O czym chcesz poczytać na blogach?

Cnbc

bridge to reality by camino

A niektórzy szczęśliwcy dziś na Mogwai są... Niestety mnie to dane nie jest. Bawcie się dobrze! :)



szukając drogi 2003-08-24 19:00:30
skomentuj (4)


źle
Źle mi:
1. Przeziębiłam się. Najgorsze jest jedna to, że moje gardło wciąż nie jest w pełnej formie (już chyba nigdy nie będę mogła krzyczeć jak kiedyś), cały czas pokasłuję (efekt niedoszłego sarsa... nigdy już nie pójdę do tamtej lekarki, nigdy!)

2. Wiedziałam, że coś za dobrze jest w moim tv - zabrali Travel Channel, CNBC (pa pa Jay Leno!) oraz TV Pilot. Dali w zamian 2 niemieckie kanały. Grrr. I to pewnie wszystko przez Eurosport - jest fajnie, tylko szkoda, że kosztem innych kanałow (już wolalabym zapłacić zł wiecej do abonamentu, niż się ich pozbywać). Będę walczyć o te kanły - będe pytać. Może nawet i pisać. A co tam!

3. W moich oczach widać smutek. Tylko tam. W dzień jest tyle spraw do załatwienia, każdy coś chce, ja coś chcę - dzień mija. Ale wieczorami jest inaczej... tak niewiele trzeba, żebym... uciekła w innych świat, a oczy się zeszkliły....

black then white are all I see

Smieniem, iż wydarzenia, które miały miejsce wtedy zmieniły na pewno w jakiś sposób oblicze obecnego świata.
Zmieniły także moje osobiste życie. Pamiętam jak byłam na krio i leżąc na łużku w gabinecie i mrożąc stopę usłyszałam nieco zmącone[od szumu maszyny] wiadomości w radiu. Że jakiś samolot, że budynek WTC. Nie zwrócilam uwagi. Po zabiegu, jadąc autobusem do babci, słyszałam to samo. Zdziwilo mnie, że serwis informacyjy a wcale nie jest pełna godzina. Gdy weszłam do babci i włączyłam TV na wszystkich kanałach podawali co się stało. Na CNN i CNBC na żywo pokazywali co się dzieje. Jak zawala się druga wieża. Jak stałam padłam na fotel i z niedowierzaniem oglądałam te newsy. Jakby to była jakaś bajka. Najzwyczajniej w świecie, nie wierzylam w to. Ale to się dzialo na prawdę. Wieczorem gadalam przez telefon z I. Była strasznie wzburzona. K. nawet popłakała się.
Na drugi dzień w zasadzie wszystko było normalnie. Dzień jak każdy. Nadal nie wiedzieliśmy jaką przyjdzie nam pisać maturę i ten smutek po wydarzeniach z dnai ubiegłego.
Ten dzień stał się moją prywatną rewolucją w życiu. Od.

MiroPress |

Natychmiast rosną spready na obligacjach. Historycznie, agencje ratingowe obniżały ratingi z pewnym opóźnieniem (czasem nawet dochodzącym do roku). Najpierw publikowały komunikat, że dany dłużnik albo wyemitowany przez niego instrument trafił na listę “pod obserwacją”. Czasem też zmieniały perspektywę ze stabilnej na negatywną.

Owszem, zdarzały się natychmiastowe reakcje,  jak w przypadku Freddie Mac w 2008 roku, gdzie agencja ratingowa obniżyła rating o 2 poziomy na drugi dzień po miażdżącej krytyce tej instytucji przez Warrena Buffetta w CNBC. W większości jednak przypadków agencje raczej spóźniały się z obniżkami ratingów i to także było przedmiotem krytyki.

Możemy zaobserwować jeszcze jedno interesujące zjawisko. Agencje ratingowe coraz częściej publikują tzw. ratingi implikowane przez rynkową cenę długu. Jest to efekt odwrócenia całego procesu. Jeśli w normalnej sytuacji CRA nadaje rating, na podstawie którego kształtuje się potem cena rynkowa, to na bazie ceny rynkowej można oszacować implikowany rating. Trzeba tylko założyć, że rynek na te instrumenty dłużne jest efektywny i.

Czytacz: przegląd wiadomości w jednym miejscu

    szymono

    Tak samo niestety i u mnie się dzieje. Ale potwierdzam, serwis dobrze pomyślany, dostępne kanały dobrane w sposób zadowalający poszukujących informacji, tylko właśnie ten błąd…

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Biurokrata na śniadanie. Obiad i kolację czasami.

Najpierw gościa śledzili, potem wsadzili za kratki, a teraz to takie dobre wujki rozpaczają nad jego losem. Normalnie żenua. Czyżby mieli coś jeszcze za uszami i chcieli wszelkie podejrzenia od siebie jak najdalej odsunąć? Wiadomo, na złodzieju czapka gore.

Ale o czym to ja pisałem?

GIEŁDA

"Jakieś mi poczyniła pustki w domu moim, polska giełdowa hosso swym zniknięciem swoim"

WRACAJ bo ciężko mi znieść patrzenie w TV na te kartoflane pisuarowskie fizjonomie - wolę zielone strzałki z TVN CNBC.

dziedziczki, laptop i ja

Gdyś potrzebna jeno

bo brak Twój doskwierać czasem może... " I tak dalej w ten deseń z grafomańskim pazurem.

 

21:23, catarina78
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 grudnia 2009
TVN 24

Dziewczyny do przedszkola, Zuzia do cioci, a my do studia TVN CNBC na nagranie na temat e-bookowa.

Jak było? Nie wiem, w stresie byłam. W każdym razie wszystko było na żywo, ale w Internecie. W telewizji - afera hazardowa. Na szczęście jest coś takiego jak powtórki. Oglądalność strony wzrosła, zamówień przybyło. Warto było poświęcić kilka minut, tym bardziej, że stronę pięknie pokazali i do Amazon porównali.

Jako właściciele obiecującego e-biznesu wróciliśmy do domu komunikacją miejską. Z dużego miasta przywiozłam ból głowy i gardła oraz poczucie niespełnienia.