O czym chcesz poczytać na blogach?

Czółenka

Awangarda Style

Sie na wezwanie budzika, który rozpaczliwie krzyczał o czwartej nad ranem.. niemal równie rozpaczliwie jak ja, gdy uswiadomiłam sobie swój niecny występek wzgledem niego - póltora godziny później. Zła zestressowana, obolała i absolutnie przerażona swoją niewiedzą - bądź jak kto woli nie usystematyzowaną wiedzą z powodu braku porannej powtórki , zerwałam sie z łóżka, wciągnełam na siebie niemal z predkością światła cieńkie czarne rajstopy, ołówkową równie czarną spódnice i jeszcze czarniejszą koszule z żabotem, spiełam sie białym paskiem w tali, narzuciłam na twarz to co niezbędne by nie przeżać innych, doprowadziłam włosy do ładu, zarzuciłam na siebie - biały płasz, na nogi białe czółenka, w locie z notatkami z łaciny w rekach, zarzuciłam czarny kapelusz z wielkim rondem i wbiegłam do samochodu. Tam znowu pospiesznie przemalowałam usta na czerwono wciągnęłam czerwone długie rękawiczki na skostniałe z zimna palce - pocałowałam mojego wybawiciela, który jak codzień podwiózł mnie prędko na przystenek :) i wybiegłam w zapłakany świat topiąc swoje notatki w ulewie. Na przystanku witają mnie ludzie pogardliwym spojrzeniem, w autobusie to samo co zawsze. przepycham sie do miejsca gdzie mogę stać nie dotykając niko... Obstawiam jednym rzutem oka, kto mógłby byc potencjalnym wysiadającym na nastepnym przypadku, w 8 przypadkach na 10 udaje mi się. Ale Nie ! oczywiscie tym razem chybiłam.

.

Renulka frywolitki

Pięć wolnych kółeczek :)

czyli dwa zahaczamy, potem pięć wolnych, znowu dwa zahaczamy o gwiazdkę i znowu pięć wolnych.

 

02:06, renulkowy , serwetka on line 1
Link Komentarze (14) »
poniedziałek, 28 września 2009
supłanie on line

kiedy zaczynałam tworzyć wpis o nauce supłania serwetek nie sądziłam, że przerodzi się to w supłanie on line :D cieszę się bardzo, że jednak natchnęłam parę osób do złapania za czółenka czy igiełkę :) jak widać nie ma ograniczeń co do tego czym supłać :)

na razie supła ze mną

Makneta

Lucille

Koroneczka zaczęła serwetkę a wyszły jej kolczyki chociaż ja ciągle widzę u niej granat :D

Ata Ata pokaż co robisz :) zwłaszcza, że supłasz na igle - myślę, że warto porównać doświadczenia.

Dziewczyny nie traktuję tego jako zobowiązanie, że będziecie supłać dalej i do końca. umawiamy się tak, że każdy może skończyć w dowolnym momencie jeśli uzna, że to nuuuudy :D albo, jeśli ktoś stwierdzi w którymś momencie, że taka wielkość serwetki już wystarczy, albo z jakiekogokolwiek innego powodu - nie musicie się oczywiście tłumaczyć, że.

Moje frywolitki

Chyba już wszyscy zauważyli jak dzisiaj wygląda świat za oknem. Zima w październiku to chyba lekka przesada. Jednak jest plus tego zimowego zawirowania, dłuższe wieczory skłaniają do zajęcia rąk jakąś dłubaninką. Ja ostatnio na fali ślubów i wesel,w których uczestniczyłam, stworzyłam poduszeczkę na obrączki.Jest ona troszkę inspirowana pracami Lyn Morton, ale wzór mereżki i sam pomysł zamocowania obrączek to już moje dzieło. W przygotowaniu mam bransoletkę i kolczyki, muszę je jednak dokończyć, zanim je opublikuje.

 

10:39, mojefrywolitki , Wariacje na czółenka
Link Komentarze (2) »
piątek, 11 września 2009
Czy to już naprawdę wrzesień?

Pogoda nas rozpieszcza, więc trudno uwierzyć, że wakacje są już tylko wspomnieniem. Nauka w wielu wymiarach dominuje w tym miesiącu w mojej rodzinie.Wszystko zaczyna się od nowa i jest zupełnie inne niż w poprzednim roku szkolnym. W szaleństwie poszukiwań szkolnych podręczników i wszystkich niezbędnych do nauki dupereli znalazłam czas tylko na wykonanie naszyjnika dla mojej znajomej. Jeszcze nie jest dokończony, ale z braku laku...;).

mam nadzieję,że.

"Jeśli możesz żyć wiecznie, to musisz wiedzieć po co żyjesz". - Onet.pl Blog

Pewno musiał być człowiek wytworu mojego chorego umysłu.

Moje rozmyślania trwały zaledwie jedną czwartą sekundy.

- Och zamknij się Dakota. Ty zawsze wyrywasz mnie z najlepszych snów. Grrr... Ty się dziwisz czemu tak długo spałam? No hello ! Wczoraj przez osiem godzin szczerzyliśmy się przed aparatem.

- Och przeprasza jaśnie panią, że obudziłam jej królewską mość. - ta wypowiedź była przesycona sarkazmem – a teraz na serio zbieraj się. Matt i Max chcą zwiedzić L.A.

- Och no dobrze tylko się ubiorę.


Grzecznie poczłapałam do garderoby. Postanowiłam wybrać wziąć czarną bluzkę na cienkich ramiączkach, przepasaną pod biustem białym ściągaczem.  Do tego wyciągnęłam długie, białe leginsy, z ćwiekami u dołu. Nie mogłam się zdecydować, czy założyć kochane trampy, czy czółenka... Jednak, aby uszczęśliwić Dakotę zdecydowałam się na czarne czółenka.

Opowiadania Literanny

I skarleniem. Bo ta potwora bez płci, nieprzystająca do potworności innych daje siłę. Potwora stara się żyć normalnie. Zdaje sobie sprawę z ukrytego źródła i z siły jaką w sobie niesie. Drżąc lawiruje na granicy zdemaskowania, tłumiąc potworze ziewnięcia i kuląc pazury by nie rozerwać cienkiej i delikatnej ludzkiej skóry.

    Ale pewnego dnia, zasłuchana w szept koleżanki, w złośliwe uwagi i komentarze, zamyśliła się, tak banalnie i szczeniacko, utonęła wzrokiem w bliżej nieokreślonej przestrzeni, mieszając bezwiednie kawę wypita do połowy i wystygła, nie zauważyła, że spod włosów, wyszły rogi, poskręcane, twarde i groźne. Gdy ruszyła stopami wcześniej obutymi w zgrabne czółenka usłyszała nieprzyjemny odgłos chrobotania… Robiło się niezręcznie. Zaskoczona koleżanka naprzeciw. Co się stało? A tak te rogi, wyszły na wierzch w postaci złego słowa. Nie, nie złego…tylko… i nagle wszystko potoczyło się jak po równi pochyłej, aż do dołu ciemnego, bezpiecznego. Ale jak, kiedy... pamięć zawodzi, tylko strzępy rozmowy, potem ostrzejsza wymiana zdań. Nie ma już koleżanki, nie ma pracy, ale jest przeświadczenie że ciągle jest sobą, że panuje nad gniewem i ma go wciąż na łańcuchu, mimo spienionego pyska i przekrwionych oczu wciąż nad nim panuje. I nawet to, że jutro nie musi wstać i przybierać maski i przebrania, nie smuci jej, uspakajającym gestem głaszcze.