O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Cyrk

historia księżycowego wojownika

-powiedziała
-dzięki -powiedziałem i z wu odlecieliśmy do klasztoru

CDN 

Komentarzy: 0 opek 2010-09-16 #Cała prawda o Reiko#
*Kimiko*
Kochany pamiętniku
wiele się wydarzyło przez te 2 dni .okazało się że Rei jest dobra .Okazało się też że pan jamson był żły i ukradł cyrk rodzicom rai 'a.Udowodnili to rai i rei.Kurcze lubie tą rei ale to moja jak to wyrazić konkurencja no wiesz o co chodzi.(Otworzyłam jogurt i wzięłam łyka bo te słowa co miałąm napisać sprawiały mi wielką trudnośc).Nie moge pozwolić na to żeby rei odebrała mi chłopaka którego bardzo lubie i nawet kocham .Raimundo nie dosyć że jest pogodny zabawny to i uczynny .ok kończe bo zacznie się trening
kimiko
Zamknęłam laptopa i wyszłam na dziedziniec.Trenował tam tylko omi ktoy zawsze to robił .Wygląał jak taka wielka żółciutka kuleczka.

moje miejsce

Ale zrobiłam również kilka głupich błędów, których konsekwencje odczuwam nawet dzisiaj, nooom ale wkrótce wakacje – psychika odpocznie.


nakreślone 2003-06-12 19:49:47

skomentuj (0)


terrrror ;>

;) tak się zastanawiam jak nazwać swojego rudego kotka, i będzie chyba CWANIAK, to imię jest niezawodne, kiedyś miałam żółwia, który się tak nazywał.
Noooom mam średnią 5,07 – niesamowite :P ale zapracowałam, zasłużyłam. To co się działo dzisiaj szkole to był istny cyrk!!!! Pozostawię wszystko bez komentarza, wmieszano mnie w jakąś tam śmieszną kłótnię;. Szkoła nie jest sprawiedliwą instytucją, tutaj wygrywa często ten kto częsciej w dupę wchodzi nauczycielowi :P ale ci co pracują również mogą coś osiągnąć. Yeyku widziałam w tym roku szkolnym najgorsze przejawy egoizmu, bezwzględności i fałszu, zwłaszcza ostatnio. No dobra niektórzy dochodzą do czegoś nieuczciwymi sposobami, ale tracą przy okazji dumę, honor i w dodatku ludzi na których niegdyś mogli liczyć. Ok. koniec tego tematu. Ten temat jest głupi jak…

Blog rippers

W niej 7 ciał – 6 malutkich szkieletów i wielkiego demona, na którego piersi lśniła wycięta litera V. Drużyna kolejny raz się rozdzieliła – V ruszył do Cyganów a George po Edwarda. Zbliżała się chwila konfrontacji... jednak zło działało – kolejny raz widmo dziewczynki zaprowadziło G.F.3 do kolejnych zwłok! Nie udało mu się jednak obejrzeć miejsca zbrodni – zbyt wiele krwi! W tym czasie V jak Vidocq spotał się z cyganami. Po wymianie uprzejmości wiedział już nasz dzielny V, gdzie ma się z nimi spotkać. Plan ataku na cyrk był gotowy. Brzmiał mniej więcej tak – Na TRZY! Plan szybko został zmodyfikowany przez ilość przeciwników. Na szczęście dla wszystkich okazało się, że Edward (nie wiadomo skąd) zna się na dowodzeniu. Pod jego rozkazami mieszkańcy Brasov i Cyganie (wspierani przez rapier Vidocq`a i kuszę Georga) rozgromili demony. Niestety, nie obyło się bez strat w ludziach. Na zakończenie Vidocq i Aitor stoczyli niesamowicie widowiskową walkę pod kopuła namiotu. Szczęśliwie dla wszystkich, V znowu okazał się lepszy (4-1!!!). Później było już z.

♥ .Pandalasia- Panfu. ♥ - bloog.pl

S E R D E C Z N I E
www.panfu-lodzik.bloog.pl

Pozdrawiam! <3



Podziel się:
Tagi: reklama

Wspaniałe pandy, które dały komentarze (1) | Stań się tym wspaniałym! Dodaj komentarz!

Przygotowania do wielkiego cyrku..

czwartek, 14 kwietnia 2011 13:09

Witajcie!
Jak idą przygotowania do przyjazdu cyrku? ;)
Ella uczyła sie łapać podrzucane orzechy w buzię..
Nie za dobrze jej to wychodziło, ale trening czyni mistrza.
Natomiast Max przedstawił nam cyrkową kolekcję ubrań.



W katalogu sms-owym mozemy zakupić nowy

moje opisy z życia - Onet.pl Blog

I zaopatrzymy się w jakieś 
  wściekłe  napoje ,wtedy w wozie pogadamy, a to czy wywarło na Ance  jakieś wrażenie, 
  będziemy wiedzieć jutro........
- A przecież się z nimi nie umawialiśmy.......
- Nie szkodzi, o ile się znam na medycynie, to same przyjdą- odpowiedziałem.
Na szczęście knajpa jeszcze działała, chociaż już drzwi wejściowe były zamknięte, ale bez problemów załatwiliśmy co trzeba, i jeszcze w środku walnęliśmy  po lufie. Teraz już w wesołym nastroju ruszyliśmy do cyrku. Tym razem urzędowaliśmy w wozie  gdzie mieszkał 
Tolek. Zeszło nam się do szóstej rano, pogawędziliśmy sobie na tematy rodzinne. Właściwie to
tym razem Tolek  opowiadał  mi o swoim życiu  rodzinnym i rozrywkowym, z tego co usłyszałem, to bardzo podobne do mojego. Tolek był starszy ode mnie, o całe ćwierćwiecze
tak że było o czym słuchać. Na końcu się rozkleił  i zaczął płakać, miał do siebie pretensję  że 
spieprzył  sobie życie, przez dziwki  i  wódkę, a.

Cyrk korona

Turquoise

Jedna postacią.

1264 r. - Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała

1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.

XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi.

1311 r. - Papież Klemens V jako pierwszy ukoronował się potrójna korona władcy.

1377 r. - Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców.

1484 r. - Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z.Seksu..

1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

1870 r. - Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

1950 r. - W petycji do Watykanu, katolicy proszą o dogmatyzację fizycznego wniebowzięcia Maryi.
W odpowiedzi Watykan uchwala dogmat o wniebowzięciu Maryji.

2000 lat i taki cyrk.
A Jezus Chrystus "jedyne" co światu dał to przykazanie miłości.
W zamian za prawo mojżeszowe, które krzywdziło wielu niewinnych ludzi, a przede wszystkim wiele kobiet.
Jezus przyszedł i nakazał kochać.
I to wszystko.
I to było moim zdaniem esencją Jego boskości na ziemi zwieńczoną zmartwychwastaniem.

I stawiam miesięczną pensję,.

Mój mały świat - bloog.pl

Dobra wypadnie mi parę godzin z życiorysu ale zrobie dobry uczynek... dzownie do niego aby zapytać o dane... a tu co?? Impreza w tle... Chyba naprawdę jestem głupia jak cholera... Z drugiej storny chyba psychicznie wkurzam się na niego aby odreagować wczorajszy dzień... Dobra wybielam go - jest bardzo zjateym człowiekiem i taka chwila zabawy przyda mu sie a mi jak napiszę pracę korona z głowy nie spadnie...

 

Ciskam się na wszystkich bo wczoraj szczerze mówiąc miałam naprawdę jeden z gorszych dni w życiu... Wczoraj byłam o krok od rozpłakania się... Niby nie stało się nic wielkiego - a jednak jakoś mnie to wszystko podłamało... Cały dzięń miałam burzliwy, ale jakoś po chwilowych rostrojach wracałam do normalnego stanu ducha....

W nocy o północy aby iśc po dziewczyne Lorda Jima a ona stwierdziła, że jest za późno i musi się wyspać - to jak kurwa to nazwać (przypominam - wygodnictwo zarezerwowane jest dla mnie) skoro nawet księżniczka nie mogła wykręcić naszego numeru telefonu i dać nam zanać, że zapierdalamy w zaspach nocą po wielkie g....

 

Naprawdę otaczją mnie idioci... istny cyrk... ja wysiadam



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3625721,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Obraz...

sobota, 05 lipca 2008

Cyrk europa

Blondynka pisze: - Onet.pl Blog

Jeśli tylko spuszczę kilka centymetrów z talii osiągnę wymarzone 90x60x90 przy magicznym wzroście 170+. Jak widać nie można mieć wszystkiego. Więc zostają mi chyba kalosze, operacja stóp albo bieganie na bosaka :(
Caroline (12:43)
3 zainteresowanych... miło :)

24 maja 2008
Polska gola!
Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się już nie krokami ale wielkimi susami. To historyczny.
To zjawisko "patriotyzmem naszych czasów". Do tych osób apeluję o chwilę zastanowienia. Trafniejsze byłoby bowiem porównanie do "piłkarskich Świąt Bożego Narodzenia". Jakkolwiek jestem w stanie się zgodzić do tego, że jest to okazja do stworzenia niesamowitej atmosfery, swoistej więzi między wszystkimi Polakami, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest to skomercjalizowany cyrk. Taki sam, jaki urządza się przed Gwiazdką (przy okazji zabijając urok tego jakże rodzinnego i ciepłego święta). Gdyby nie bilbordy, reklamy i ogólny szum medialny, przeciętny nie-sportowiec obudziłby się dzień przed pierwszym meczem Naszych. Mimo to, jest mi przykro, że ludzie nazywają patriotyzmem sprzedaż biało-czerwonych szalików, czapek i chorągiewek. Zdaję sobie.

Duch w sanktuarium za szafą

Dzwoniła to mówiono ze są ? Noooo tydzień temu były. Teraz nie ma. I ceny biletów są wyższe. Siostra miała więc dwie możliwości : zrobić awanturę albo nie jechać.
Zrobiła awanturę.
Chryja oparła się o jakiegoś dyrektora wysokiego szczebla i skończyła pozytywnie dla siostry , a niezbyt pozytywnie dla nas – znaczy….. jedziemy.

Dalszy cyrk zaczął się na dworcu.
Ni z tego ni z owego na peronie objawiła się jeszcze jedna uczennica z mamuśką , całe happy i chętne na wyjazd. Wszyscy wytrzeszczyli oczęta, bo dziewczę przez cały rok zjawiało się najwcześniej na drugą godzinę lekcyjną , a mama argumentowała, że biedactwo wstać nie może na czas, że takie biedne upośledzone, że pozbierać się nie.I dawaj przesadzać inne grupy… zamieszanie rajskie, odjazd za minutę a część ekipy wciąż na peronie stoi z głupimi minami…. Wreszcie ruszyliśmy.

Nie powiem, pociąg jest naprawdę wysokiej klasy, i warto przejechać się nim choćby tylko po to żeby się przekonać , że ….. można. Bo ta elegancka, czyściutka, nowoczesna, słowem naprawdę na miarę europy i XXI wieku maszyna jest naszym polskim produktem.
Tak zupełnie na marginesie – na sąsiednim peronie stał podmiejski pociąg z niedawno uruchomionej linii łączącej dworzec z lotniskiem. Obskurna „klepanka” po trzecim szlifie odmalowana jakimś nędznym lakierem, ze zburchloną blachą. Obraz nędzy i rozpaczy. Zwłaszcza w porównaniu z nowoczesnym.