O czym chcesz poczytać na blogach?

Czesław miłosz

epoezja

sobota, 29 listopada 2008
Jak powinno być w niebie?
Czesław Miłosz

Jak powinno być w niebie?

Jak powinno być w niebie wiem, bo tam bywałem.

stoper K@zi - czas i przemijanie...

wróble (ptaki)- symbol wszechobecności boskiej i opieki, jaką Bóg sprawuje nad ludźmi
kobiety - to córki Ewy, grzesznice ziemskie
pijak - grzesznik, który oddaje się uciechom szatańskim
sprzedawcy warzyw - metonimia Miłosza, określająca codziennie życie i gromadę ludzi niewtajemniczonych
żółty kolor - symbol życia wiecznego, boskiej świetności, prawdy objawionej; żółć jest również symbolem zdrady, zawiści, wstydu lub piekła
Słońce oraz Księżyc.

I gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

Czesław Miłosz "Piosenka o końcu świata" 

Posmak

A w tle XX wiek ze wszystkimi swoimi  burzliwymi etapami.

Zgrabny, nienużący i daleki od naukowości język biografii, częste, dodające walorów estetycznych, cytaty z twórczości noblisty i bogate przypisy sprawiają, że postać Miłosza staje się bliższa czytelnikowi, a jednocześnie rozbudza wyobraźnię, ciekawość i każe stawiać kolejne pytania.

Pisanie biografii artysty kusi jednak przeróżnymi grzechami jak niepotrzebnym łączeniem różnych faktów, usilnym szukanie.

Spiskowych. Andrzejowi Franaszkowi udało się wyjść z tej próby z podniesioną głową.

“Kim byłem? Kim jestem teraz, po latach, tutaj na Niedźwiedzim Szczycie, w mojej pracowni nad Pacyfikiem” – pytał się w “Ziemi Ulro” Czesław Miłosz. Czy paradoksalnie po książce Franaszka byłoby mu łatwiej odpowiedzieć sobie na te pytania? Na pewno można powiedzieć, że “Miłosz. Biografia” to dzieło totalne, po które warto sięgnąć wraz z “Wierszami wszystkimi” Czesława Miłosza, wydanymi.

kaasdaye

Mnie męczyła. Nie potrafiłam jej zrozumieć i nie potrafiłam jej dotknąć, poczuć.
Postanowiliśmy się przeprosić. Prozą. Wyszło całkiem nieźle. Piszemy razem pracę licencjacką. W temacie moim ulubionym. Demony, demony. Strachy i duchy. Czarne wody. Niezły był w te klocki pan Miłosz. Dał mi pretekst do kupienia kilku “moich” książek. Do wspomnień. Do chwili zapomnienia. Za to go lubię bez wątpienia też.

Ostatnio na nowo odkrywam poezję Miłosza. Za sprawą dwóch panów. Stanisława Soyki i Czesława Mozila. Obaj wydali płyty z utworami Czesława Miłosza. Stanisław SOYKA ŚPIEWA 7 wierszy MIŁOSZA. Czesław Śpiewa Miłosza. To do mnie trafia. Nareszcie mogę z niej czerpać.

Stanisław Soyka & Czesław Mozil – Na cześć księdza Baki:

notatki z postoju

(lub raczej zwykłam byłam) czytać dużo poezji.

Tym razem rzeczywistość trochę pokrzyżowała mi szyki - zamiast odprawić dziady nad Herbertem szukałam sukienki, rocznicę śmierci Krzysztofa dwojga imion przespałam i ocknęłam się dopiero dzisiaj - w miłoszowskie zaduszki. A ponieważ w Krakowie nie mam ani kawałka jego wierszy, to jedynym świadectwem poezji pozostaje wydany jeszcze w bibule tomik wykładów.

Od skończenia szkoły podstawowej, czyli lat bez mała piętnaście, lato na ogół spędzam w.

Noblisty, przyszedł towarzysz mojej podróży z zakupami.

- Miłosz nie żyje - powiedziałam z właściwą sobie emfazą i bardzo się zdziwiłam, bo towarzysz mój pobladł, a nie był to człowiek nadmiernie liryczny.

- Czesław - dodałam dla porządku.

- Co za ulga - odparł towarzysz podroży i poszedł jeść parówki.

Tagi: czesław miłosz lato miasto przyroda wakacje