O czym chcesz poczytać na blogach?

Cumulus

Dobry skre˛t repreze˛t:

I PO ZAWODACH

- A ile Ty w ogóle masz lat? - zainteresował się uśmiechnięty Leopold.
- Tyle na ile wyglądam - zaszczebiotało dziewczę machając rzęsami.
- Bez jaj - spoważniał Leo. - Nawet kobiety tyle nie żyją!


/Sznoo e Leo e proijekt/ 12:43:53 2008-05-10
skomentuj (1)
KREDYT BEZ ZAUFANIA
- Mówiłeś Leo, że słowa wycierają się na kantach, pamiętasz - zaczął filozofować Dajabeue. - No, to odkąd mam kredyt dotarło do mnie, że liczby zyskują na zaokrągleniach...
/Sznoo e Leo e proijekt/ 12:49:12 2008-05-10
skomentuj (0)
OTO NADCIĄGAJĄ CUMULUSY, CHYBA ROZUMIESZ CO TO ZNACZY...

- Ale żeś cumulusa walnęła - koleżanka spojrzała na monitor i pochwaliła projekt chmurki w wykonaniu kolejnej koleżanki.
- Chyba też pójdę walnąć cumulusa - włączył się do rozmowy Leopold i wyszedł z pokoju.


/Sznoo e Leo e proijekt/ 12:54:16 2008-05-10
skomentuj (3)
PRAWORĘCZNI MISTRZOWIE ŚWIATA
- Taktak - przytaknął ochoczo Leopold. - Jak jesteś taki skoordynowany i sprawny to zacznij się podcierać lewą ręką.
/Sznoo e Leo e proijekt/ 11:55:52 2008-05-15
skomentuj (2)
ŻE ŻYCIE MA SMAK

- A.

zunia1992.blog

Lub częściowo i miejscami tak cienkie, że Słońce jest widoczne najwyżej, jak przez matowe szkło. Altostratus występuje prawie zawsze pod postacią warstwy o dużej rozciągłości poziomej i względnie dużej rozciągłości pionowej. Może ona składać się z dwóch lub więcej warstw ułożonych jedna nad drugą na nieco różnych poziomach. W pewnych przypadkach wyraźnie widać sfalowanie lub szerokie równoległe pasma. Gdy chmura Altostratus daje opady, mają one zwykle charakter ciągły i występują w postaci deszczu, śniegu lub gradu. Altostratusy nie powodują występowania zjawisk halo.


Cumulus - kłębiaste
Cumulus, to oddzielne, na ogół gęste chmury o ostrych zarysach, rozwijające się w kierunku pionowym w kształcie pagórków, kopuł lub wież, których górna część przypomina często kalafior. Oświetlone przez Słońce części tych chmur są przeważnie lśniąco białe, a ich podstawa jest stosunkowo ciemna i prawie pozioma. Cumulusy zazwyczaj o umiarkowanym pionowym rozwoju, są niekiedy ustawione w szeregi prawie równoległe do kierunku wiatru i mają niekiedy bardzo postrzępione brzegi, przy czym ich zarysy ulegają ciągłym, często szybkim zmianom. Dają opady tylko przy silnym rozbudowaniu.


Na dziś tyle !!!!!!!!!!!
.

angel-ona | e-blogi.pl

Innych... Oczywiscie to tez nie jest dobre. Mam nadzieje, ze zaczne nowe zycie, gdzieś tam, byc moze z kimś... :) Nie martwie sie już... Ktoś mi wczoraj powiedział piekne słowa... Nie bede ich przytaczac w całosci... ale mniej wiecej brzmiały tak "nie przejmuj sie modlitwami 'bez odpowiedzi', jesli cos nie idzie po Twojej mysli i nie widzisz reakcje na Twoje małe prośby, to Bóg w tym czasie przygotowuje coś wiekszego dla Ciebie, jakiś ogromny dar..." Piękne słowa:)

 

Gonie marzenia... nie pozwól mi upaść.... Kulfoniku:*

Skomentuj [7]

Cumulusy 2006-05-04

Wczoraj wróciłam z gór:) Spedziłam tam dłuuuugi weekend;] Było wszpaniale! Brakowało tylko jednego... ale nieważne.

Robiłam mnóstwo cudownych rzeczy:) Przetrwałam całodzienną wyprawe w góry (nawet zjazd z góry był komiczny:P), łaziłam boso po trawie, przeprawiałam sie przez strumyki i potoki, słuchałam spiewu ptaków, obserwowałam kózki, sarenki, źrebęta, kwiatuszki... wszystko było takie świeze i piekne. A na szczytach gór jeszcze leży śnieg:) Patrzyłam w gwiazdy [góry, gwiazdy, Arek, ja i cumulusy:P] Przyroda jest.

czarna-kotka.blog


Wszytko w rękach Boga..."
Głupia jesteś - usłyszałam...
Może i tak, ale ja chce przeżyć moje życie...

skomentuj (0)

Firlej 2003 2003-07-21 10:49:54

Pożegnałam się z miejscem w którym wszystko się zaczęło...
Zniknęłam gdzieś po drodze ja, którą tak skrzętnie tworzyłam...
Ja jako ktoś kto nie ogląda się za siebie, uparcie do celu, nie przywiązuje sie, nie dopuszcza nikogo do siebie, odchodzi...

Stałam wczoraj przed bramą Motoru (ośrodku żeglarskiego nad Firlejem, gdzie wszystko się zaczeło) patrzyłam na Cumulusa - DZ, którą żeglowaliśmy po raz pierwszy, Zefirka - na którym się przewróciliśmy na środku jeziora. Wtedy powiedziałam, że nigdy więcej nie wziąde na łódkę. Gdy następnego dnia jako pierwsza pchałam się na łódkę...

Widziałam pana Jacka - instruktora, który najbardziej we mnie wierzył... To on powiedział, że nie pozwoli mi się poddać...
Chciałam podejść powiedzieć "Dziękuje" zabrakło mi odwagi...

P. stał koło mnie i mnie przytulał...
Starał się zrozumieć...

Poszłam do samochodu, którym przyjechali rodzice...
Ten kawałek już chciałam przejść sama...

his master's noise

I Macieja Śmigrodzkiego. Wychodzi na to, że  w mniejszym lub większym stopniu śpiewa/krzyczy 3/4 zespołu. Nie śpiewa tylko perkusista, Jakbub Hanusa. Głosy nie są może aż tak zróżnicowane jak w przypadku np. Mastodon, ale fajnie poszerzają warstwę wokalną muzyki. I może z czasem jeszcze bardziej wzbogacą brzmienie zespołu.

Szarobury nastrój Forge Of Clouds wsącza w uszy bardzo przekonująco, więc słoneczko nasze nie rozchmurzy pyska, bo zakrywają je chmurzyska.

Koniec Prognozy.

Forge Of Clouds – Forge Of Clouds [2011]

myspace

Płytę można pobrać za darmo i legalnie TUTAJ

P.S. już jutro [11.01] w biurze rzeczy znalezionych radia Panteon będzie można posłuchać wywiadu z Forge Of Clouds. Zapraszamy.

~ - autor: amonit w dniu 7 Styczeń 2011.

Zielony wstanie z umyslu

Mógł, łamał wpół. Próbował na wiele sposobów i choć nieraz wydawało się, że jest bliski, to czuł zaraz, że nie tędy droga; nagle okazywało się, że błąd leży u podstawy. W chwilach zwątpienia klął na zwierzęcość, to znów na zbytnie uduchowienie, czy przeintelektualizowanie. Dualistyczny jak elektron nie godził się na swą hipokryzję. Falował materialny w poszukiwaniu drogiej asercji.
   Przeszli przez drewniany mostek. Ptaki darły się wniebogłosy, żerując wokół bujnie zarośniętej wysepki na jeziorze. Chwilę później zatrzymali się na skraju lasu. Błękit nieba, żywa zieleń i leniwie poruszające się cumulusy uświadomiły im, że to jest właśnie to miejsce, gdzie powinni zacząć. Rozłożył, towarzyszący mu odkąd pamiętał, kocyk w koty na szczycie trawiastego zbocza.
   Usiedli. Podjedli. Poleżeli. 
   Dość mając niepewności i braku jedynej, wiecznie prawdziwej odpowiedzi, zaryzykował. Wyjątkowo postanowił powiedzieć to co myśli teraz, a nie to co myśleć będzie później.
- Celuję w duszę pięknej pani! Proszę się nie bać... to strzały, lecz tylko kupidzie. Wymierzyłem prosto... O! Trafiłem?
- Pan mi powie.
- Nie mnie stwierdzać.
  .