O czym chcesz poczytać na blogach?

Czynny żal

brYknIĘtY tYgrYsEk

Pojechać po nią, niech no tylko z chrztem poczekają.
Ksiądz słysząc moją pewność w głosie, bez wachania zgodził się na brak karteczki. A ja razem z panem M. mieliśmy pożądną bekę z tego, przez całą mszę.

2003-04-28 01:18:48 skomentuj (5)

* * *

30 kwietnia 2003 czynny żal, czyli podatki



Kiedyś mnie zamkną za to co robię. Dziś jest ostatni dzień, w którym można składać zeznanie podatkowe. Niby były całe 4 miesiące aby podliczyć poprzedni rok, jednak dla mnie to stanowczo za mało. Nie lubię urzędów, nie nawidzę ZUS-u i skarbówki, nie znoszę pitów i innych głupich formularzy.
Podatków nie płacę już od.

Polityczny blog Mariusza Braszkiewicza - Onet.pl Blog

Polityków, przyjąłem ten wynik z ulgą. Dlaczego? Z dwóch powodów.

  1. Porażka Jarosława Kaczyńskiego gwarantuje nam, że co najmniej do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych nie będzie IV RP. Chociaż Platforma uczestniczyła w budowie IV RP, poprzez likwidację WSI i powołanie CBA, teraz jest jej przeciwna. W prawie karnym to się chyba nazywa czynny żal. Tak czy siak, od 5 lat trwają wyborcze rozgrywki między III a IV RP. Po wczorajszych wyborach III RP prowadzi 3:2. I z tego należy się cieszyć.
  2. Od wyborów w 2007 r. politycy rządzącej partii tłumaczyli swoją nieudolność wetującym ich ustawy prezydentem. Teraz sytuacja się zmieniła. Prezydent, rząd i większość parlamentarna należą do jednej opcji. Tak więc.

MOJA SZUFLADA

Ci pasażerowie, którzy stali w przeraźliwie długim ogonku też pewnie w końcu jakoś polecieli, a jeśli jakimś nielicznym się nie udało, to mogą mieć pretensje do siebie, że przyjechali zbyt późno. A że ponad trzydzieści pozostałych okienek było pustych? To terminal z wizją, na lata. Tamte zapewne otowrzy się dopiero jak te kilka czynnych już totalnie się zakorkuje.

Kontrola bezpieczeństwa. Aż miło popatrzeć na kilka stanowisk. I w odróżnieniu od odprawy biletowej wszystkie czynne! Ale co to? Jakiś zator? Bramka gotowa lecz kuwety z rzeczami kontrolowanych pod?óznych.

Tym bardziej, że przesłanie jakie niesie ten film jest delikatnie mowiąc żadne. Idea owych igrzysk wydaje się mocno naciągana, no ale powiedzmy, że w państwie totalitarnym wszystko zdarzyć się może. Czekałem jednak na jakiś przełom w akcji, jakiś zwrot z wspomnianym głębszym przesłaniem. Nic. Trybuci walczą, zabijają się, budząc litość i żal kinowej widowni oraz co najwyżej sportowe emocje zblazowanych widzów Kapitolu porównywalne z pasjonowaniem się zwykłymi teleturniejami. Kończy się walka i kończy się film. Game over.

Przykro, bo reklamowe spoty dawały przedsmak czegoś.

cherry - Onet.pl Blog


09 marca 2010
004.
hejkaa ludzie XDD
wrrrrrr. zjebany dzień wydarła się na mnie 4 raz czy 3 P. z Polisza . :|
i z matematyki wąty do mnie bo ja jade na szczepienie i nie zostane na kółku.
Piti (  żal ) pisałam kartk. z Anglika . I spr. niby zapowiedziany :lol2: z infy.


chciało się czytać więęęc. Nicoś ;ddddddd łuhuhuhuhuhuhu.
ahhh ale to musze dodać jeszcze coś że PITY mi 2 lasek . są one głupia mega.
oh eh ah a do jednej się tyczy uważaj bo złamiesz sobie paznokcia.
uh eh.ah. już się podniece normalnie :| lol . prosze koemntować i dodawać do linków;)
. I wszystkim kobietom bądź dziewczyną życzę szczególnie miłości którą bym chciała czuć nie od mamy <Lol2> tylko chłopaka z marzeń i wam też tego życze. . Pozdrawiam wszystkich

Elu ;-*


____________________

Ziomuuuś ;-* !
ejj,
cherry (19:35)

I am the one and only one

Szacunek dla swoich odrębności tworzy jeszcze bliższą relacje. Akceptując siebie nawzajem nie próbujemy zmieniać drugiej osoby na jej wyidealizowany wizerunek przez nas. Słabości, wady i zalety są w równym stopniu częścią tej osoby i tworzą z niej tą jedyną niepowtarzalną osobowość, która nas ujęła.

„Miłość to działanie, a nie bierne doznawanie. Czynny charakter miłości można najogólniej określić zdaniem, że kochać to przede wszystkim dawać, a nie brać.” Już o tym wcześniej wspominałam, ponieważ jest to podstawą naszego dojrzałego związku. Co można dać od siebie innym? Chyba nie muszę wspominać, że nie jest tu najważniejsze dawanie rzeczy materialnych. Owszem zawsze jest nam miło, kiedy ktoś o nas pamięta.Często nawet fizycznie, jest nam źle. Dlaczego?

Ewa:

Nie da się tak po prostu oddzielić psychiki od ciała. Zawsze jedno działa na drugie. A im bardziej nas boli – czy to fizycznie, czy psychicznie – tym silniejszy jest ten wzajemny związek psyche i somy. Jak się nam związek rozpadnie, to myślimy o tym bardzo dużo, wracają do nas wspomnienia, złość, żal, poczucie winy – w głowie się wręcz gotuje. Nie można spać, nie ma się ochoty na jedzenie, codzienne obowiązki są czymś ponad siły… I tak można by wymieniać bardzo długo.

Renata:
Czy za nasze samopoczucie też odpowiedzialna jest chemia? Czy tu właśnie się sprawdza powiedzenie, że miłość jest jak narkotyk?

Ewa:

Ta.