O czym chcesz poczytać na blogach?

City bank

Blog siedzisko

20 lis 06 Pisałem już o reklamie z małym zielonym samochodzikiem na interii. I kiedy wydawać by się mogło, że już nic gorszego z tej strony mnie nie spotka, oni wymyślili jeszcze gorszą torturę. „Wygraj z kartą kredytową City Bank..”. Początkowo ubaw po pachy. Kto szybszy. Kursor mojej myszki na menu czy też ta cholerna reklama prędzej je zakryje...?!Tak jakby ktoś próbował porwać kość mojemu Aronowi. Albo kość w ręce albo ręka w paszczy....
Po prostu horror...
Dziś mam przerąbane. Berta (to ta ze zdjęcia) uwaliła się na.

Lighthouse

Byli mili przyjazn i pomocni, to jeszcze wieźli ją do tego szpitala Mercedesem a podczas pobytu schudła. Jednak życie czasem to bajka ;)

Podczas jednego z naszych pobytów w Mikołajkach dostaliśmy zaproszenie na znajdującą się nie daleko dyskoteke. "Kon-Tiki" Jedna rzecz sie nasuwa, przypomina w związku z tym miejscem-GTA Vice City. Bez beki. Lokal tuż nad jeziorem, w nowej kamienicy, tuż przy Amfi teatrze, na ogródku przed knajpą duża palma, wszystko oświetlone kolorowymi światełkami, nad wejściemy jasno zielony napis "zabawa aż do bólu". Kilkanaście metrów dalej, na wodzie przy prywatnym pomoście ogromna motorówka o takiej samej nazwie jak dyskoteka (warta co najmniej 700.
Można to ująć smakowicie, od samego rana (1400) jedliśmy kaszki gorące Kubki i na koniec mega jajecznice. Wypłyneliśmy pozwiedzać porzucone ruiny hotelu który nigdy nie został do końca wybudowany, znależlismy przy nim starą niemiecką mega motorówke na której (przez okno widzieliśmy)lezała w środku otwarta gazeta z 1997r. a na stole teczka czarna (na bank bylo tam milion dolarów) ale nie chcielismy sie wlamywac, generalnie to wlasciciel na bank zginal, najpewniej zostal zamordowany (zastrzelony)bo tak jak to wygladalo zaden normalny czlowiek by tego nie porzucil.... No i juz o 16 cos wyplynelismy. W kanale sprawdzałem moje zdolności drwalskie, mianowicie masztem ściąłem całkiem konkretną gałąź która.

debris-of-my-heart.blog

I jak sie ochłodzi... Toć to sie można udaru albo jakichś poparzeń nabawić! A ma byc jeszcze cieplej...
Gubię spodnie... no jakoś mi tak luźniej... a po tygodniu z Trini nad morzem to już w ogóle wsio zgubię :) dzwoniłam dziś potwierdzić rezerwację, facetka chyba mocno zbulwersowana tym upałem, bo stac ja tylko było na nerwowe "tak tak" chociaz na bank nawet nie sprawdziła, czy data się zgadza, czy jest ta przedpłata itd. Ja mam czyste sumienie - dzwonilam, potwierdzałam.









Kce już tam być! :]

debris-of-my-heart 2006-07-10 12:03:39
skomentuj (3)


...

Ej! Juz nawet dla mnie jest za.I skasowałam...
ZNów wydaje mi się, że moje sprawy są zbyt mało istotne... W porównaniu do tego, co dzieje się dookoła...
Zrobię to, co umiem najlepiej...

przemilczę

debris-of-my-heart 2006-07-13 22:46:22
skomentuj (4)
:)

Wczorajszy dzień należał do milszych dni. Rano Thorn City, potem CBR. Zamówiliśmy mebelki i dla mnie fotel :] Pokarzę Wam mój umeblowany pokoik, ale to siakoś koło 15 sierpnia :P bo na to wsio trzeba czekać 3/4 tygodnie.

Spędziłam miły wieczór. Lody, piwko, pogaduchy. Potrzebowałam własnie takiego spokojnego spotkania... I tej pewności, ze jest ktoś na kogo zawsze mozna liczyć :)

.

dudla

Zajęcia na tamtejszym uniwerku, jakaś praca jak Bóg da. I oczywiście nie mam pieniędzy. Dlaczego? Bo otworzyli mi POD SAMYM domem pizzę, i jeszcze bezczelnie na początek mają 50% zniżki. Więc ciągle jem pizzę, bo taka tania jak barszcz. Niestety nie okroili kalorii o 50%, więc moja dieta już dawno poszła się kochać i mam efekt jo-jo jak stąd do Mexico City.
No i bolą mnie plecy.
Jeżeli ktoś ma jakikolwiek wiersz pani Sor Juan Ines de la Cruz zinterpretowany, to bardzo proszę mi to wkleić w komentarzach.
I na bank nie zdążę zrobić referatu z Tirso de Moliny, nawet nie przeczytałam tego dramatu jeszcze, ani nie wygooglałam niczego sensownego.
Ale bez paniki. Niedziela wieczór to zawsze ten moment kiedy wszystko mnie przerasta, a nadchodzący tydzień jawi się jako okropny, szczerzący zęby potwór. Powinnam się niedługo pozbierać.
PS. Och och, właśnie.

...E S C A P E...

Że wszystko jest dobrze wydają się być tylko pustymi słowami, tylko powietrzem wydychanym przez usta.

 

 

skomentuj (20)


 

Kraków City

 

Jednak dla mnie jest ono wyjątkowo przereklamowane. Miałem okazję się o tym przekonać, gdyż ostatnio często bywałem tam załatwiać ciemne interesy. Tak naprawdę to moloch, pełen ludzi, snujących się bez celu, setki zakorkowanych ulic, światła na światłach, mylne znaki, brak parkingów, stare miesza się z nowym, durni urzędnicy, niepracujący w weekendy. Banki, w których pracownicy nie potrafią załatwić najprostszej sprawy. Te kilka wizyt, diametralnie zmieniło mój pogląd. Tylko, dlaczego nam się wpaja takie przewiązanie i taki hołd dla Krakowa. Te wszystkie wycieczki, które nie ukazują prawdy, te nawiązania na lekcjach do dawnej stolicy. Hmm przecież nie zabytki nie sprawiają, że miasto jest wspaniałe,.