O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Daewoo

I'll face it with a grin

Obsługi życia, które razem z podręcznikami feng shui i lekturami szkolnymi stają się żelazną podstawą każdej domowej biblioteki dobrze sytuowanego mieszkańca miasta powyżej 50 000 mieszkańców ze średnią zarobków na głowę rodziny przekraczającą 500 złotych. Przepraszam, powinienem liczyć w euro. Jak nawiązać związek z kobietą. Jak przerwać związek z kobietą. Jak nawiązać czworokąt miłosny z mężczyzną, psem i inwalidą. Też mężczyzną, ale bez nóg. Inwalida. Osoba sprawna inaczej. Jak skończyć szkołę i ułożyć sobie życie. Ostatnio widziałem w Empiku podręcznik jak odniosłem sukces Johna Daewoo, ( kto wymyślił Nintendo ? - John Nintendo ), chciałem kupić , pokazać komuś, przecież Daewoo splajtowało. Chyba. A może to Enron ?
Podstawa to styl. Prasowane na kant koszule od H & M w mdłych kolorach. Koszulka z okładką Invisibles , ewentualnie graffiti wymieszanym z kataganą albo kadrem z Eraserhead. Workowate spodnie od Wu albo Pure Playaz. Buty ze zgrafizowanymi twarzami kobiet z okładki płyty RZA ' Bobby Digital '. Okulary wyłapujące szkodliwe promienie UV. Mieszanka nienawiści i gwarancji wyuzdanego seksu w oczach. Ktoś wyłączył klimatyzację w wagonie metra.
Przełamywanie barier. Pamiętam.

Blog czwartaa


strona główna


Ogloszenia dwa
Witam!
Chciałem na łamach tego bloga zamiescic parę oficjalnych ogloszeń:
I.
Z całego serca gratuluję firmie DAEWOO - producentowi samochodu NEXIA starannego wykonania oraz wybitnego timingu jeśli chodzi o występowanie usterek ponieważ: dziura w chłondicy zrobila się dopiero w Rzeszowie a mogla przeciez po drodze albo (co gorsza!) na Werlasie u Seby. Dzieki wam wielkie! Dzieki temu moglem auto oddac do naprawy do swojego sąsiada i Z PRZYJEMNJOSCIĄ zapłacę mu 120 PLN.
II.
Dziś tj. w czwartek naszą skromną ukraińską dieriewnię zaszczycą swymi odwiedzinami przyjaciele z enklawy w prawdopodobnym składzie: Pan Cug (znany też jako Cyki), Zbyniu, Mózgu oraz uwaga!: Konopka i jej Siostra. Dla niewtajemniczonych dodam, że.

Droga ku perfekcji usłana jest kolcami... my pomożemy Ci ją przebyć!


Twoja opowieść rozpoczyna się opisem pogrzebu Władimira Kazdrowicza, potentata naftowego, oraz zapoznaniem się z jego rodziną. Poznajemy też pijackie i ekstrawaganckie zwyczaje Dymitra Kazdrowicza, pana prezesa. Akcja przenosi się do Togliatti, gdzie poznajemy Emila - jego współlokatora. Głównym jednak wątkiem Twojego opowiadania jest żużel - sport, w którego drużynie znajduje się Emil. Na stadionie poznajemy stanowczego trenera drużyny Igora Ławriczenko oraz jego córkę - piękną Nataszę. W międzyczasie pojawia się zagadka związana z nie wyjaśnionymi, olbrzymimi stratami w firmie Dymitra oraz wygrana Daewoo Togliatti, co jest głównie zasługą Emila.
Kolejno przewijają się nam wspomnienia Dymitra: o Wanii, przyjęciu na studia, złych czasach kiedy obrączki brata były dla jego rodziców ważniejsze od przyszłości młodszego syna. Po przybyciu do Grand Hotel Europa, gdzie cała drużyna czeka na następny mecz, w międzyczasie Dymitr wybiera się na otwarcie testamentu zmarłego ojca. Dima otrzymuje w spadku klucz do skrytki znajdującej się na Dworcu Witebskim. Aby zabić gorycz rozczarowań, razem z siostrą Julią wybierają się do kasyna na partyjkę bilarda oraz pokera. W międzyczasie Dymitr myśli o.

Po co mi blog???

Chwała na wysokości

Chwała na wysokości, a po chuj na ziemi.

14:32, nasss , Złote Myśli Jego Mać
Link Komentarze (2) »
środa, 08 grudnia 2010
Chrzęst bojowy

Miałam dzisiaj swój chrzęst bojowy na drodze. Tak, zgadza się, chrzęst. Coś mi zachrzęściło w zderzaku. To coś to samochód zajebistej marki Daewoo który wyjechał mi przed maskę. Cały przód do klepania, lakierowania, na szczęście *chyba* nie do wymiany.

Na szczęście tym razem trafiłam na porządnego człowieka, nie jakiegoś buca (chociaż w Daewoo, hłe, hłe), z którym dało się normalnie porozmawiać, przyznał się do winy, przeprosił i kulturalnie napisał oświadczenie.

Ale oczywiście Mój Osobisty Mąż (który, dodajmy, nie widział jeszcze samochodu i nie było go przy tym) uważa, że to koniec świata, wszystko będzie źle, przyjdzie rzeczoznawca i przyzna nam cztery razy mniej kasy niż się należy, umrzemy z głodu i śnieg nas.

Kowalstwo obłoków

Przez renomowane serwisy, na zamówienie z USA - ok 1000-1200zł. Ściągnięcie tych samych części na własną rękę, ze średniej półki dużych dystrybutorów w USA - części 80$, przesyłki 120$, plus ew. cło - w sumie jakieś 700-800zł. Te same części od zupełnie innych samochodów z zupełnie innych czasów i miejsc - leżą sobie loco Wawa za jakieś 150zł. Te same części nie ze sklepu w Wawie, ale gdzieś od importera albo prywatny import od producenta - jakieś 50% taniej, czyli 80zł. O, na przykład z tego samochodu:

Czyli, jak łatwo policzyć, wiedza o tym, że do starego pontiaka pasują części zapłonu od daewoo Espero/Nexii 1.5/1.8/2.0 jest dla mnie warta minimum 500, maksimum 1000zł. CBDU, ale niekoniecznie do przewidzenia. A co ciekawe, silniki są zupełnie inne, i mechanika nie pasuje (np. aparat zapłonowy od strony silnika jest zupełnie różny), tylko elektryka i cała góra aparatu zapłonowego jest identyko - ktoś, robiąc osprzęt dla daewoo wziął po prostu graty z linii robionej dla USA/GM.

Podobno w XXIw wiedza wala się na każdym cyfrowym rogu zaszumionego internetu, ale pamiętajcie - tak naprawdę nawet jeśli wiedza jest tania, to niewiedza kosztuje.

 

1) Najkosztowniejsza jaką znam, to jak.

narwany jak bukiet

Plonsy
daewoo tico 2006-12-12 no wyobraźcie sobie pewną historię, o której to słyszałem między jedną kawą, a drugą herbatą, że na jej podstawie miał być nakręcony film, czy że ten film już jest. nie wiem teraz tego. znaczy nie dam głowy ani piędzi paznokcia. ani sobie nie pozwolę wyrwać krztyny kłaka z pleców. może to tylko sen, a może rozmowa. realna sytuacja? może. ujmująca? może. dojmująca? na pewno to nie jest fuckin daewoo tico na parkingu, ani żaden szósty i przedostatni krasnoludek z napisanej bajki.
mężczyzna który za nic miał sztandary w postaci piękna, prawdy i subtelności [haha], pewnej nocy poznał pewną pannę, a gdzieżby - na potańcówce. zakochał się zapamiętale. wirował z nią całą noc. zakodowany przekaz o miłości pulsował na skroni. a przecież on był draniem, zimnym lodowym klocem. jak to?
usunęli się cichaczem do jej mieszkania. spędzili wspaniałą noc. uczucie, niepospolita emocja. a a że nad ranem pragnęli wypić wspólna kawę, ktora była nieobecna - wybiegł.

waldi1995

Się z paliwem - średnio 9 litrów na 100 kilometrów. Powodów do niezadowolenia dostarczyć może opornie działająca skrzynia biegów. Klasa C budzi zaufanie stabilnym zachowaniem jezdnym, zwłaszcza podczas jazdy po prostej i na suchej nawierzchni. Temu wrażeniu sprzyja jej wspomagany układ kierowniczy, dający dobre wyczucie drogi. Zawieszenie jest raczej twarde. Na plus można zaliczyć skuteczne hamulce. Droga hamowania od 100 km/h wynosi 37,5 metra.Mercedes klasy C jest kosztowną inwestycją, którą tłumaczy wysoki prestiż marki i mała utrata wartości. A skoro mowa o utracie - uważajcie właściciele - to Mercedes nie Daewoo - tego się pod blokiem nie zostawia !!!

Komentarzy: 0 O'Coner poniedziałek, 04 grudzień 2006, 18:22 Brian O'Conner zniweczył zaplanowane na olbrzymią skalę śledztwo i stracił pracę w policji. Jego lojalność została wystawiona na próbę podczas infiltracji środowiska kierowców organizujących niebezpieczne nocne wyścigi na ulicach Los Angeles. Teraz.

Daewoo lanos

buzzgroły

piekło
i dalej piecze, nie przestaje
w powietrzu smród śmierci


wszystko-jedno
wszystko się unifikuje, Fiat przejmuje Chryslera, który wcześniej przejął Daewoo
wkrótce może się okazać, że stojące obok siebie Lancia i Lanos są z jednej firmy

2009-05-04 12:41:58
skomentuj
łowcy

2009-05-06 11:47:17
skomentuj
nie, już nie.

tomis.blog.pl

Ciocie zamieszkałą pod Kielcami. Telefon, są w domu bardzo radzi że się do nich wybierzemy, wiec nie było długiego zastanawiania, zapakowali się do autka i w drogę. Droga przebiegała w miarę spokojnie do momentu gdy jedne posiadacz daewoo za wszelką cenę chciał utrudnić nam dojechanie w jednym kawałku na miejsce, wiecej wyobraźni drogi panie posiadaczu zielonego Lanosa, to się czasem przydaje gdy ruszy się szarymi komórkami, no chyba że pana obrażam to bardzo przepraszam ze mój wysiłek. Pan w swoja stronę my w swoją i dobrze ze to były różne strony... reszta drogi była już spokojna i.