O czym chcesz poczytać na blogach?

Coetzee

Lektury

Która daje wybór: albo kariera na kierowniczym stanowisku, albo pasek od spodni na szyję. Te kilka lat, które dzieli ukończenie edukacji od magicznej trzydziestki na karku, ukazane jest jako czas napięcia, podejmowania walki z samym sobą. Naiwność młodzieńca przekonanego, że z dnia na dzień jest w stanie zmienić całe swoje życie zderza się z twardą rzeczywistością, w której nawet długoletnia praca nad charakterem nie musi przynieść żadnych rezultatów.

To zderzenie młodości z dojrzałością, pomiędzy którymi jest te kilka lat zawieszenia, emocjonalnej burzy, która równie dobrze jest emocjonalną pustką, opisuje Coetzee z chłodem i dystansem, do którego trudno się początkowo przyzwyczaić. Ta napisana lekkim, przejrzystym, pozbawionym zbędnych ozdobników stylem proza wywołuje u czytelnika efekt dokładnie przeciwny do tego, na jaki wskazywałaby jej forma. To nie jest słowiańskie wypruwanie z trzewi najgłębszych tajemnic, to raczej emocje wypowiadane z estymą i nobliwością Obywatela Imperium Brytyjskiego. Z perspektywy człowieka wschodu potęguje to efekt emocjonalności, jak gdyby przeczuwane przez czytelnika emocje znajdywały ujście właśnie w jego osobistym odbiorze dzieła.

sevigny.blog

Przymusu pożerania niezliczonej ilosci ksiazek- dla niego to strata czasu i nicnierobienie. jest muzykiem, to zupelnie inny swiat, wiec wykazuje zrozumienie dla jego niezrozumienia:>

dzisiaj nie bedzie zadnej recenzyjki, starczy ten przydlugawy wstep na rozruch- podziele sie tylko z Wami jednym moim zabawnym spostrzezeniem- pare tygodni temu zabralam sie powaznie za noblistow i odnosze wrazenie ze jesli chcesz dostac literacka nagrode nobla powinieneś napisac o romansie starszego, kulturalnego wykladowcy (koniecznie uniwersyteckiego!) z mloda-koniecznie atrakcyjna-studentka. nobla masz jak w banku. przeczytajcie- hańbę coetzee i konające zwierzę rotha- dla ulatwienia, oba niedawno zekranizowane - pierwszy z malkovichem , drugi z penelopą. coetzee dostal nobla w 2003, roth jest najpowazniejszym faworytem tegorocznego. jesli go dostanie- moja koncepcja okaze sie trafna. byloby zabawnie gdyby okazalo sie ze szacowna akademia wybiera autorow ktorzy chetnie opisują ich seksualne fantazje. dla takich kulturalnych ludzi jest to taki swoistny redtube:>
no, zobaczymy:)

jutro- toni morrison (tylko skoncze) i zadie smith

caluje!

Wasza polinka

skomentuj (2)

te.

Dolce vita... - bloog.pl

Życia...normalnego życia, z kimś...czegoś trwałego, bezinteresownego...wspólnych śniadań i kaw...wspólnych, dobrych nocy...wspólnego wieczornego czytania...książka przy książce, ciało przy ciele...ramienia, które mnie oplata...które mnie tuli...na którym mogę się oprzeć...na które mogą polać się moje łzy...czuję się jakbym była z papieru...coraz słabiej...nie mam koło siebie nikogo pewnego...niczego pewnego...uczę się do tego przyzwyczajać...bo muszę...i upijam się w sobotę niechcący, na smutno...dużo we mnie tego smutku, niespełnienia...coraz bardziej rozczarowuję się...życiem, sobą...

...czytam: John Maxwell Coetzee "Elizabeth Costello"...




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3213195,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

...jak...

wtorek, 08 kwietnia 2008 20:12

...do.

Blog z drogą w tytule... - Onet.pl Blog


/N.H. Kleinbaum/
*******
„Radości życia rodzinnego są najpiękniejsze na świeci, a radość, jakiej rodzice doświadczają na widok swych dzieci, jest najświętsza.
/J. H. Pestalozzi/
*******
„Niech nasza droga będzie wspólna.
Niech nasza modlitwa będzie pokorna.
Niech nasza miłość będzie potężna.
Niech nasza nadzieja będzie większa
od wszystkiego, co się tej nadziei
może sprzeciwiać.
/Jan Paweł II/
*******
„… zaczęłam pojmować istotny sens uścisku. Przygarniając do serca, chcemy żeby i nas ktoś serdecznie otoczył ramieniem…”
/J.M. Coetzee/
*******
„Kto nie wie, czego chce, kończy nadzwyczaj tam, gdzie nie chciał.”
/B. Ferrero/
*******
„Na tym właśnie polega życie. Wciąż czekamy na rozwój wydarzeń”
/I. Sowa/
*******
„Nikt nie zabiera nam naszego miejsca w niebie, najwyżej pozostaje ono puste.”
/ks. J. Popiełuszko/
*******
„Nie bój się mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.”
/Łk 12,32/
*******
„Bóg tylko raz zsyła nam właściwą osobę…”
/Owen Whittaker/
*******
"Rzeka powstała z potopu,
a kamienie z.

Zaczytana… | Nieśmiałe wyznania czytelniczki.

              Próbce obarczona jest swoimi wadami. Urok felernej statystyki ;)

              Reply
  • Claudette on said:

    To widzę, iż książka powinna raczej nosić tytuł: “Dom, ech…” :)

    Ja sobie wybrałam wyjątkowo ciężkostrawną lekturę na Święta. Czytam ją do dzisiaj, a ma tylko 196 stron!

    Reply
    • maiooffka on said:

      Claudette,
      Pobiegłam sprawdzić co też dało Ci tak w kość i to chyba Coetzee? Bo nie Montgomery czy Sigurdardottir, którą będę wychwalać lada moment sama? :) U.

  • szepty-wiatru.blog

    Że gdzieś tam jest, że na mnie czeka. Nie wiem jak będzie, ale chcę iść do przodu. Chcę iść przed siebie, chcę sięgać po nieznane, chcę... Czasem towarzyszy temu strach, bo gdzieś we mnie nadal czai się asekurantka. To trochę tak jakbym uczyła się jeździć na rowerze, chcę ale się boję... Wiem jedno cofać się nie będę, małymi kroczkami iść będę do przodu...
    I znowu sobie myślę i słucham floydów i po raz kolejny czytam „Samotność w sieci” i „Szyderczy śmiech i krzyk rozpaczy” czyli rzecz o Floydach :) i oddaję się metafizycznym uniesieniom...
    A w pracy czytam „Wiek żelaza” Coetzee piękna rzecz...

    skomentuj (16)

    Szklana Zupa 2005-03-04 15:31:05


    „Gdybym miał jeszcze raz przeżyć życie, wiosną wyskakiwałbym boso z łóżka, a jesienią wstawał później, więcej bym jeździł na karuzeli, obejrzał więcej wschodów słońca i więcej bym się bawił z dziećmi. Gdybym miał przeżyć życie od nowa...
    Ale nie przeżyję.”


    Każdego dnia od początku, aż nie zakręci się w głowie, aż nie braknie nam sił, aż...
    Każdego dnia budzę się z ta samą.