O czym chcesz poczytać na blogach?

Chłopcy z ferajny

Myśli poszarpane - Onet.pl Blog

Telefon mam jutro rano do odebrania. Bo zdaje się, że zapomniałem wspomnieć. W punkcie numer jeden czas naprawy został oszacowany na osiem do dziesięciu dni. Zdarza się, nie chowam urazy.
mik443
Ale jest piątek po południu, ja się mam relaksować, a oni co? "Witamy, wystawiliśmy fakturę..." Człowiek już się radośnie klepał po portfelu, w perspektywie chłodne piwko albo grzane wino, zależnie od pory roku. A tymczasem. "Witamy, wystawiliśmy fakturę..." Muszę jednak przyznać, że i tak się zmieniło na lepsze..
Kto tu rządzi

Chłopcy z ferajny, a nawet grupa trzymająca władzę.

Brakuje tylko fruwających misiów, przebranych za pszczółki, które wyglądają jak motylki... Konik morski.

Zabiorę Cię właśnie tam, gdzie szczęsciu nic nie grozi... - Onet.pl Blog

Się wiły, aż twoje podbrzusze wybuchnie pod naporem robaków.  Oczy zostaną zjedzone. Człowiek bez ust i slow. Twoja twarz będzie ich legowiskiem. Tak się dzieje z każdym nieżywym człowiekiem. Tak się stanie z tymi, na których patrzysz.


_____

_____
"Pomyśl o życiu jako ołówku, coraz bardziej tępym, którym w.
Może nic nie znaczy
Każdy człowiek myśli inaczej
Są różne odcienie szarości
Od czerni do białości...
Profesór doktór Wiktór z Krakowa
Zaczynamy, kawalerka, od nowa
Chcemy być tacy, jak chłopcy z ferajny
Zajebisty film, fajny
Tyle głupot po bani się tłucze
W życiu się ciągle uczę i uczę i uczę
I różne są odcienie szarości
Od czerni do białości... '

Moja tworczość...

Z latami zauważyłem, że jestem tam traktowany lepiej niż inni. Gdy miałem 7 lat jedna z opiekunek chciała dać mi w skórę za zrzucenie jakiegoś zielska, z okna na korytarzu, ale kierowniczka stanowczo jej tego zabroniła. Dziwiłem się czemu, przecież nikomu tu nie odwołują kary. Stojąc pod drzwiami i czekając na opiekunkę, która rozmawiała z kierowniczką, usłyszałem urywek rozmowy. “On jest Beortem i.Jack - czy możesz powiedzieć nam, czemu wszyscy omijają koniec ulicy Thora ?
- To wy niewiecie ? - zdziwił się Ainsson - przecież to każdy mieszkaniec naszego miasta wie.
- Nie -odpowiedzieli natychmiast chłopcy chóralnym szeptem( jeśli coś takiego wogóle istnieje).
- Musicie to wiedzieć ! - wykrzyknął Bjoern i zaczął opowiadać - Pewnej nocy jakieś 100 lat temu zdarzyło się tam coś bardzo.Była kusząca.
- Czekajcie już idę - krzyknął i wyskoczył przez okno, lądując na ogromniej górze piachu. Zjechał z niej na plecach i trzema dużymi susami znalazł się obok czekającej na niego ferajny. Zaraz potem cała grupa ruszyła w dół ulicy w stronę starszej części miasta. w  pół godziny potem chłopcy pukali już do drzwi tak spróchniałych, że lekki wietrzyk.

Ogień

Się oddychać miarowo, by pozbyć się resztek bólu. Potem ścisnąłem lekko jej dłoń.
-Nie szkodzi.- rzuciłem jej uśmiech.- Nie wiedziałaś.
-Ale... właściwie... co się stało?
Mruknąłem coś za cicho, by mogła usłyszeć.
-Słucham?
-Ech...- westchnąłem.- Różnica aury. Każdy Eki ma takie coś na twarzy... to jest znamię, magiczne znamię, coś jak spiczaste uszy u elfów. Żeby wyglądało na.
-Przykro mi.- Icardin spojrzał na mnie ze współczuciem.
-Ty się nie przykrój, ty, do kury nędzy, zrób coś z tym oddziałem!
Oddział, jak to oddział, wyglądał tak bardzo źle, jak to tylko moi chłopcy potrafią. Mało który miał pełne umundurowanie - to raz. każdy miał jakieś powierzchowne obrażenia zewnętrzne - to dwa. A większość mocno chwiała się na nogach - to trzy.
-Się zrobi.- Icardin nieznacznym kopnięciem poprawił Gerona. Podpułkownik był trzeźwy jako jedyny z całej tej ferajny, wyraźnie na niego wypadło robić za Krzycha.
komentarze [1]

...nikim.
środa, 10 sierpnia 2005
17:47:32


28 lipca

Krew, krzyk, wręcz wycie, kolejny świst, znowu.

sweet dreams

Być przynajmniej raz ze mnie zadowoleni.. bo jak na dzień dzisiejszy to tylko na mnie narzekają.. chyba tylko ja mam takich rodziców.. non stoper tylko marudzą... dzizyss....

Dobra to ja koncze pomalutku, zycze wszytkim udanej niedzieli.. :) buziaczki :*:*


m-m-o-m 2006-01-08 11:10:24
skomentuj (20)
Wszystko przemija, wszystko się łamie, wszystko nuży...
To samo do znudzenia...

Dzisiaj o godzinie 17:00 rozpoczął się mecz w ramach I kolejki PLS między Mostostalem vs. Resovia. Z wynikiem 3:2 dla Mostostalu. Wielkie brawa dla was chłopcy. Nie było mnie na meczu z powodu pewnej kontuzji, ale dziołszki były.. więc pewnie i tak mi opowiedzą co i jak... z tego co słyszałam w radiu to łatwo nie było.. Ale chłopcy dali rade!! Wielkie graty dla.
Życzę.. :)

Dobra to ja lece do książki... odezwę się za pare dni... 3majcie się cieplutko, buziaczki :*:*

Specjalne pozdrowienia dla odwiedzajacych bloga, T., Michała, MMM, Sajmona i reszty ferajny... :)

m-m-o-m 2006-01-21 21:37:23
skomentuj (21)
A takie tam se pierdółki... :P

Zacznę może od wczorajszego.

...I killed myself from the inside out...

Balony...
Dzownek do drzwi, przyszli chłopcy... Mianowicie Krzysiek, Michał i Mikołaj... Zostali zmuszeni do dmuchania balonów, ktre jakoś tak nie wyglądały na balony no ale mniejsza... Zebrała sie reszta ferajny i zaczeła sie zabawa... :D:D!!
Wszystko było by ok, gdyby nie to, ze Karcia, Luśka i Doma strzeliły małego focha Duśce i mi ale co tam... szybko (bo drugiego dnia) sie pogodziłyśmy a impra i tak sie.Na rozmowe do łazienki... hmm... o czym gadali to jakoś nie mogłam usłyszec... :D Na parkiecie szaleliśmy jak nigdy, genialny Józek rozwalił ławe a reszta popisała sie wspaniałym breakdancem... Michał robił coś z Krzyśkiem a Klaudia i ja siedziałysmy na kanapie. W rezultacie... Michał na nas leciał :P No i doping był wspaniały :D:D W między czasie łaziliśmy z góry na dół, bez celu, tak zeby połazić sobie... Sama nie.:P Potem imprezka trwała dalej. Ja i Duśka, pół pijane szalałysmy na maxa a kiedy podochodziły kolejne kieliszki... Naprawde sie upiliśmy, praktycznie wszyscy :D:D No jak mało kto pamieta co sie działo... he he :D Chłopcy zaczeli sie rozbierać :] to pamietam :D Dziewczyny skorzystały z okazji i porobiły sobie z nimi zdjęcia :D Nie zabrakło też paru kanapek na ziemi i kanapie, ostrego punk'a jak już nie mieliśmy czego.