O czym chcesz poczytać na blogach?

Czwarty stopień

O ulotnych chwilach......

Dywan.
- Nie będziesz mi mówić co mam robić! Jesteś tylko nic nie wartym szczylem!
Nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Ocierałam dłoń, która mnie piekła od uderzenia. Podeszłam bliżej ojca by móc go uspokoić i położyć spać. Ruszyliśmy w stronę schodów. Jeden stopień... Drugi stopień... Trzeci stopień... Czwarty stopień... Matts zaczął się wyrywać i popchnął mnie w dół. spadłam wbijając sobie szkiełko butelki w dłoń.
- Matts przestań! Co się z tobą dzieje!?
Mój ojciec rzucił się na mnie! Byłam przerażona! Nie wiedziałam co robić. Przecież nie mogłam go.

What would you ask if you had just one question ?

Palce mi drętwieją!...
Gdzie są moje palce! Eeech...
Niech mnie ktoś przytuli..." 

"Znajdę je skubane i skopie im poręczę tak, że nie będą wiedziały którędy na górę, a co! Bezwzględny będę! Zero litości!
Znam karate czwarty stopień! Wtajemniczenia, nie?
Rany, ale będzie jatka. No będzie rzeźnia normalnie!" 

"O rany, jaką ty masz żuchwę, to znaczy, że takie białe zęby. Pewnie wszystkie przekąski ci to mówią, ale ty chyba musisz używać jakiegoś wybielacza, bo ten.

Prosto z Krupówek

Narciarskie czynne są już od początku grudnia, prawdziwa zima zawitała do Zakopanego dopiero teraz. Sypnęło trochę śniegiem i od razu zrobiło się miło.  Od białego śniegu zrobiło się jaśniej, choć niebo zachmurzone. Ogłoszono czwarty stopień zagrożenia lawinowego. Dwu snowboardzistów zbłądziło w rejonie kotła Goryczkowego na Kasprowym Wierchu.  Szukał ich TOPR i Słowacy. Odnalazła ich Horska Slużba na terenie Słowacji. Na Słowacji trzeba mieć ubezpieczenie w.

OCENY BLOGÓW - pół serio, pół żartem ;)

Sznurkiem.

skomentuj (1)


2005-04-15 18:57:43
http://skarpetki-w-paski.blog.pl/
wejdź
Wedle życzenia
OCENIA: Antinua.

Hehe, ale będę obiektywna, niestety :P O taak. Więc zero litości! Znam karate, czwarty stopień wtajemniczenia, nie?
PIERWSZE WRAŻENIE: 8/10.
Nazwa bardzo oryginalna, naprawdę zachęca potencjalnego czytelnika. Ma on zapewne nadzieję zobaczyć jakiś pogodny, ciekawy szablon, świetny klimat, śmieszne notki.
jaki jest rezultat? No, to się okaże. Na chwilę.

Madzikowaty blog

Pozytywnie! chyba pierwszy raz byłam na dniu otwartym swojej uczelni, ale to taki mały by the way! :)

* imprezy *
Jeśli chodzi o imprezy to maraton zaczął się już w czwartek, 11.03 kiedy to kolega z grupy- Kuba, urządził u siebie domówkę :) Nie wiem ile dokładnie nas było, na pewno dużo, winka też było dużo, a także."Surogaci", później "Weronika postanawia umrzeć" - bardziej podobali mi się Surogaci jednak ;)
26.03 oglądnęlismy "Czwarty stopień" - zajebisty (i straszny) film, a 27.03 "Święci z Bostonu 2" :)

* ludzie *
Jako, że z Damianem.