O czym chcesz poczytać na blogach?

Ciśnieniomierz

Can you decode my soul?...

Semestrów nie były za nic i że jakąś tam wiedzę posiadam. w każdym razie proszę mnie nie denerwować błędami gramatycznymi co najmniej do jutra :D

trzymać kciuki, ja idę się przespać z moją wiedzą...

2005-01-09 skomentuj (1)
_____________
szczyt idiotyzmu
w roli głównej - moja babcia
miejsce akcji - wczoraj przed południem

Zanim wyszłam na uczelnię:
Ja(J): Co babciu taka zła jesteś?
Babcia(B): A bo mi ciśnieniomierz nie działa, to co kupił K. [sąsiad] to gówno warte, jakieś literki mi się wyświetlają. Trzeba chyba kupić nowy, albo bateria nie działa, a nie ma kto sprawidzić!!!...
J: Ja sprawdzę, daj mi...
B: Nie mam teraz czasu, na rynek wychodzę!
Po pertraktacjach została mi wskazana szafka, przypięłam sobie ciśnieniomierz i zmierzyłam ciśnienie [101 na 68, puls 75].
J: No przecież działa!
B: A mnie nie działał... No to zmierz mi ciśnienie.
Zmierzyłam - 120 na 65 :)
.

Osobliwe przypadki Karmela Kota

wtorek, 24 lutego 2009
Jak Karmelka dopadła przeszłość, ale nic sobie z tego nie robił

Pewnego razu Współlokatorka jakoś źle się poczuła.

- Ale mnie łeb nawala i w ogóle jakoś mi słabo.

- Weź se ciśnienie zmierz - od niechcenia rzucił Współlokator, nie przeczuwając, jakie wywołuje demony.

Tu mała dygresja i dowód na pokrętną ludzką logikę: nie lubią chodzić do lekarzy, dlatego kupili ciśnieniomierz, żeby przekonać samych siebie, że są zdrowi i nie muszą zawracać głowy służbie zdrowia. Taa... A w dodatku jak go kupili z rok temu, tak go użyli może trzy razy. Ale mają! I to nazywa się, że dbają o siebie. Hłe, hłe, hłe...

Współlokatorka wyciągnęła sprzęt i się do niego podłączyła.

- Pik, pik, pik, pssssyyyy - zrobiło urządzenie.

- Yyyy, misiu, chyba mam baaaardzo słabe to ciśnienie.

- Mierz jeszcze raz.

- Pik, pik, pik, pssssyyyy...

Jakiś mało.

Blog-poradnik, lek. Bogdan Szymczyszyn - Onet.pl Blog


Statystyka
Odwiedziny: 88301
od powstania bloga 22 .01.2007


26 lutego 2011
Nowy sposób pomiaru ciśnienia tętniczego

 

Niewielkie, przypominające tradycyjny ciśnieniomierz elektroniczny urządzenie z czujnikiem noszonym jak zegarek, może w ciągu kilku.

...life gone by


- "To do matki!"
- "Nie znamy!" (niby skąd ?)
- " [chwila ciszy] A znacie go wogóle ?"
[gleba]
- "No tak, to sąsiad z naprzeciwka" (próbujemy zachować powagę - wszystko to zostało już przez telefon trzy razy powtórzone)

Jazda była jak zapytali się go o wiek.. Chyba był przytomny, bo postrzarzył się o 10 miesięcy ;). (policja z głowy) Podobnie było z pytaniem "co pił?" - odpowiedział piwo. No proszę - nie było z nim źle ;). W prawdzie kiedy próbował mu (sanitariusz) założyć ciśnieniomierz - zwyzywał go (tamten z resztą nie pozostał mu dłużny XD).
Ostatecznie wzieli chłopaka do szpitala.

Jak się okazało nastepnego dnia - zwiał stamtąd o 5.00 rano. ;P
Ale mniejsza z tym. Lepsze było potem.

Wieczorem przyszedł do mojego ojca kolega i wyszli razem. Ale przed tym owy mężczyzna zdążył się pochwalić mojej mamie w następujący sposób: "Zarobiłem sobie plusa u chłopaków - wódke im dałem!"
I zgadnijcie.. jaką wódkę mój sąsiad poprzedniego dnia.

When you look me in the eyes... - Onet.pl Blog

- Spokojnie Joe. Gdzie jest Nick?- zapytała.

- W drugim pokoju jest przy nim Kevin.

-Prowadź. Oboje udali się do pomieszczenie obok. Dziewczyna ujrzała swojego pacjenta leżącego na sofie był bardzo blady.

- Cześć Nick jak się czujesz?-zapytała siadając obok niego. Wyciągnęła ze swojej torby stetoskop, ciśnieniomierz i gleukometr. Te jak i wiele innych dziwnych rzeczy Melissa nosiła zawsze przy.