O czym chcesz poczytać na blogach?

Czorsztyn

Madzikowaty blog


było fajnie,nie ważne gdzie mieszkaliśmy, ważne że wybraliśmy się fajną ekipą, to mieszkanie było naprawdę fajne tylko, że się już nastawiłem bardzo na te namioty :( troszkę za dużo piliśmy :D
fajnie było że gdzieś chodziliśmy a nie siedzilieśmy cały dzień w domu.


Anusiek:
było bardzo fajnie, nawet pogoda nie przeszkodziła nam się dobrze bawić ze soba.jak na spokojną młodzież przystało grzecznie się zachowywaliśmy :) fajna była pierwsza noc w namiocie :] ii jak próbowaliśmy ratować tamten namiot przed zamoknięciem..i jak jedliśmy te vifony, fajnie że zrealizowaliśmy plan- byliśmy na słowacji (fajny pan celnik :), na zamku w czorsztynie i niedzicy (widzieliśmy białą damę hehe) i na tamie,przepłyneliśmy gondolą po jeziorze,najedliśmy się oscypków(ja chyba najwięcej),wieczorami dyskutowaliśmy o historii polski (o zawiszy czarnym, soplicy itd), w nocy spaliśmy wszyscy w swoich łóżeczkach i nikt ale to nikt nie wygadywał głupot czy też walał się na podlodze pod stołem :] fajnie jak w nocy słychac było chrumkanie i posapywanie pawła :P :D wyczekuję z niecierpliwością następnego wyjazdu :) dziękuję wszystkim :*


Paweł:
Poranki były strasznie zmulone pewnie przez to, że większość miała kaca, ale wieczory wymiatały. Ja się trochę źle czułm i miałem gorsze chwile bo.

kronika klasy II TEK

Pewnego dnia pojechaliśmy na dwa dni w Pieniny. Gdy przyjechaliśmy na miejsce to zaraz poszliśmy na Trzy Korony. Gdy wróciliśmy byliśmy bardzo zmęczeni bo była to wyczerpująca wycieczka. Noc spędzilismy w Czorsztynie. Tam mieliśmy coś podobne do dyskoteki :) śpiewaliśmy i tańczyliśmy. Spać poszliśmy około godziny 3.00. Rano wstaliśmy i pojechaliśmy do Czorsztyna tam płyneliśmy statkiem na jeziorze Czorsztyńskim i zwiedzaliśmy zamek w Czorsztynie a potem wróciliśmy do domu. :)

 Pieniny <kliknij>

 

 

 

 

 

Tagi: Czorsztyn Jezioro Czorsztyńskie pieniny
09:03, kamila_wysoglad
Link Dodaj komentarz »
Prażonym mówim nie ;D

Pewnego nie słonecznego dni, najbardziej uzdolniona ze wszystkich klas wybrała się na prażone do Skidzinia. Po mimo brzydkiej pogody nikt nie zniechęcił się do grania w siatkówkę. Nasza klasa po powrocie do szkoły nie zdecydowała się już nigdy więcej nie uczestniczyć w takich.... imprezach ? xd

 

kult-owiec blog

Wolne to byśmy go wpuściły;P i jeszcze mi sie przypomniało jak Kuna odstraszała potencjalnych chetnych na to miejsce błahahaha! to niezłe było - stanęła przed wejściem i sie wyszczerzyła groźnie z rykiem i ktoś akurat przechodziłi sie naprawde dziwnie spojrzał a w tym momencie ja gruchnęłam śmiechem długim a szalonym :))) zajebicha jazda!



kult-owiec 2004-01-05 12:26:32
skomentuj (1)


Podróży ciąg dalszy...

O 6.11 dojechaliśmy do Nowego Targu, po czym udaliśmy się pieszo na dworzec autobusowy (co było genialne zważywszy na ciężkość walizek i niewygodność nart noszenia) gdzie to okazało się że nie ma połączenia żadnego do Czorsztyna skubanego wiochy jednej... a potem sie narobiło zamieszania i zgrzytów bo część pojechała pekaesem do pobliskiej wiochy a część została, w tym i ja. ale przezabawnie było, bo poszliśmy łapać busa, ale żaden tam nie jechał i ja znowu wyglądałam żałośnie, bo mnie wszystko z rąk leciało i sie nade mną litowali:) aż w końcu jeden pan nas zabrał tyż w okolice Czorsztyna ale jak sie okazało to był cham i prostak, bo nas wysadził jakieś 2 km przed Czorsztynem na rozdrożu gdzie nie jeździły żadne pekaesy... z Kuną ryłyśmy sie dobre 5 minut widząc nas z wywalonymi bagażami na środku wijącej sie pod góre drogi... cóż mieliśmy począć? zaczęliśmi iść. uratował.

MOJE GÓRY - Onet.pl Blog

RÓŻNE
więcej zdjęć

Pieniny

 

Widok na Tatry z zamku w Czorsztynie

  

 

z-nia-szczescie





skomentuj (6)



Przerwa techniczno-urlopowa 2005-09-03 10:10:16



Przerwa techniczno-urlopowa.
:))))))))



skomentuj (10)



Urlop. urlop i ... po urlopie... 2005-09-19 13:24:32


Urlop niestety dobiega końca. I jak zwykle wszystko co dobre, za szybko się kończy. Jeszcze tylko jutro wolne, a od środy „marsz, marsz do roboty!”

Teraz jednak pora na małe sprawozdanie z wakacji moich, spędzonych oczywiście z moja ukochaną żonką.
Obraliśmy kierunek na Pieniny. Dotarliśmy tam późnym wieczorem, pierwszy nocleg w autku. Rano pokonaliśmy resztę dystansu do Czorsztyna. Tam zwiedziliśmy ruiny zamku i już podziwialiśmy widoki, gdyż pogodę mieliśmy iście letnią. Zdecydowaliśmy się na wypożyczenie rowerku wodnego i z jego „pokłady” podziwialiśmy zamek Czorsztyn oraz w Niedzicy, zachwycaliśmy się otaczającymi nas krajobrazami. Dryfowaliśmy sobie po jeziorku, a słoneczko ogrzewało nasze ciała. Nieźle się opaliliśmyJ Po trzech godzinach spędzonych na jeziorze Czorsztyńskim udaliśmy się na zaporę i jeszcze z lądu obejrzeliśmy zamek w Niedzicy. Udaliśmy się w dalszą podróż do Sromowiec Niżnych. W poszukiwaniu noclegu trafiliśmy na przydomowy camping i tu uśmiechnęło się do nas szczęście – przyczepa campingowa za.

Land of Never Ending Mess

Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (120), Dodaj

Heh... ;)

sobota, 17.czerwca.2006, 10:01
No więc po pierwsze:
Dlaczego nie napisałam wczoraj notki, mimo, że tak wszystkim o niej mówiłam??
Odp. Otóż dlatego, bo kiedy już napisałam jej 3/4 wtedy mi się skasowała i się wkurzyłam (jak to ja zawsze wybuchowa ^^)
Hehe xD
Ta notka ma być o wycieczce, a więc zaczynam... :P
_______________________________________________
Pojechaliśmy z klasą na wycieczkę w Pieniny, dokładniej do Czorsztyna.
Pierwsza wrażenie: suuper!!
Wyjechaliśmy o 6.00 rano (!) Boziuu ledwo wstałam xD
Jechaliśmy 7 godzin!!
Troche przesadzili, mieliśmy jechać tylko 5 godz..
Jak już byliśmy na miejscu to zaczęliśmy wspinać się na górę.
Trzy Korony są nawet ładne, jest widok na Tatry.
Zrobiłam kilka zdjątek ;)
Byliśmy na samej górze, ci którzy tam byli wiedzą, że tam jest specjalnie zbudowana platfoma, dla bezpieczeństwa :)
Kiedy zeszliśmy z niej poszliśmy do naszego pensjonatu w Czorsztynie.
Przeszliśmy na piechotę 10 km .
Dziwię się sobie, że to przetrwałam ^^
Później o 19.00 obiadokolacja, a.