O czym chcesz poczytać na blogach?

Chopok

Narty Słowacja

Chopok

Jasną znajdziesz dokładnie w środku Słowacji, na północnych i południowych stokach Chopoka – drugiego co do wielkości szczytu Niskich Tatr. Jasna Otacza nas przepiękna przyroda Doliny Demenowskiej, która o każdej porze roku wita naszych gości pełnymi garściami autentycznego piękna. Pozwól jednak abyśmy trochę się pochwalili

Zimą pojeździsz na nartach na najdłuższych trasach zjazdowych na Słowacji w naszych ośrodkach – JASNĄ Chopok Północ (Záhradky, Jasná, Otupné) i Chopok Południe (Srdiečko, Kosodrevina).

Do dyspozycji masz 28km regularnie utrzymywanych tras zjazdowych, w tym 18 nartrostrad- 11 km tras sztucznie zaśnieżanych i 1,5 km tras z oświetleniem, z możliwością nocnej jazdy na nartach. W JASNĄ mamy 28 km nartrostrad (z tego 11 km jest zaśnieżanych sztucznym śniegiem, 1,5 km ze sztucznym oświetleniem), 1 wyciąg krzesełkowy sześcioosobowy, 3 czteroosobowe, 1 dwuosobowy, 1 kolejka linowa i 16 wyciągów narciarskich, z możliwością transportu 20 150 osób na godzinę.

Dla tych bardziej doświadczonych mamy tu wyzwanie w.

Olivia-nasze słoneczko... - Onet.pl Blog

Wakacje cz.3

Tor sankowy :

       

 

Nieopodal odkryliśmy dzikie źródełko z gorącą wodą .Woda naturalnie wydobywała się z głębi ziemi .Niecodzienne zjawisko ...

 

Temp. wody około 30'C , dla ciekawości sprawdziliśmy w strumyku obok była lodowata ! 

  

mama Olivii (22:03)
komentarz
Wakacje cz.2

Wyprawa na Chopok :   

  

  

   

Kopiec Chopok :

Adam na szczycie Chopok.

In the Arms of an Angel

Dostać, taaakie ceny ;) W środku też nie rewelacja. Te sauny, masaże itp to tylko są pod dachem ( żeby tam się dostac do ceny biletu dokupuje się wstęp za 250 Sk ). Reszta to odkryte. Trochę zimno...I jak tu się rozebrac?
Wieczorem spotkała mnie kara. Ból pleców, bo sobie zdarłam na jednej zjeżdżalni. Karku, bo też sobie coś na zjeżdżalni zrobiłam ( tyle, że innej ) no i zapalenie nerek...Nic przyjemnego. Nawet się ruszyć nie można, tak boli...

PONIEDZIAŁEK 9.08.2004

No i pobudka...do Jaskini Lodowej. Tylko, że okazało się, że w poniedziałki jest zamknięta. Pojechaliśmy na Chopok. Wjechaliśmy na niego kolejką, kulturanie, jak wszyscy. Taką nową, z wygodnymi sześcioma siedzeniami (dla czterech osób) - normalnie...mmm :D Była taka fajna pokrywa przezroczysta. Na miesjcu było troszkę chłodno. Poszliśmy na drugą kolejkę. Tą starszą, z dwoma krzesełkami, które sie zawsze zatrzymują. No..ale akurat musiało trafić się, że mama ma lęk wysokości. i wcześniej już się bała tej kolejki. Stało się. Kolejka się zatrzymała...Mama zaczęła panikować "Matko Przenajświętsza! Jezu Miłosierny...Wybaw nas! Boże, tu zaraz burza idzie...Co sie dzieje? Tak długo nie powinno stać! A jak tu.

Mój świat

Ojciec miał ładną cenzurkę". Na pewno duży wpływ na naukę danego przedmiotu ma osoba, która go uczy. Nikt mi nie powie, że młody chłopak nie będzie osiągał lepszych wyników w angielskim przy ładnej, dwudziestoparoletniej nauczycielce niż przy przymulonej, czterdziestoletniej belferce, która bucha energią niczym dzbanek z herbatą. Nie chodzi tu nawet o oceny. Osobiście lubię zaimponować ładnej kobiecie. No, ale nie komuś, kto swoją pracę traktuje jako przykry obowiązek. Ale koniec o tej nędznej instytucji zwanej szkołą. Przejdźmy do łykendu...

...który rozpocząłem pobudką o 4:20. O 5:30 wyjazd na Chopok. Na miejscu warunki średnie. Pada śnieg, po kilkudziesięciu sekundach jazdy kolejką mgła, na stoku lód i muldy. Bez rewelacji. Karnety drogie, parki w rohliku (aka hot-dogi) drogie, połowa tras nieczynna, 1/4 nienadająca się do jazdy, o wyjeździe na szczyt nie ma mowy. Na 1670 metrze kończy się czteroosobowe krzesełko i to by było na tyle. Na pewno dużą winę ponosi pogoda, ale na Chopok prędko nie wrócę. W ogóle już nigdzie nie wrócę w tym sezonie, bo ojciec ma pękniętą nogę po tym wyjeździe ;).

A skoro już o rodzinie, to w niedzielę, czyniąc swoją powinność, odwiedziłem, z okazji 1..