O czym chcesz poczytać na blogach?

Crawler

grolandia

Do meritum dzisiejszego wpisu, czyli – od czego zacząć tworzenie gry?

Właśnie – od czego zacząć? Pytanie krótkie i raczej proste, prawda? Otóż nie. Od tego bowiem momentu zaczyna się tworzenie fundamentu gry, czegoś, co zostanie niezmienne przez cały proces twórczy. Jeśli zbyt pochopnie przejdziemy od pomysłu, do realizacji, skończy się to szybciej niż nam się wydaje. Początek jest w moim przekonaniu – najtrudniejszą częścią. Otóż bowiem stoi przed nami zadanie wymyślenie wielu istotnych rzeczy. Po pierwsze – jaki rodzaj gry chcemy stworzyć? Czy to ma być przygodówka, point & click, RPG, wyścigi, czy może dungeon crawler? To ma duże znaczenie, bo od tego zależy mechanika rozgrywki, rozwiązania w procesie kodowania, rys bohaterów, et cetera. W moim przekonaniu, wspartym doświadczeniem, wynika, iż na początku najlepiej jest usiąść wygodnie, wziąć kartkę papieru (albo od razu kilkanaście kartek, albo całą ryzę) i długopis, i puścić wodze fantazji. Piszemy wszystko, co nam przychodzi do głowy. Musimy stworzyć świat, warunki historyczne, bohaterów, styl i rodzaj gry, jednym słowem – wszystko zależy od nas. Piszemy zdawkowe zdania, rysujemy pierwsze pomysły, pierwsze modele postaci, staramy się wyczuć „co nam leży”. Gdy minie kilka godzin.

Vanilla Ninja :)) - ciąg dalszy

Vanilla Ninja
Blog Ali o VN
Blog Karoliny
Blog Karoliny o "Blue Tattoo"
Blog Kati o Katrin :D
Oficjalna czeska strona
Oficjalna estońska strona
Oficjalna holenderska stronka
Oficjalna japońska strona
Oficjalna niemiecka stronka
Oficjalna polska strona
Oficjalna szwajcarska strona
Oficjalne polskie forum :D
Oficjalny fanklub
Oficjalny fanklub zespołu
Polska stronka
Poprzednia część tego bloga:P
Teścik o nich :]
Vanilla Ninja corner
Zdjęcia Vanilek
Wyszukiwarki
Altavista
Crawler
Google
Lycos

najgorszy podcast

Graczy z /v/ na VGA? IMO najlepsza ceremonia wręczenia nagród za 2011.
http://vidyagaemawards.com/


  • w dniu 17/02/2012 @ 1:46 | Odpowiedz Filip Tyburczy

    Podcast ściągnięty i przesłuchany. Jak zwykle wysoki poziom, dobra robota


  • w dniu 18/02/2012 @ 11:57 | Odpowiedz Otacon

    jeszcze nie przesłuchałem ale powiedzcie bo nie zrozumiałem jak Pita mówił w temacie o Demon Souls o jakiejś grze na PS2, którą można by uznać za protoplastę DS. pamiętacie tytuł? między 10 a 15 minutą podcastu


  • w dniu 18/02/2012 @ 13:33 | Odpowiedz altairus

    Kings Field. Seria niestety nie ma szczęścia na zachodzie i była dość nisko oceniana. Sam ostatnio mam straszną ochotę na jakiś dungeon crawler fpp (najlepiej turowy) ale niestety na zachodzie po 2000r te gry praktycznie nie.

  • Kontownia

    The Last Story – moje (dość) krótkie wrażenia

    Po przejściu The Last Story uświadomiłem sobie, że ta gra, ze wszystkimi jej przywarami, to coś nad czym być może powinniśmy się pochylić. Warto chyba to zrobić, bo Hironobu Sakaguchi, jej reżyser, może niebawem na długie lata przepaść w mrokach AppStore wypluwając proste gierki pozwalające mu dożyć do wieku emerytalnego.

    Czym jest The Last Story? W moim odczuciu to taki nowoczesny dungeon crawler i Final Fantasy XIII zrobione lepiej. System walki w przedpremierowych recenzjach określany był jako zupełnie nowy, ewolucyjny krok dla gatunku, ale to rozwiązanie w moim odczuciu niezwykle podobne do tego oferowanego w Xenoblade czy FFXII. Pojedynki toczą się w czasie rzeczywistym, z tym, że kierujemy tylko jedną postacią zaś wpływ na pozostałych ogranicza się do wydawania pojedynczych komend. Największa różnica polega tu na ciasnocie i liniowości. Mamy hub w postaci miasta Lazulis (potem jeszcze zamku), gdzie znajdziemy sklepy, mieszkańców szukających pomocy i inne atrakcje których teraz nie jestem sobie stanie przypomnieć.  Miasto.