O czym chcesz poczytać na blogach?

Cudzoziemka

Poradnik sympatyczny

Widzi, słyszy, czuje
Motta
Słówka
Hurt
Gałgany
Historia krwią pisana

Kod kwiatów
Syndrom pilota
Recepta na szczęście
System kosmiczny
Mój opis
Over
Z serii "Twarda Modlitwa"

Dzienniki tłumacza

Ay! de mi, llorona / Ach, o mnie, Llorona
llorona de azul celeste / Płaczko z niebiańskiego błękitu
y aunque la vida me cueste, llorona / Choćby mnie życie miało nie wiem ile kosztować, Llorona
no dejare de quererte / Nie przestanę cię kochać


Odpowiedzi: 7 to “Joan Baez – La Llorona”

  • Cudzoziemka

W drodze do nieba....


16:41, monika.palloti , Słowa zasłyszane i wyczytane :)
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 listopada 2007
cudzoziemka
Maria Kuncewiczowa - zdaje mi się, że to będzie dla mnie najlepsza pisarka, której powieść czytalam w LO. Im głębiej zanurzam się w treść "Cudzoziemki" tym więcej prawd tam odnajduję.
Człowiek - cudzoziemiec na ziemi. Jesteśmy tutaj tylko gośćmi, tak, jakbyśmy  czekali na peronie na pociąg, który nazywa się śmierć, by zawiózł nas do celu - do Nieba.
"Czy może umrzeć ktoś, kto nigdy nie żył"? Parafraza pytania Kuncewiczowej, które zadaje sobie główna bohaterka, Róża - porywcza, samolubna, skrzywdzona przez los kobieta, uznająca Boga za.

CZYMŻE JEST ŻYCIE?

To powiedz, czemu tak mi jest, że czasem tylko siąść i płakać…

“Cudzoziemka” przeczytana. Oczywiście przy końcówce się popłakałam, mimo bardzo późnej pory. Ale ja Ją nawet jestem w stanie zrozumieć. Kobieta nieszczęśliwa, uwikłana w węzeł gordyjski własnej osobowości. Żyła w świecie, który sama sobie stworzyła i on Ją zabijał. Źle ulokowawszy swe uczucia (o ironio), na kiepskim podłożu stworzyła.

moon said:
02/05/2008 o 21:46

alkohol to nic dobrego, najlepiej puścić mimo uszu.

  • Rosa said:
    03/05/2008 o 7:27

    Kocham Cudzoziemkę, czasem myślę, ze to troszke o mnie… Też pisałam o niej maturę,.

  • analizuję..

    Po i w trakcie całego tego długiego dnia  do 5 rano, ukazują jego pełnie. panowie udający transwestytów i prostytutki. no nic fajna zabawa była - w bawarskim landschaft-cie ale bez przesady z tymi pseudo transwestytami.. może przeszłość historyczna i tradycjonalizm nie pozwalają tego przełknąć.. nie wiem. w każdym razie jak każdy kij - ta sprawa ma swoje dwa - dobry i zły - końce

     

    01:16, grzetom88
    Link Dodaj komentarz »
    środa, 18 lutego 2009
    jak cudzoziemka.

    nagle znajdujesz sie w obcym mieście, w obcym kraju, nie znasz i nie rozumiesz języka miejscowych, nie masz sie do kogo zgłosić, nie znasz tu/tam nikogo. po czym spotykasz w autobusie grupkę swoich, z Polski, świat odmienia sie w parę sekund, pusty pokój w akademiku zamienia sie w życiodajny salon rozpraw, dysput i wszelkich rozrywek.

    pieniądze są ci dalej potrzebne ale wiedz ze nie kupisz tych chwil spędzonych tu/tam wraz z nimi, rodakami.

    tak mało rzeczy powiedziano, a tak wiele z nich wynika. człowiek ma sie rozwijać po to tu/tam przyjechał, oby mu sie to udało, oby!

    Summer.

    Mam ochotę zrobić soć głupiego. Coś czego będe żałowała. Siedzi we mnie taki wredny potworek ni zły ni dobry, neutralny... Czegoś chce ode mnie, ale ja nie wiem co... Potworek się złości i zaczyna atakować od środka powoli mnie zjadając. Nie boli... I to jest bolesne.
    Słucham radia. wiadomości. Jakieś afery, księża zdradzają, ojciec zgwałcił własną córkę. Zima w tym roku nie chce przyjść, Słońce wariuje czekając na koniec. Zaczyna się haos...
    * *
    W muzyku wielkie przygotowania do kooncertu. Nie wiem, czy dam radę. Strasznie się boję... W szkole szał z ocenami. Wszyscy chcą czegoś ode mnie....
    Marzę o spacerze.............


    skomentuj (5)




    2007-01-22 19:37:09 >> Cudzoziemka w kraju kobiet....

    Czas podsumować ten tydzień: pierwszy i przedostatni tydzień ferii:P
    Spędziłam go u siostry w Poznaniu. Było całkiem miło do momętu kiedy nie zaczeła się awantura. O to że jej mąż się spóxnia do domu, że go więcej nie ma niż jest i w ogóle... Ja nie rozumiem. Patrzę na nią i jej dziurawe "szczęście" i jest mi jej żal. Ma na głowie wszystko. Zyje w takim trójkącie bermudzkim. Dzieci, praca, dom. Nie ma praktycznie czasu dla siebie. Ale takie zycie wybrała. Skoro lubi....
    A co u mnie? hyhy... Wszystko i nic i połowa z tego. Ani mi źle ani dobrze. ten tydzień mam zamiar przesiedzieć we wszystkich knajpach świata, spotykać się z fumflami i kożystać z ferii. Bawić się do.