O czym chcesz poczytać na blogach?

Debian

karmelek@weblog:~$

Próba usnięcia? Ależ proszę bardzo… Po próbie? System działał i wyglądał jak wczesne wersje GTK, połowa funkcji dotyczących wyglądu (zwłaszcza tych, które są w jakiś sposób przydatne w pracy) była martwa.

Z torrenta poleciał Debian Testing. I co? Rewelacja.

Jedyną rzeczą, która wymagała popchnięcia były sterowniki do wifi. Reszta, łącznie z audio 5.1 poleciała sama z siebie. Grafika na otwartych sterach nvidii – po prostu działa. Zasadniczo – wszystko, co nie działało w ubuntu tutaj ma tendencję do działania poprawnie.

A co do wrażeń po instalacji nowego Ubuntu i Debiana – będzie krótko. Z Ubuntu ostanio zrobiono system dla średnioprzeciętnego idioty, który używa komputera do obsługi facebooka, maila i www. O szybkości gdzieś zapomniano. Ale to już nie mój problem.

Dla porównania: boot debiana: 19s, boot Ubuntu 48s. I tyle w temacie.

 

 

k0n1u’s blog

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

uha Nibyblog, relacje, deklaracje, uwagi, uczucia, spostrzeżenia, niecodziennik

#157 ladykillers
tom hanks jest zajebisty! bracia coen też.

obejrzalem juz sporo filmow ich (coenów)realizacji (hudsucker proxy, barton fink, fargo, big lebowski, o brother where art thou?, man who wasn't there, intolerable cruelty i ladykillers) i tylko 'o brother...' niespecjalnie mi sie podobał.

Dzis sie wyluzuje na krucjacie bournea w multikinie lub w kinopleksie. góra popkornu i bąbelkowany napoj z kofeiną.

skomentuj (0)

22:38:36 2004-09-28

#158 ...
ostatnimi czasy, fedora, debian, debian, debian, win xp, debian, padniety dysk ibm. mam wrazenie ze dyski 20gb ibma byly wysoko wadliwe, po zaaplikowaniu piąstki w korpus smiga az miło... kurwica bierze, a chcialem miec zapasowy dysk do serwera szjet...

jest takie powiedzenie: ze prowizorka zawsze okazuje sie najtrwalsza - człowiek chce zainstalowac i porzadnie skonfigurowac debiana nałozyc grsec i inne pierdoły polepszajace bezpieczenstwo ale zawsze jest szkoda tych prac przy juz dzialajacym red hacie ... i masz babo placek -
nie jestem zdecydowany na to ... chyba potrzymam jeszcze red hata na serwerku
chociaz debian sarge mnie.

Grypa666's Blog

Psychicznej” „krytykowanie zachowań seksualnych”.
New World Order…

  • annah powiedział/a

    Widzę to dobitnie w podręczniku Nowej Ery, gdzie bohaterowie tekstow, blizniaki Kuba i Buba maja widoczne problemy z określeniem tozsamosci plciowej – Kuba musi isc na strone by sprawdzic co ma miedzy nogami (Szkoła na miarę, płytka do podręcznika, kl. I!). To tylko jeden z pomyslow w ramach ochrony przed homofobami, nonsensow programowych jest znacznie wiecej.

  • mgrabas powiedział/a

    dziękuję wszystkim za zachętę do przesiadki na Linuksa i za podzielenie się własmymi doświadczeniami, waham się między Suse, a Debianem, różnią się instalatorami
    póki co kupiłem sobie Windows 7 Ultimate BOX, a do.

  • mauvais...

    Parę ładnych złotych, bo nie ma żadnej pewności, że system ten kiedykolwiek będzie załatany w całości.
    Dziwi natomiast olbrzymia nagonka nad łataniem Visty. System, który miał zrewolucjonizować komputery osobiste okazuje się kolejnym niedopracowanym dzieckiem MałoMiękkich. Ciekawe czy oni kiedykolwiek wypuszczą system, który nie będzie swym funkcjonowaniem przypominał z wyglądu szwajcarskiego sera.
    Pamiętam jaka feta towarzyszyła pojawieniu się nowego produktu MS, media prześcigały się w informowaniu o tym we wszystkich wydaniach wiadomości. Tymczasem kilka dni temu premierę miał nowy Debian 4.0 w wersji stabilnej. Nie słyszałem o tym w ani jednym dzienniku telewizyjnym. Przez przypadek trafiłem na informację o tym fakcie na Interii. W gruncie rzeczy nie przywiązywałem do tego większej wagi, gdyż mój Debian jest już leciutko ponad wersję 4.0.
    Debian ukazuje się bowiem w trzech wersjach.
    Pierwsza to wersja stabilna, druga wersja rozwojowa, do której trafiają programy z ostatniej trzeciej wersji – testowej. Ostatnia wersja jest najnowszą, zawiera świeżuteńkie programy i najnowsze jądro Linuksa. Pierwsza wersja jest wersją aktualizowaną z długim.

    Walak's Blog

    – nie dowiemy się ile jeszcze podziała nasz komputer, bo ilość energii podawana jest tylko w procentach. Na pocieszenie system powiadomi na miłym komunikatem gdy prądu zacznie brakować.

    Teraz będę się czepiać…

    Zacznę od tego, że po drugim uruchomieniu przywitała mnie seria komunikatów o błędzie… A po kliknięciu na detale okienko co prawda otworzyło się… ale w “Zones” i wcale nie zostałem tam przełączony.

    Ubogo, jeśli chodzi o repozytorium. Już na pierwszy rzut oka zobaczymy, że aplikacji jest waźnie mniej niż w Debianie. Kadu nie ma. A dodawanie repozytoriów Fedory nie było tym czego spodziewałem się po tym systemie.

    Chciałbym sobie zamontować dysk z Debiana. Yyyy… ale gdzie? No niestety, chyba tylko z konsoli. Przykra sprawa, bo dla Zwykłego Użytkownika to Niezwykłe Utrudnienie.

    Jak już czepiam się dysków – nie zamontowałem ostatecznie Debianowej partycji… brak obsługi ext4.

    Dalej… pierwszy raz spotkam się z brakiem nano. Ale jest yum, więc pod tym względem nieco lepiej z starym SeSE.

    Gra Neverball… Tnie się na 1005HA i na większości netbooków będzie tak samo. Więc.

    monfis

    Nudnego rzycia
    nie mam dziewczyny kolegów nic, nie mam nikogo kto by mnie rozmial, rozumial moje problemy powoli zaczyna mnie to dobijać i chyba dlugo nie dam rady tak rzyć. potszebuje kotaktu z ludzmi a nie mam nikogo, i dziwicie sie ze zaczyna mi odbijać, nie moge meczyć sie szkola w takim stanie, czuje sie tragiczne nic nie jestem w stane zrobic i do zadnego dzalania sie zmotywować, przegralem rzycie, ten blog jest moim ostatecznym krzykiem o pomoc, bo ja naprawde nie mam nic, mialem dziadka ktury mnie rozumial ale on nie rzyje, nie plakalem p nim ale mi go brakuje, jest strasznie i modle sie zeby bug skrucil moje ciepienie bo sam nie mam odwagi tego zrobić, albo zmieni cos w moim rzyciu, mam nadzieje ale co to da skoro coraz bardziej sie wkopuje
    Nastrój:
    Kategoria: brak kategorii
    tagi:
    Komentarze (0) Dodaj

    niedziela, 11 kwietnia 2010 17:55:52
    drugi dzien z rzedu mecze sie z moim debianem na drugiej partuci
    pierszy raz sie mi zdarza zeby jakis linux z wyjotkiem debiana.