O czym chcesz poczytać na blogach?

Debiutanci

ENTRADA-GRATUITA . Todas las cosas buenas llegan a su fin ... - Onet.pl Blog

Sevilla”, jednak były one bardzo słabo słyszalne. Nad Santiago Bernabeu unosiła się niesamowita moc. Był akurat zachód słońca, wszystko oblała pomarańczowoczerwona świetlista mgła. Otulała hiszpańskie flagi, twarze wiernych kibiców i idealnie przystrzyżoną murawę stadionu. Rzucała swój magiczny cień na każdy, nawet najmniejszy kawałeczek stadionu. Aura była nieopisana. Trybuny były zapchane do granic możliwości. W powietrzu czuć było nieograniczoną radość i szczęście. Wszyscy Hiszpanie i Hiszpanki, młodzi i starzy na myśl o hucznej zabawie nie oszczędzali swoich gardeł i głośno kibicowali. Jednak w głębi stadionu, a konkretnie w szatniach panowało wielkie napięcie. Młodzi piłkarze, debiutanci, aż trzęśli się ze strachu. W końcu był to ich pierwszy mecz i to wcale nie byle jaki mecz. Grać mecz na otwarcie tak wspaniałej imprezy, przy pełnych trybunach... Naprawdę rzadko zdarzało się, by wszystkie miejsca były zajęte, co do jednego. Być może wynikało to z tego, że dzisiaj bilety na to wydarzenie były darmowe. Tak było przecież każdego roku. 25 lipca zawsze, rok w rok, odbywało się tzw Comida Joventud, co w dosłownym przetłumaczeniu brzmiało jak Pożeranie/Jedzenie Młodych. Ten właśnie dzień był wielkim wydarzeniem dla wszystkich fanów Realu, ponieważ mogli oni wejść na stadion za darmo, zobaczyć wielkie gwiazdy oraz dopiero te wschodzące..

Formuła1 - formuła, którą kochasz - Aktualności - bloog.pl

19:59

27-letni Fin Kimi Raikonen (Ferarri) zwyciężył w Grand Prix Australi zdobywając 10 punktów.Na pierwszym zakręcie wysunoł się na prowadzenie.Robert Kubica wystartował bardzo dobrze osiągając 4 miejsce.Niestety na 37 okrążeniu skrzynia biegów zawiodła.Mistrz Świata Fernado Alonso (Mclaren-Mercedes od początku jechał znakomicie i dowiózł do mety 8 punktów.Po pierwszym zjeździe do boksu Fin utrzymał się w pierwszej 3.Bardzo duże zaskoczenia było w zespole Mercedesa z powodu debiutanta Lewisa Hamiltona(Wielka Brytania).Natomiast drugi kierwoca z BMW-Sauber Nick Heidfeld dowiózł 5 punktów dla zespołu.Największa radość była  w zespole Mclarena.        

                      

 

 

 

 

 

Czas na Stochomanię! - Onet.pl Blog

Na 4. pozycję.

Spadek po pierwszej serii odnotowali niestety także Piotrek Żyła i Maciek Kot. Ten pierwszy po półmetku był na 3. miejscu, oddając skok na odległość 129,5 metra. W drugiej serii skoczył tylko 118,5 i zajął 7. miejsce.
7. miejsce ale po pierwszej serii zajmował Maciek Kot (128,5 m). W drugiej serii skoczył 112 metrów i spadł na 12. pozycję.

W górę wywindował się w drugiej serii Kamil Stoch. Po pierwszej serii zajmował 25. miejsce po skoku na odległość 115  metrów, gdzie naszemu skoczkowi przyszło skakać w niekorzystnych warunkach. Jak już wcześniej wspomniałam w II serii Kamil się zrehabilitował, skacząc 124 metry. Ostatecznie zajął 11. miejsce.

Nasz pucharowy debiutant, Klemens Murańka, zdobył na swoje konto w klasyfikacji generalnej kolejne punkty. Dzisiaj zajął 24. miejsce (115 i 113,5 m). Jak najbardziej zasługuje na pochwałę i uznanie nasz najmłodszy kadrowicz.

Sytuacja w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata po dzisiejszym konkursie, a przed ostatnimi trzema konkursami w Planicy wygląda następująco:
Na pozycji lidera umocnił się Anders Bardal. Obecnie posiada 1295 punktów. Na drugim miejscu jest Gregor Schlierenzauer. Jemu do Bardala brakuje 123 punkty. Teoretycznie ma szanse na Kryształową Kulę. Jednak, patrząc na to, jaką dyspozycję prezentował chociażby dzisiaj, Schlierenzauer raczej nie stanowi zagrożenia dla.

MOTYLA NOGA

Tym razem mapa i kompas nie były potrzebne. Trasa była wytyczona i dobrze oznakowana, rywali było wielu i wszyscy na swoich pięknych i błyszczących (przynajmniej na starcie) maszynach. Areną zmagań: przedostatni w tym roku maraton w ramach Świętokrzyskiej Ligii Rowerowej. 


Cykl ten miałem już od dłuższego czasu na oku ale zawsze jakoś terminy mi nie pasowały. Zwykle kolidowały z jakąś imprezę na orientację albo z przygotowaniami do niej. A w sumie można by mieć 9 pół-dniowych startów w roku nie oddalając się za bardzo od domu.
Organizator straszył, że Bieliny to będzie najtrudniejszy maraton w tegorocznym cyklu, a ja w dodatku debiutant więc zdecydowałem się asekuracyjnie na trasę FAN (48km. i 850 metrów przewyższenia).

Jak widać szczególny fun zapowiadał się między 15 a 30 kilometrem. Mapa tutaj: http://www.mtbcrossmaraton.pl/download/bieliny/mapa-fan.jpg
Nie żałuję, że Robert mnie wyciągnął. Fun był. Trochę inna specyfika niż na rajdach, nie ma odpoczynku na czytanie mapy, wyboru wariantów, nie ma oszczędzania sił na następny etap. Od początku do końca trzeba zasuwać na maksa. No i cały czas jest bezpośrednia rywalizacja. Jedyny minus to, że na wąskich odcinkach trudno wyprzedzać. W dodatku na początku zacząłem za spokojnie i w efekcie przy pierwszym wjeździe w teren utknąłem w sporym korku. Błąd.