O czym chcesz poczytać na blogach?

Czekając na sobotę

Zadymione Salony - Onet.pl Blog

polskiej prowincji  (ha! odfajkujmy punkt), gdzie młodzież  bez pracy, bez perspektyw żyje od soboty do soboty, W tą oczekiwana z utęsknieniem sobotę wszyscy idą do pobliskiej dyskoteki, która jest dla nich niczym G U R U, jedyną rozrywką w ich marnym życiu.
Gdzie tancerki erotyczne to prawie prostytutki, gdzie królują białe rękawiczki, białe kozaczki i koszulki wpuszczone  w spodnie, gdzie od ochroniarzy można dostać rozbitą butelką, a DJ zza konsoli co 5 minut krzyczy
 ,,Jaaaaaazdaaaa!!!!". Na topie są walki w oleju i discopolowe przeboje.

I tak poznajemy 13 osobową rodzinę, która żyje ze sprzątania owej dyskoteki i zbierania puszek.
Mamy tez erotyczna tancerkę, która aspiruje do bycia

Moje Życie W Słowach - Onet.pl Blog

Wczoraj wieczór był dziwny i pełen emocji. Żegnaliśmy Adama który zakończył swoją karierę w skokach narciarskich. Kasia upiekła mi obiecaną karpatkę, a ja zawaliłem sprawę.
Teraz siedzę w domu i nudzę się, czekając na sobotę, pomału tworzę stronę o mojej kolejowej pasji, oraz staram się jakoś zabić nudę i dokuczającą mi coraz bardziej samotność...
jędruś (10:54) Nie najlepsza rzecz. Kości śródstopia zrastają się niezwykle wolno, trwa to od 2-3 miesięcy, dzisiaj zostałem pocieszony informacją że jestem młody i jest szansa że za miesiąc będę już mógł zacząć poruszać się bez szyny na nodze. Ogólnie nasz system jeżeli chodzi o opiekę medyczną jest popaprany, żeby dostać się do lekarza trzeba jak powszechnie wiadomo swoje odczekać, ale gdy już się uda wcale nie jest powiedziane że będziemy odpowiednio.
04 marca 2011
[51]
Do wesela 51 dni, a ja od 6 dni mam na nodze szynę gipsową. W zeszłą sobotę pojechałem do szpitala, gdyż czułem jak nie boli mnie nie tyle stopa co, co kości w stopie. Miałem kiepskie przeczucie i niestety, ale się spełniło. Złamana piąta kość śródstopia, teraz noga w szynie gipsowej, a w.

Ciężko jest lekko żyć.

 

 

 

Ja teeeeż taaaak chcęęęęęę!!!!!!!!

20:35, stroozio
Link Dodaj komentarz »
Czekając na sobotę :D

Nowy tydzień czas zacząć. Oby do.

Ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas.

Uff. W końcu mam czas coś napisać. Brzuch napełniony pysznym obiadkiem zrobionym przez Swietłanke, piwko w kufelku, laptopik odpalony a więc coś naskrobię.

Weekend minął bardzo szybko. Kurs w sobote, kurs w niedzielę i kulminacyjny punkt ostatnich dwóch niedziel...nauczki przedmałżeńskie. Mada Faka, z całym szacunkiem ale ostatnio takie nudy przeżywałem na.

Natchnie. Paranienormalni są bossscy. Jak to oglądam, to rzeczywiście przypomina się ich występ na żywo. To jest dopiero kupa śmiechu:D Polecam wszystkim! 2 godziny takiej redochy, że aż miło.

Jak już Siergiej wspomniał w sobotę idziemy na mecz. Adaś znów załatwił wejściówki na lożę vipów hehe. Trzeba się przygotować na nalot paparazzich:P Ostatnio jak byliśmy, to zrobiliśmy furrorę hehe. Myślę, że tym razem będzie podobnie. I masz.

O sprzeczności życia - Onet.pl Blog

  W tym roku to był bardzo dziwny świąteczny czas. Podsumowując  pomimo kilku niedogodności  i tak najlepsze święta. No ale nie o tym chciałam pisać…

Otóż pierwszego dnia świąt zabrano mnie na imprezę… tak tak Panna Bezsensowna odkrywała tajniki wiejskiej imprezy. Po dotarciu na miejsce w.

W towarzystwie alkoholu… I tu kolejna myśl czy to właśnie daje im poczucie dorosłości ?( na marginesie jak ktoś nie oglądał to bardzo gorąco polecam film dokumentalny  „Czekając na sobotę „)

Wypad mimo wszystko udany, jeden z lepszych, ale klimat tworzy również towarzystwo…  Tak nie ma to jak piątka singielek wspólnie bawiących się.

moje opisy z życia - Onet.pl Blog

Zasłony były rozsunięte,
widocznie dopiero był wprowadzony na mającą się zacząć próbę, był to niedźwiedź brunatny,
wielkie bydlę. Siedział na tyłku, przywiązany skórzaną smyczą do metalowej barierki. Na pysku
miał skórzany kaganiec, i na łapach też skórzane ochraniacze. Odległość siedzącego ode mnie 
niedźwiedzia, wynosiła jakieś dziesięć metrów, a może i nawet więcej.
- Cycuś -.
Bo cie boli noga - powiedział Tolek.
- Zobaczymy jakie towary tu przychodzą, a tańczyć będę same wolne numery - odpowiedziałem.
Od poniedziałku do soboty, wystawiany był tylko jeden program  dziennie, w sobotę dwa, a w 
niedzielę trzy. Tego dnia mieliśmy tylko jeden, więc jak uzgodniliśmy z Tolkiem, po programie 
poszliśmy  na dancing. Orkiestra jeszcze nie grała, ale też nie było już wolnych.
 zgodzą.......
- Toteż masz poczekać w szatni, a ja już coś wymyślę.- Ostatecznie chodzi o to, żeby coś 
  przekąsić i wypić, a nie podrywać jakieś dupy- paniał?.....
Nie czekając na odpowiedź Tolka ruszyłem w ich kierunku.
- Dobry wieczór paniom- powiedziałem podchodząc do stolika. - Mam pytanie;- Jestem z 
  kolegą, i chciałbym zapytać, czy moglibyśmy się do pań.

Historia Hioshiego - Onet.pl Blog

Odgłosy sugerujące wyjątkowo ostry stosunek.
- Ah.. Uh... Hioshi! Nie, nie! Aaaa! Brutalu, nie bierz mnie na sucho!!! A! A! A! Booli!!! Jesteś za wielki, za wielki. O, Boże, Hioshi! Hio... Hioshi!!! - darł się już na sam koniec przesadzonym piskiem, jaki czasami zdarzało mu się usłyszeć u egzaltowanych kochanków. Na koniec tego aktorskiego popisu uśmiechnął się szeroko i pokazał mu palcami Victory.
- Teraz możemy zapraszać.

Puścił go jednak szybko, by nie pomyślał, że sugeruje mu pieszczoty w tym miejscu i przejechał opuszkiem palca po krawędzi jego twarzy, później ujął go delikatnie i dotknął wargami jego warg, ale nie robił nic więcej jakby czekając na jego reakcje.
Tak dużo żaru, tak mało słów. Dobrze, Hioshi... tak będzie nam dobrze. Bezpiecznie.

Czytając wiadomość od Arana tylko jedno słowo kołatało się chłopakowi w głowie. ’’Seksoholik.’’ No ale dni chłopakowi minęły całkiem sprawnie i w sobotę wieczorem już był spakowany. Przy drzwiach ustawił to co ma być wzięte. Poinformował Maksa że rano przed wyjazdem musi się z kimś spotkać i dlatego to on będzie musiał zabrać jego rzeczy. Co prawda nie do końca się.

Noc blisko... My daleko

W piątek... Ledwo się wakacje zaczęły, a ja doła łapię T,T Nie napiszę tu, o co chodzi, ale naprawę wtedy nie miałam ochoty żyć. Dlatego też dodaję ten wierszy. Ma się on do tego, co przeżywałam w piątek, a potem jeszcze w sobotę rano. W piątek wieczorkiem przeszło mi, co prawda, jednak dołek nie był wyleczony do końca, więc powrócił wcześnie rano ze zdwojoną siła T,T Uwierzcie mi... To ból jak cholera T,T... Dlatego chcę bardzo podziękować.Wszystkim, że musi już wracać do siebie. Wyszła z ich posiadłości i ruszyła w kierunku, który pozwala jej się dostać do hotelowego mieszkania. Szła tak jakieś trzy minuty, lecz szybko schroniła się za drzewem, stojącym najbliżej niej. Spojrzała przed siebie i ze spokojem wypowiedziała imię anielicy, która w miniaturowej postaci pojawiła się przed nią. Szamanka nakazała swej patronce deportować je obje do jej hotelowego pokoju. Nie chce jej się.Ma nadzieję, że wszystko pójdzie po jej myśli. Jeśli nie… Cóż… Na taką sytuację ma specjalnego asa w rękawie.
Kobieta za ladą uniosła głowę, spoglądając na dziewczynę. Delikatnie uniosła brew, czekając na dalszy ciąg wypowiedzi szamanki.
- Ja i mój przyjaciel, chcielibyśmy wynająć apartament.
Recepcjonistka zmrużyła oczy. Najwyraźniej nie jest zbyt cierpliwą osobą i umie oceniać wiek ludzi „na.