O czym chcesz poczytać na blogach?

Credo

petrus blog

Polskiego kompozytora Krzysztofa Pendereckiego zanika zbawczy spokój wiernych płynący ze Zmartwychwstania. Zamiast niego słyszymy żałosny krzyk więzionych w Oświęcimiu, cyniczne, brutalne głosy komendy panów tego piekła, wtórujący im wrzask kapów, uderzenia batów, pełne rozpaczy jęki umierających...

– Kard. Ratzinger zacytował tutaj pośrednio moją wypowiedź na temat tej kompozycji. Podkreślił, że nie jest to tylko pasja Chrystusa, lecz całego dwudziestego wieku. Taki był mój zamysł, gdy pisałem ten utwór.

– Każdy człowiek ma swoje życiowe credo, na którym buduje świat wyznawanych wartości. Jakie jest Pańskie credo?

– Moim credo jest zabieranie głosu w sprawach ważnych. W taki sposób wypowiadałem się od początku, od czasów studenckich. Na przykład w latach pięćdziesiątych napisałem Psalmy Dawida. Był to okres, gdy muzyki religijnej nie wykonywało się, i nikt – nie wspominając już o młodych kompozytorach – nie pisał w ogóle takich kompozycji w krajach tak zwanej demokracji ludowej. To było właśnie moje credo – mówienie prawdy, mówienie o tym, o czym nie wolno było mówić. Nie wiem,.

Były Ksiądz - Onet.pl Blog

Miała piękne, czarne, długie włosy, pięknie śpiewała, pięknie się uśmiechała i była tak blisko mnie. Bardzo się zakochałem szukając w niej oparcia i je znalazłem. Nie miałem jednak wewnętrznej siły, aby ją mieć. Szanowałem jej kobiecość i jej delikatność.  Nigdy nie posunąłem się do żadnego aktu przyjemności, który nie ma nic wspólnego z miłością. Do dziś jestem z tego dumny. Ona jest dziś siostrą zakonną, a ja jestem dumny z siebie i z niej. Tyle na dziś. Odkrywam się przed Wami, ale jest mi z tym dobrze, chyba tego potrzebuję.
credo
2 komentarze

12 listopada 2009
Małości ciąg dalszy
Niestety to nie koniec tragicznych wydarzeń, które okrążyły mój dom rodzinny. Niejako z narodzinami mojego.

mikiblog Witam/Benvenuti - bloog.pl

La mia vita cominciò
Come l'erba come il fiore
E mia madre mi baciò
Come fossi il primo amore
Nasce così la vita mia
Come comincia una poesia
Io credo che lassù
C'era un sorriso anche per me
La stessa luce che
Si accende quando nasce un re
Una stella una chitarra
Primo amore biondo è mio
Con l'orgoglio dei vent'anni
Piansi ma vi dissi addio
E me ne andai verso il destino
Con l'entusiasmo di un bambino
Io credo che lassù
C'era un sorriso anche per me
La stessa luce che
Si accende quando nasce un re
Ma sono qui se tu mi vuoi
Amore dei vent'anni miei
Io credo che lassù
Qualcuno aveva scritto già
L'amore mio per te e tutto quello che sarà
Io credo che lassù


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2930839,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

ZYGFRYD GDECZYK

Personalnie i otwart…discount paydayloan on Wałęsa próbuje zdystans…american family insu… on Liberalne rządy grożą nam głod…url on Netanjahu pręży cherlawe …agate stone on Wygwizdany Prezydent Fran…johnson motor on Zawstydzającym jest, że Polska…snoogle body pillow … on CREDO

Nikt nie rodzi się odważny - Onet.pl Blog

Z  miłości, z rodziny, z wolności. Czy było coś co robiła z myślą o sobie? Pokiwała głową, a długie włosy zafalowały w rytm ruchów. Delikatny uśmiech pojawił się na jej perłowych ustach. Ciocia Lily zawsze mówiła, że jej mama kochała. Kochała życie, swoją ziemską rodzinę, przyjaciół. A także jakiegoś Wiedźmina. Lecz wolności nigdy nie miała, została jej odebrana w momencie narodzin. Tak Ja jej, jej córce. Od śmierci jej matki minęło dokładnie 121 lat, jutro jest rocznice śmierci Navis. A zarazem dzień narodzin Sepculii, jej narodzin. Wiek 121 to dojrzałość w świecie Credo, to tak jak na Ziemi wiek lat 18. Wujek Telum dużo jej opowiadał o zwyczajach i historii pierwszej ojczyzny Navis.  Powinna się cieszyć, że będzie pełnoletnia. W końcu wraz z Syriuszem, niebiańskim demonem, będzie mogła się udać w ostatnią podróż. Będzie tęsknić za tym Demonem. Był specyficzny, ale bardzo zabawny.  Zabawny! Ha! Raczej wredny, złośliwy i ironiczny. Jednak, właśnie te cechy powodowały, że był dla niej szalenie zabawny. Traktowała go jak brata. Będzie jej smutno kiedy nadejdzie dzień pożegnania.  Zeskoczyła z balustrady na Wielkim Tarasie..