O czym chcesz poczytać na blogach?

Chodniki

Kada - blog

 

ale jak ja mam to znaleźć, musiałabym mieć mapę...


Myślę, dzwoni szary człowiek, chce spytać czy jeden głupi chodnik jest ich czy nie ich, a tak naprawdę to musi znać nr posesji, i być zaopatrzony w mapy, nie wiadomo co jeszcze...

pytam: a pani nie może sprawdzić na waszej mapie?

no ja to sobie pani wyobraża? ja nie wiem, ja muszę mieć mapę, numer posesji, itp..

Zrezygnowałam i napisałam do kolesia, że najprawdopodobniej chodnik należy do ZDM'u i żeby się z nimi kontaktował, a najlepiej dokładnie opisał pani miejsce, bo jakaś chyba niekumata. Pan X najwidoczniej zamiast napisać do ZDM'u nowego maila, to dołączył do wiadomości poprzednią korespondencję ze mną, w której znajdowały się namiary telefoniczne do mnie.

 

Po kilku dniach dzwoni do mnie nieogarnięta pani:

bo ja tu dostałam maila w sprawie chodnika, ale niech mi pani powie numer posesji!

mówię: ale to proszę zadzwonić do tego pana co chce uprzątnąć chodnik, ja tylko go to państwa przekierowałam

qwerty - Onet.pl Blog

Byłem zadowolony, że fakt sprzedaży bobrokrzewu nie został zmieniony. I tak przez cały dzień musiałem robić ludzi w Konya, bo każdy z nich chciał popsuć teraźniejszość poprzez zmienianie przeszłości. I w ten sposób podmieniłem nasiona drzewa rogalikowego na bulwę kamieniowca, sok z kauczuka na proszek z porzeszków, a ogórka kiszonego na małosolnego. Kiedy dzień się skończył, mogłem sobie wracać do domu, oczywiście tą samą drogą, którą szedłem wczoraj.

Nie wiem, jak to się stało, ale tego wieczoru też wszyscy chcieli koniecznie manipulować przy przeszłości. Wczoraj wracałem do domu eleganckim chodnikiem, a dzisiaj moim oczom ukazała się tabliczka wyjaśniająca, że są prace konserwatorskie. Chodnik został zwinięty w rulon i wysłany pocztą do Konserwatorium Gryfów z Heroes III. Takie naruszenie kolei rzeczy nie mogło ujść uwadze kontinuum czasoprzestrzennego, ale postanowiłem działać. Chciałem powiedzieć dobitnie i głośno "ale fajnie idzie się tym chodnikiem", ale w porę przypomniałem sobie, że wczoraj takich słów nie wypowiadałem. Ale bym zepsuł przeszłość. Chwilę myślałem, co mogę zrobić i w tym czasie kroczyłem niepewnie po prowadzącym teraz do mojego domu dywanem, ponieważ wiadomo, że pod każdą warstwą chodnika jest dywan. Nagle.

Rowerowe Kielce

Ładny i szeroki, ale właśnie bez ścieżki rowerowej. Aż dziw bierze, ponieważ jest to dość ruchliwa droga, przecież ma być ekspresowa. I czemu nie wykonano tam ścieżki? Szczególnie dziwi mnie brak ścieżki po stronie galerii handlowej. Przecież ma być jedna z największych tego rodzaju placówek w Polsce. Na pewno sporo ludzi chciało by tam dojechać rowerem. Już można czasami spotkać poprzypinane rowery z boku wejścia od strony ul. Świętokrzyskiej. Być może ścieżka zostanie poprowadzona w inny sposób, jednak chodnik ten wydaje się do tego celu wprost idealny, bowiem jest na tyle szeroki, że zmieści i ciąg dla pieszych i ścieżkę rowerową. Dodajmy, że chodniki te od jezdni będą oddzielone kurtynami dźwiękochłonnymi.

Jak widać, nie zawsze remont ulicy oznacza wykonanie ścieżki rowerowej. Pomyślałem sobie, że ciekawe jak to będzie teraz wyglądało w przypadku przebudowy ulic Żelaznej i Zagnańskiej. Nie udało mi się natrafić na jakieś dokładne plany tej inwestycji. Natomiast na wizualizacjach, zamieszonych na stronie www.inwestycje.kielce.pl, trudno dostrzec jakieś ścieżki rowerowe. Mało tego, w opisie inwestycji brak jest wzmianki o budowie ścieżek rowerowych. Jest jedynie o budowie podziemnym przejść dla pieszych.

Prób.

Maciej Szota radny z Inowrocławia - Onet.pl Blog

Problem późno, za późno, ale wcześniej nikt tego nie był w stanie przewidzieć, bo nikt nie myślał o tym, że można takie coś wykonać.Jak całe życie mogę przejechać, to chyba po remoncie też mi się to uda?

3.       Zgłosiłem też na ostatniej czerwcowej sesji pomysł przedzielenia szerokiego asfaltowego chodnika wzdłuż ulicy alei Niepodległości poziomą linią w celu stworzenia nowych dróg rowerowych – płacąc jedynie za farbę i oznakowanie pionowe. Nowe drogi już powstały, ale kosztem zrywania dobrego asfaltowego chodnika i wydając sporo pieniędzy na nową kostkę. Na pewno ładniejszą, ale czy tak się powinno robić, gdy jest tyle chodników do poprawienia? Przesadą moim zdaniem było zerwanie niedawno wyremontowanego chodnika na tej samej ulicy ciągnącego się do ul. Miechowickiej. Nową kostkę zamieniono nowszą. Dodam jeszcze fragment chodnika łączącego ul. Gwarków z Al. Niepodległości – jeszcze nowszy chodnik wymieniono na najnowszy, zmieniając.

.the dreams in which i'm dying are the best i've ever had

(1)


Among realitieS (odsłona 3)
- Wychodzę!- krzyknęłam na odchodne i trzasnęłam drzwiami. Rozejrzałam się po klatce. Pusto. To jest strasznie frustrujące. Ciągle trzeba dbać o to by być niewidocznym. Niektórzy na pewno byliby zdziwieni, gdyby zobaczyli drobną siedemnastolatkę opasaną wszelaką bronią, do tępienia demonów, z ogromnym krzyżem przerzuconym przez ramię, który, no cóż, przerastał ją o głowę.
Zbiegłam po schodach, przeskakując co drugi stopień i niepewnie wyjrzałam na ulicę. Ruch był nie wielki, choć trudno się dziwić, była druga w nocy w nocy. Kilka naćpanych dzieciaków czołgało się po chodniku. Takich najłatwiej jest opętać, nie mają za grosz własnej woli, ich umysły są zatrute, serca otumanione, a słudzy piekieł kochają chaos i ludzką niewydolność. Postanowiłam pójść za nimi.
- Dzisiejszy obchód uważam za rozpoczęty- mruknęłam pod nosem, przecinając palcami niewidzialną wstęgę, która dzieliła mnie od oświetlonej ulicy.
Jak zwykle sama. Dave wykręcił się naprawianiem okna (tym, od którego odpadła klamka), Jake się wypiął, ale jak ich znam, to i tak nie byłoby z nich żadnego pożytku.
Szłam tuż przy chłodnej ścianie budynków, bo tam docierało najmniej światła. Nie chciałam, by moi.