jest ten geniusz, co dał Adwokatowi Diabła w wyborczej jedną gwiazdkę. Pozostali są na trzecim miejscu ex aequo - tak na marginesie - krytyk zawsze wie jak pisać zwroty po łacinie.
Kojarzę tylko kilka filmów z Zapasiewiczem, pewnie trochę za mało, ale powiedzieć o nim najgorszy.