O czym chcesz poczytać na blogach?

Cydonia

Kulinarno-Sportowo-Literacki Blok Elbląski - Onet.pl Blog

Niestety, do dzisiaj nie udało mi się jej do końca pozbyć – przede wszystkim ze mnie abordażem zaatakowała Moją Piękniejszą Połówkę, a na opuszczanym terenie pozostawiła kilku sabotażystów, tak że mój stan obecny można określić jako lekko charcząco-pociągający. Ponieważ jednak mgła już nie zasnuwa moich oczu, a moje czoło nie może już być wykorzystane do przygotowania angielskiego brekfesta, wracam do obietnicy.

Pigwa pospolita (Cydonia oblonga) i pigwowiec japoński (Chaenomeles japonica) są generalnie niejadalne. To znaczy, nie że trujące, ale że nie do spożycia na surowo. To znaczy oczywiście, jak ktoś jest amatorem chrupania „żywej” cytryny bez dodatku cukru to proszę bardzo – niech spożywa ile wlezie, podobno to nawet zdrowe (GRYPA!!!). Ja jednak wolę te owoce w stanie płynnym, przetworzonym.

W tym roku zostałem obdarowany sporym zapasem mieszanki pigwy i pigwowca.

Prosto z Marsa - Onet.pl Blog

Towarzyszył nam zawsze, podczas wojny, podczas niewoli, i wszyscy zawsze wierzyli, w Waleczność naszego Orła, czyli nas polaków !!!,

Pytam Autorów i wykonawców, dlaczego piszą takie teksty a później powtarzają to kilka krotnie dziennie, wychodząc z założenie, że to co wszyscy powtarzają jest prawdą !!! ,,, Nie rozumie takiego komercyjnego podejścia do spraw, I sprzedawania wszystkiego co ślina na język przyniesie, bez zastanowienia sie na sprawą, oczywiście to nie jeden taki głupi tekst, napisany dla kasy, takich rzeczy tworzy się tysiącami, ale to  moim zdanie jest przegięcie, bo takiej tandety to dawno nie słyszałem, 

Jak by ktoś zapomniał to jest nasze Godło, za które i w obronie którego umierali Polacy, że tacy Polacy jak ci z zespołu Wilki mogli kasę trzepać !!!      






Huanez (21:02)
2 komentarze

28 maja 2008
Dlaczego Cydonia ???

Szczypta Kultury - Onet.pl Blog

W dyskografii Flaming Lips, w tym samym roku Muse , debiutowało albumem Showbiz. Po tym koncercie wiem jedno , Muse zawsze będzie dla mnie muzycznym potworkiem, który pochłania pomysły innych. Począwszy od brzmienia (początki kariery  - Radiohead, ostatnia płyta – Queen) na koncertach skończywszy.  Co do samego koncertu , to bawiłem się dobrze, utwory były zagrane żywo, a wolniejsze kompozycje nie nudziły. Należy dodać, że Matthew Bellamy, frontman kapeli, starał się mówić  po polsku, co wychodziło mu całkiem nieżle. Element który na długo utkwi mi w pamięci to intro do utworu „Knights of Cydonia” a mianowicie kultowy motyw Enio Morricone z filmu „Once upon a time in a America”  zagrany na harmonijce . Pomijając te kilka faktów o których pisałem wcześniej koncert Brytyjczyków uważam za całkiem udany.  Festiwal zakończył się pokazem sztucznych ogni. Jak wszystko jestem w stanie zrozumieć : rozwodnione piwo 0,4 (It’s impossible to get drunk with heineken!), drogie jedzenie w małych porcjach, kolejki do toi toi (chodź z drugiej strony biorąc pod uwagę frekwencję nie było tak źle) to takiego zakończenia festiwalu nie zrozumiem. Dlaczego organizator nie przeznaczył tych pieniędzy na.

Gdzie to ja byłem?

I nie zdobyłem się by poraz kolejny je usunąć.

Ech dalej ona wydaje mi się piękna.

Zatrzymam je.

No bo to jedno z nielicznych namacalnych wspomnień nie mieszczących się tylko w mojej głowie.

Na marginesie, przez te kilka lat mieliśmy tylko 2 wspólne zdjęcia.

A mi zostało tylko jedno.

12:40, zwierzatko79
Link Komentarze (3) »
środa, 13 kwietnia 2011
Knights Of Cydonia

Walcze z wiatrakami. Serio.

Już nie z samym sobą, tylko wiatrakami.

Z przeciwnosciami sobie radze.

Z P. która jak BŻ chce zagarnąć wszystko tymi samymi sposobami.

Czy Ł która przezemnie już nie jest w moim życiu.

Z brakiem pracy, własnym niesprawnym, kontuzjowanym ciałem.

Nie radze sobie tylko i wyłącznie z własnymi wspomnieniami, emocjami.

Nie radze sobie z Ł jako tej jedynej, idealnej.

To myślenie, gdyby ona ciut wcześniej powiedziała, robiła to co było na początku tego roku.

To myślenie, że teraz było by inaczej.

Wytrwał.