O czym chcesz poczytać na blogach?

Delirium tremens

Dziennik Terapeutki - Onet.pl Blog

O komentarz

09 maja 2011
"JA" ("...i mądrości, żebym mógł odróżnić jedno od drugiego")

Majaczenie alkoholowe (delirium tremens)

Decyduje lekarz dyżurny, a pod każdą taką decyzją podbija się dyrektor medyczny danego szpitala. Pacjent w „delirce” leży na tzw. sali obserwacyjnej, która jest wyposażona w monitoring, tak żeby w razie pogorszenia się stanu pacjenta można było zareagować błyskawicznie. W delirium zagrożenie życia wynika z nadmiernej aktywności pacjenta i drżeniu, które występuje cały czas, jak również przyspieszonej pracy serca, wzmożonej potliwości, czy skokach ciśnienia. Obecnie ok. 1 % najcięższych przypadków pacjentów umiera, w związku z niewydolnością.

Romskey's Blog

Znacznie dłużej niż tradycyjny czas oddziaływania zawartych w zielu substancji a wszystko to dlatego, że sam konsument nie rozumiał co się z nim dzieje. Właściwie powracał do siebie przez kilka tygodni a i dziś jego świat nie jest tak prosty jak dawniej.

Podobny przypadek to delirium tremens. Pewien osobnik, nie wylewał za kołnierz, przez co nabawił się wizji. Po wielu rozmowach przeprowadzonych w środku zimowej nocy z zaparkowanymi samochodami, pustymi ławkami, krzakami i próbie wdrapania się na pobliski komin gorzelni w celu zdobycia kilku kilogramów papryki (za.

SZANUJ tych co SZANUJĄ CIEBIE - Onet.pl Blog

Spartaczyliśmy rzeczywistość(bo lepiej było jak nie uczestniczyliśmy w tym burdelu, co nie?). Niemniej jednak, ktoś kiedyś będzie mówił: "w 2006 było lepiej". Kolejny powód do radości.

Dziwne to wszystko co tutaj napisałem. Ale... to tylko niemedyczny zapis mojego psychicznego delirium tremens. Dziwnie mi teraz:P Nie smutno, nie wesoło, tylko tak inaczej... Cóż, chyba to normalne w moim wieku:P

(22:57)
6 komentarzy

anemony - Onet.pl Blog

Od niego stał doskonale oświetlony dwiema latarniami autentyczny, różowy słoń.
Na twarzy Lesia pojawił się wyraz bezgranicznego przerażenia. Mniej więcej zdawał sobię sprawę z tego, co czynił przez całe popołudnie i wieczór, i nagle pojął, że oto ma skutki. Halucynacje! Delirium tremens! I to nie nędzne myszki, króliki, nietoperze, ale od razu słoń!... I to jaki? Różowy!!!...
Lesio zamknął oczy na długą chwilę, a potem je ostrożnie otworzył. Słoń stał nadal. Lesio powtórzył operację z oczami."

J.Chmielewska, Lesio