O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Dawid

Miłość przez śmierć - Onet.pl Blog

Nachylił się nad Viki i pocałował ją w usta.

- Nigdy nie mówiłeś, że masz psa- Viktoria się uśmiechnęła.

- To nie pies – mężczyzna usiadł obok niej – to suczka.

Viktoria się uśmiechnęła. Czuła się szczęśliwa.

- Nie chciałbym Ci psuć humoru, ale to jeszcze nie koniec…

- O czym ty mówisz? – z twarzy Viki zniknął uśmiech – przecież Brzozowska nie żyje…

- Ale został jeszcze Golczak…

Dawid podał jej kartkę, na której ktoś napisał odręcznie: „Nigdzie się przede mną nie ukryjesz…”

- Leżało przed drzwiami…- Dawid również miał grobową minę – Nie masz się czego bać, dopóki jesteś ze mną… – mężczyzna dotknął dłonią jej policzka – nigdy nie pozwolę, aby stała ci się krzywda… Słyszysz? Nigdy…

 

Uwierzyła mu…

 

Mala

Niezapominajki- w życiu piekne są tylko chwile

Za godzinę – rzekł Dawid.
– Do zobaczenia... – odpowiedziała Ania, jakby wyrwana z jakiegoś snu.
Udała się do pokoju, gdzie już czekała Marta z obiadem. Jadły w milczeniu, co w ich przypadku było dziwne. Marta nie wytrzymała długo, bo ta sytuacja była dla niej nienaturalna.
– Czemu milczysz? – spytała.
– Ja po prostu nie mogę uwierzyć w to wszystko, co się dzieje. To jest zbyt...
– ...piękne – skończyła za nią Marta. – Rozumiem... Mam jedno pytanie. Jak nie chcesz, to nie odpowiadaj. Co tak naprawdę sądzisz o Dawidzie?
– Sama nie wiem. Jest w nim coś, co mnie przyciąga. Ale sama nie wiem, o co tu chodzi… Jedyne, co wiem, to, to, że nie mogę się już doczekać następnego spotkania! – uśmiechnęła się Ania.
Po obiedzie dziewczyny poszły na plac zabaw, który znajdował się za ich ośrodkiem. Po chwili dołączył do nich Dawid. Całą trójką usiedli na huśtawce i zaczęli dyskutować na temat egzaminów gimnazjalnych. W pewnej chwili ręka Dawida powoli zaczęła zbliżać się do ramienia Ani.
– Nie – Ania kiwała głową.
– Tak.

Więc nie martw się, U¶miechnij się!!!

 



2005-06-04 13:14:41 >> PEWNE DWIE ROZMOWY WCZORAJSZEJ NOCY NA GG...

CHŁOPACY JEDNAK SĄ DZIWNI.. ? =/
-jakis Dawid (3-06-2005 23:57)
czesc niezanjoma
-Milena (3-06-2005 23:58)
hej
-jakis Dawid (3-06-2005 23:58)
mozemy sie zapoznac?
-Milena (3-06-2005 23:59)
no
-jakis Dawid (3-06-2005 23:59)
Dawid jestem milo mi
-Milena (3-06-2005 23:59)
Milena
-jakis Dawid (3-06-2005 23:59)
masz foto?
-Milena (0:03)
a Ty masz jakas fotke?
-jakis Dawid (0:04)
mam
-jakis Dawid (0:05)
ladna
-Milena (0:05)
nie
-jakis Dawid (0:06)
i jak?
-Milena (0:06)
normalnie wyglądasz
-jakis Dawid (0:06)
tylko teraz nosze wlosy na zelu

Love story about US5 - Onet.pl Blog


21 lipca 2007
Odcinek 3 (2) i Odcinek 4 (2)

Rozdział 3

 

Rano wstałam z potwornym bólem głowy. Spoglądając do lustra zauważyłam zapuchnięte i czerwone oczy. Oczywiście nie spałam pół nocy, a może i znacznie więcej. Myślałam głównie o Dawidzie, zbyt pośpiesznym związku tuż przed wyjazdem z niejasnym terminem powrotu. Nie umiałam także usnąć przez Blondyna, który wydawał mi się nieco bliższy niż chciałam. Postanowiłam sobie jedno - że nie będę się pakować w niepotrzebne kłopoty, zwłaszcza, kiedy miałam z nimi pracować. Wzięłam prysznic, zrobiłam najdokładniejszy makijaż, na jaki mnie było stać, ubrałam jeansowe rybaczki i bluzkę z kolorowymi napisami – tak na styl lat ’80, a i nie wyglądałam tak, jakbym chciała kogoś poderwać.

Rozległo się ciche pukanie do drzwi…

*** Opowiadania emo ***

Usłyszała plusk, jakby coś ciężkiego wpadło do wody. Spojrzała w stronę z której doszedł dzwięk, lecz zobaczyła tylko pusty klif.
Zaraz.. zaraz.. klif ?!
Zakręcilo się jej w głowie. Przez chwilę nie była w stanie się ruszyć przygnieciona przez ciężar sytuacji. Nie trwało to jednak długo. Podbiegła pod urwisko i spojrzała w wodę. Gdy ujrzała ciało chłopaka bezwładnie unoszone przez fale, coś jakby w niej umarło. Czuła się tak, jakby śniła. Weszła do jeziora czując jak zimne fale obmywają jej twarz. Podpłynęła do chłopaka i wyciągnęła go na brzeg.
- Dawid.. Dawid.. – szeptała próbując złapać oddech. – Nie rób mi tego, słyszysz !
Drżącymi rękami próbowała go reanimować. Nigdy bardzo nie przykładała się na lekcji PO, ale podobno miłość może zdziałać cuda.
Chłopak zakaszlał i powoli otworzył oczy.
- Dzięki ci, Boże..
- Dominika ? Jestem w niebie.. – szepnął Dawid patrząc na nią pustym wzrokiem.
- Nie.. nie jesteś w niebie – mówiła dziewczyna przez łzy.
- Dlaczego ty płaczesz ? – spytał łapiąc jej drżącą dłoń.
- Ja.. wcale nie.

Dawid woliński

when I will die darling - bloog.pl

Saint - Germain z układem w Neuilly^^ i jutro kartkówka z biologii, na która jeszcze nic nie umiem ale od czego są jutro 2 zastępstwa;p a ściągę na angola już dawno zrobiłamxd w sobotę czeka mnie spotkanie klasowe ale przy tylu rzeczach do zrobienia, nie wiem czy to ogarnęxd ogólnie teraz podniecam się nowym telefonem<33 hmmxd.Krzysztof Wieszczek;***

  • jaki on słodkii:):*:*:*
  • Bartek;*
  • Przemek Cypryański;);*
  • Marcin Tyszka;)
  • Marcin Hycnar;*
  • Michał Żurawski;*
  • Dawid Woliński
  • babie lato:)
  • Bartosz:*:*:*
  • Michał Winiarski;);****
  • Andrew Fuller;)
  • Joe Jonas:D
  • Pierre Pujol
  • Kiciuś
  • tyle jeszcze.

  • ecceamicus.wordpress.com

    I interpretacji zaobserwowanego w klipie obrazu. Zwróciłem się z tym o pomoc do znanego i powszechnie lubianego, bożyszcza kobiet i nie tylko, wybitnego specjalisty z mało znanej (a szkoda!) w Polsce dziedziny – brestologii, prywatnie mojego wspaniałego przyjaciela, Dawida Wolińskiego.

    Zaczęliśmy od kilku standardowych badań, poczynając od tunelu aerodynamicznego na dowodzeniu prawa Archimedesa kończąc. Tak na marginesie, kosztowałoby nas to kupę kasy, gdyby nie to, że Dawid zobowiązał się uszyć żonie tamtejszego dyrektora jakieś.

    Coś mocnego! – tak! Marynarka Wojenna RP! Jako, że tonie*… z resztą sami wiecie. My jednak pozostaliśmy głusi na ich wołania i postanowiliśmy wziąć sprawę w swoje ręce. Dosłownie.

    Wszystko w imię nauki.

    Zadania podjął się mój serdeczny przyjaciel Dawid. Ja nie mogłem, dziewczynę jakoś odstraszało moje pożądliwe, spragnione, szaleńcze wręcz spojrzenie. Zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego. Ileż to trudu w nią Dawid włożył, z jakim zaangażowaniem pracował. Doświadczenie, precyzja, a przede wszystkim spokój..