O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Dedal

Life as a shadow...

Wejrzenia zakochała się w nim Ariadna, córka Minosa i Pazyfae. Gdy uzyskała od Tezeusza zapewnienie, że ją poślubi i zabierze z Krety, wręczyła królewiczowi kłębek nici, który musiał przywiązać u wejścia do labiryntu i podążać za nitką w drodze powrotnej. Pouczony przez Ariadnę Tezeusz wkroczył do labiryntu i wedle jednej wersji gołymi rękoma, wedle innej mieczem zgładził Minotaura. Minosowi nie pozostawało nic innego, jak zrezygnować z haraczu. Tymczasem Tezeusz uciekł pospiesznie z Krety, zabierając ze sobą Ariadnę, którą porzucił jednak śpiącą na wyspie Naksos.
Dedal także usiłował uciec z Krety. Minos nie chciał jednak do tego dopuścić. Gdy zawiodły błagania, budowniczy labiryntu postanowił rozwiązać problem inaczej. Na skrzydłach połączonych nićmi i woskiem poszybował wraz z synem Ikarem na Zachód, kierując się na Sycylię. Wszyscy wiedzą o locie Ikara, który nie usłuchał rad ojca i lekkomyślnie wzniósł się zbyt wysoko, tak że wosk się stopił od słonecznego żaru, a nieroztropny chłopiec spadł do morza. Paradoksalnie Ikar stał się natchnieniem poetów i malarzy, a rozważny i mądry Dedal, który doleciał na Sycylię, uchodząc spod.

Iron Neo’s wordpress

dedal

pchnięty marzeniem o lepszym życiu

choć na wyspie pracowało mu się całkiem dobrze

i zarobki i życie miał tam zapewnione

postanowił uciec do domu

zakochany w konstruowaniu

Dedal uwierzył w swoje dłonie

we własny umysł

na tyle zdolny by unieść go w przestworza

i oto Dedal wraz z synem

pierwszy raz może być sam na sam

jak mężczyzna z mężczyzną

spełniając marzenie o powrocie do domu

młodzieńcze marzenia biorą jednak górę

nad wieloletnimi wyzutymi i znoszonymi już marzeniami Dedala

Ikar niesiony chwilą uniesienia wolności

spada w dół w morze

może tam jest lepszy świat

Dedal po przylocie milczy

z tamtej strony cisza

nie przychodzi żadna wiadomość żadna depesza

reporterzy badacze ekipy ratunkowe

udają się na miejsce zdarzenia

czy Dedal zaciąga się do pracy w.

izeszyt

Under: Język polski | Tagi: Dedal, Ikar

Dedal był niezwykle zdolnym konstruktorem, zbudował słynny labirynt dla Minotaura, był genialnym rzeźbiarzem. Tęsknił za ojczyzną a nie mógł inaczej wydostać się z Krety, jak za pomocą podstępu. Skonstruował skrzydła z piór ptasich, zlepionych woskiem. Wraz z synem wzbili się w powietrze – realizując tym samym odwieczne marzenia człowieka o podniosłym locie na wzór ptaków. Niestety – mimo przestróg młodemu Ikarowi zachciało się wzbić wyżej i wyżej, bliżej słońca … wosk się stopił, Ikar spadł i poniósł śmierć, a rozsądny Dedal – odleciał.Potem ojciec odnalazł szczątki syna na wyspie zwanej Ikarią, otoczoną morzem Ikaryjskim.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz jak dotąd
Dodaj komentarz

Kanał.

pelargonie-na-skalniaku blog

Praktyki w szkole pochłonęły mnie zupełnie. Już wiem, że szkoła to miejsce, gdzie w bardzo niewielkim stopniu liczy się to, co taki mizerny praktykant jak ja sobie zaplanuje. Już wiem, że choćby się stawało na głowie, choćby się nie wiem jak cudowną i atrakcyjną lekcję przygotowało, to gdy za oknem będzie deszcz, a klasa 3b będzie już po siedmiu innych lekcjach - to oni będą spać i nie ma co liczyć na super aktywność. Ale następnego dnia o świcie pięknie poradzą sobie z interpretacją mitu o Dedalu i Ikarze, odkryją sensy na jakie nigdy w życiu bym nie wpadła i już nie będą przyprawiać mnie o stany depresji, a także olbrzymiej walki z potrzebą wybuchnięcia śmiechem (dzień wcześniej przeczytałam następującą interpretację: "Mit o Dedalu i Ikarze przestrzega nas przed słuchaniem starszych. Żeby bez porozumienia, a najlepiej wogule nie konstrułować żadnych maszyn lub żeczy latających"). Jest dobrze, jest świetnie :) Niech żyją zapaśnicy!:) A za oknem dzisiaj to co lubię najbardziej - cieplutka jesień. Miałam tylko trzy lekcje więc zdążyłam już.

bardotka blog

Chyba możecie sobie wyobrazić reakcjie B.:D Pomiedzy pierwszym a drugim napadem śmiechu zdołała tylko wyksztusić:

-To rośliny mają większe...

Po czym się zapowietrzyła znowu:D Na co K. zbulwersowany śmiałością siostry krzyknął:

-Zaraz wywale Ci z taekwondo:D

Dzięki czemu znów błysnął inteligencją:D (w miedzyczasie próbował uszkodzić nieznacznie B. ale mu nie wyszło:P- łyżka jednak nie była na tyle niebezpieczna:P)


P.S. Tak wogóle to byłam na koniech w kadynach:)Poprosiłam o DUŻEGO konia tak więc dostałam... Dedala (178cm):D Ogólnie po tym jak usłyszałam, że chodzi pod małymi dziećmi się rozluźniłam...:P Nie na długo:D Bo po ok.5min od początku jazdy sie chłopak rozchulał i przeszadł mi do galopu... a potem to już w ogóle głównie galopował:P Na dodatek nie aragował na wodze tylko na łydki i krzyż... wyobraźcie więc sobie jaką miałam fajną zabawę:D A co dopiero z moimi nie stabilnymi łydkami:D Badzcie ze mnie dumni:D Jechałam na mur i tak mysle sobie, że albo wjade w niego razem z koniem albo sama... no i wjechałam sama:P Dedal skręcił a ja wywaliłam czajnikiem w ściane:| ała... Może.

Myślę, więc jestem...sam!

Z paskami, skutkiem czego bylo kilka siniaków na naszych twarzach. Po trzecim uderzeniu z bańki przewróciłem się, ale tu naglę zobaczyłem naszą potęgę przyjaźni: dwóch chłopakow z mojej ekipy zasłoniło mnie przed kopnięciami, a jeszcze dwóch podniosło mnie. Wstałem i przyciskając chusteczkę do policzka, z którego kapała krew, podniosłem dumnie rękę, pokazując dwa palcę, które oznaczały to, że jestem metalem, jestem z tego dumny i nikt mnie nie złamie! Pozdrawiam wszystkich metali, kumpli z całego świata! Pokój!
skomentuj (7)




2004-06-16 10:16:09 >> Lament Dedala i Zguba Ikara

Czemu płaczesz Ikarze,
Czy już śmierć swoją czujesz?
czy to dlatego...
że nie ujżysz ojca swego
Jam Detal - twój ojciec
Zbudowalem ci skrzydła
dałem Ci wolność
Przez co Cię straciłem
Jam Dedal - twój rozum
Tyś Ikar - uczucie
połączeni
byliśmy niezwyciężeni
Lecz tyś niepokorny
Słuchałeś się serca
które w ostatecznej próbie
pociągnęło Cię ku zgubie
Do słońca coraz wyżej dążyłeś
I mnie nie słuchałeś
wzlot,a potem upadek
taka była kolej.

Dedal i ikar

troche życia burzliwej dorosłej... - Onet.pl Blog

Tu jakaś klasa....a wczoraj....nie dość że musiałam wstać o 4 rano to jeszcze przyjechałyśmy na ostatnio moment bo kierowca się wlókł jak tylko mógl najwolniej i bez żadnej rozgrzewki od razu na stok....i to jaki...oblodzony a tyczki ustawione tak jak gdyby jakiś pijamy je ustawiał ha ha ha zawody i organizacja.

Wzburzone morze brata się ze smutkiem.

Wzloty i upadki codzień zaliczasz,

Jak Ikar do niebios się wzbijasz,

I także jak syn Dedala upadasz,

Płacząc o ziemię się rozbijasz.

W twych dłoniach jednak.

Gala i surrealizm jej myśli...

:-(
Trudno. C'est la vie!

Dziś doszłam do wniosku, że taki np. Sting żyje sobie gdzieś, może właśnie przebiera spodnie, albo smarka w chusteczkę i wyrzuca ją do śmietnika... i właściwie jego codzienność jest dla niego tak samo codzienna jak moja dla mnie! Banalne - wiem, ale jakie zaskakująco odkrywcze :-)Schopenhauer.

gala 2003-05-29 00:05:53
skomentuj (0)


...antycznie ujęcie naszego istnienia...

jesteśmy jak
Ikar i Dedal

pewnego słonecznego dnia
pomacham ci spomiędzy piór
na pożegnanie zobaczysz
szczęście na mojej twarzy