O czym chcesz poczytać na blogach?

Dafne

..... but only dream...

Przymajmniej na początku po każdym upadku Aśki, brać go na ogon (to mnie nie dotyczyło) i zawsze ustępować my miejsca, itd. z tego wszystkiego maluch baardzo ślicznie stawał na każdę proźbę i potrafił się wogule nie ruszać dłuższy czas:P a z drugiej strony kiedy np. po zagalopce zabrakło mi łudki to odrazu stawał:P Ale i tak suuper było:)A na końcu ja się pytam Kubusia, czy chce ze mną na koniku pojeździć i on mówi, ze chce=] Ale na Dafi się przesiadłam, bo na niej najbezpieczniej a z aską to kubi nie chciał;P;) i pojeździliśmy stępem, potem ?Kubi chciał sam ja zeszłam, a dafne zaczęła się tak otrząsać z potu i Kubi chciał zejść, ale się nie dziwie:P potem razem rozstępowaliśmy jeszcze fafiśkę Kubi trzymał wodze iją prowadził, ja szłam obok, potem ją obmyliśmy troszq z potu, a kubi sam z nią został i trzymał, bo ja poszłam po druga gąbkę=]
Dobra kończę, bo znowu dłuugaśna ntka mi wyszła:P Pozdro:* A i mam do Was prozbe: Czy mozecie mi podac jakies stronki z fajnymi zdjeciami koników?? Bo ja chodze po calym necie i nie moge znalezc.. dobra, teraz to jest na serio koniec Pozdro:*

PS. Stwozylam nowy dzial "Kubi" wstawilam tez 4 zdjecia.

wszystko o winx - Onet.pl Blog

Dziś uśmiechy i literowe obrazki:

Dziewczyna:        kot:            kura:
 /~~~~___            ^^             _
{:-)--OOX==:      =`'`=        <`  )
 \~~~~\_/             \`/           (    )/
                          (   )/           / /
                          ````         
Miny:
XD  :)  :D  ;)  :(  :*  }:(  =) =D =/ B) :P
Dafne (18:36)

Pewnego przyjaciela poznaje się w sytuacji niepewnej. - Onet.pl Blog

Poukładałam! Słuchajcie. Rodzice mojej mamy, czyli babcia i dziadek są bardzo bogaci. Dziadek jest czarodziejem, a no babcia mugolką... Moja mam jest charłakiem, tak dla podpowiedzi. Rodzice taty byli biedni zanim mój tata nie wyszedł za mamę! Nie miał pieniędzy, żeby kupić jej prezent, a to pewnie chciał zrobić, więc kupił jej korale! A chustka? Chustka, chustka, chustka... Babcia ją uszyła i powiedziała, żeby przekazała swojemu szczęściu po śmierci, teraz przekazała mi... Mama wiedziała o tym "nowym" czarnoksiężniku, wiedziała, że ją zaatakuje, a jak tata się czuje?!

- Dobra, Dafne, a po co "ten kuzyn Lorda Voldemorta" okradł twojego dziadka?- zapytał Albus.

- No, bo... W mojej rodzinie są tylko mugole i mugolaki, tylko...

- Współczucie, jeśli chodzi o to.- powiedziała Rosie.

Albus podszedł do Dafne i przetarł jej ręką łzy.

- Moja mama, mój tata, moja babcia... ONI WSZYSCY ZGINĄ!- Dafne zapadła w rozpacz, nie zwracał uwagi na to, że współlokatorzy Albusa są tutaj i się budzą z miłych snów.

- Dafne, nie płacz, powiem ci coś, tego nie mówiłem jeszcze nikomu.

- A...- załkała.

- Jak szedłem do pierwszej.

RYSUNEK - Onet.pl Blog


...
... 3018 wejść
... 811 komentarzy

28 lutego 2009
What I
portretyy

  rysowany ze zdjęcia: http://tpsaye.files.wordpress.com/2008/09/sophialoren.jpg


no i drugi... to jest polska aktorka xD niepodobna jak zwykle... ocz są za szeroko
lyynk: http://www.radioram.pl/img//articles/1225282565-366.jpg

  
Dafne (13:14)

At life's savepoint another level I gained…

Dzieciństwie, ani zaszczepione przez ludzi z mojego otoczenia. Podejrzewam, że nie jestem w tym odosobniony, więc w tym miejscu powinniśmy sobie odpowiedzieć na następujące pytanie…

Czy osobista rzeczywistość jest równoznaczna z obiektywną rzeczywistością?

                       

Nie, osobista rzeczywistość nie jest obiektywną rzeczywistością. Obiektywną rzeczywistość reprezentuje nieistniejąca w wymienionym na początku artykułu micie postać – będąca średnią pomiędzy cechami Dafne i Apollina. Stanowi dla nas pewien ideał, do którego powinniśmy dążyć, bowiem potrafi realistycznie oceniać zarówno własne możliwości, jak i zasadność własnych lęków.

Podczas gdy postawę “dafniczną” można określić słowami: “nie potrafię, więc nie zamierzam próbować”, a postawę “apolliniczną” – “jak bym tak myślał, to bym nigdy nic nie zrobił”, postawę pośrednią można określić tak: “nawet jeśli tego nie potrafię, przygotuję się jak najlepiej i spróbuję, zaczynając od tego,.

duzoiwiecej blog

–Pani pokwituje.

            Podpisuję się na pergaminie i biorę do ręki pudełeczko. Jest ciężkie, chyba srebrne. Na wierzchu ma wygrawerowanego orła i węża. Otwieram je. W środku, na niebieskiej poduszeczce leży mała koniczynka. Czterolistna koniczynka. Żadnej kartki, podpisu, tylko koniczyna. Na całym świecie była tylko jedna osoba, która mogła mi to dać. Jedyna, która, mimo że była Ślizgonką, nie zaczęła ze mą wojny. Dafne. Wielka Dafne, pierwsza, którą wyklęto z rodziny. Drżącą dłonią wyciągam roślinkę z pudełka i przytwierdzam zaklęciem do szat. W tym momencie rozlega się głos:

- Greengrass, Astoria!

            Podchodzę do drzwi sali numer cztery. Wciąż jestem zdenerwowana, ale ten maleńki przedmiot przypięty do moich.