O czym chcesz poczytać na blogach?

Chłopacy

Crazyy - bloog.pl

Chytry cos w stylu : "już po Tobie mała".
- Ej nooo . - jęknełam na cały samochód.
- Sama tego chiałaś - Karolina się zasmiała -ty też, Karolina, ty tez - odrazu jej mina zbladła . Samochód się zatrzymał .
- Ok wychodzą: Bieber,Sara, Karo..Kara jaks tam ... - zaczą Kenny
- Karolinaa - burkneła pod nosem.
- Karolina i Ryan. - wszylismy wyciegnelismy plecaki i kosze. POmachaliśmy wszytkim. Odwróciłam się i zobaczyłam zwykły dom, nie  było to nic specjalnego.
 Weszłysmy pierwsze, chłopacy szli za nami i coś szeptali a gdy sie odwrcalismy w ich strone przestawiali..

Kolejna historia życia - Onet.pl Blog

Chodźmy – powiedział blondyn łapiąc obie dziewczyny z ręce. Zadziwiona Aldona poszła razem z siostrą na scenę.

-Chłopie, aż dwie?! Byś się powstrzymał…- Skomentował to Izzy, dostając kuksańca od Jaya.

-Moje drogie panie, usiądźcie tutaj.- Dziewczyny usiadły na miejsca, które przed chwilą zajmowali dwaj blondyni. Złapały się za dłonie i szeroko się do siebie uśmiechając spojrzały na chłopaków, którzy patrząc prosto na nie zaczęli śpiewać.

Aldona wyjęła z torebki kamerę, którą niedawno tam schowała i kładąc ja na krzesełko obok, uprzednio sprawdzając czy w kadrze mieszczą się wszyscy chłopacy słuchała dalej piosenki.

-Come back to me, just Come back to me girl yeah… Come back to me, coz I need you here.- Chłopacy śpiewali razem, kiedy Richie wyszedł przed nich i uśmiechając się do Lidki i Aldony zaśpiewał łapiąc jedną ręką je obie za dłonie: Come back to me baby, Come back coz i need

Nadzieja... To ostatnie co zostało... - Onet.pl Blog

Tam gdzie król chodzi piechotą - uśmiechnął się D'jok
- No dobra - przewróciłaś oczyma Mei - To my będziemy w parku tam wiecie gdzie
- Ta, ta - dodał D'jok
Chłopacy pobiegli do pewnej restauracji. Do toalety, ale zobaczyli dwie dziewczyny mówiące o bliźniakach z drużyny. Usiedli o stoli dalej i schowali się za menu i zaczęli podsłuchiwać.
- Ale z nich debile - śmiałą się brunetka (Madia).
- No tak łatwo można wykołować chłopaka - dodała blondynka (Lizzy).
- No, jeszcze takie dwa spotkania z nimi zaufają nam i po nich.
- No... Bleylock to dopiero wymyślił, a potem reszta.
- Będziemy najlepszą drużyną w galaktyce.
Dziewczyny wybuchły śmiechem. Chłopacy chcieli trochę wiecej wsłuchać się w rozmowe dziewczyn, ale szedł kelner. Chłopacy poslzi do wc według planów a następnie do dziewczyn. Nie mieli serca im powiedzieć co  do nowych koleżanek Ahita i Thrana więc zostawili to dla siebie. Pobiegli do parku gdzie dziewczyny siedziały w lekkim zdenerwowaniu. Podbiegli od razu do nich:
- Przepraszam - odezwali się równocześnie.
- Gdzie wyście byli?! - odezwała się zdenerwowana Mei.
- No w toale...
- A zresztą nie ważne - machnęła na to ręką Tia
Już w połowie wypowiedzi zaczęła płakać Kiara. Mei wzieła ją na ręce i zaczęła bujać. Lecz dziewczynka nie przestawała to został jej przydzielony smoczek do.

Blog MojBlogMojeZycie

Trenera:D "siema trener:D" - "elo BąQ:D" - "co jest?" - "ratuj Kaja bo normlanie nie daje rady, nie dośc ze muszę rozpiskę zrobić, kontrola przyjeżdza to jeszcze zamówienia przyszły:/" - "no problemos trenerku:D damy radę" no. I wzięłam się do roboty:D zrobiłam co miałam zrobić i poszłam do koni =) strój!! :D jenyyy.. poleciałam do Kuby. Oczywiście leżał u niego:D Bosh.. ja to zawsze gdzies go zostawie.. i kit. Przyszła reszta klubowiczów:) no to elo przyjaciołom:D mój Danieluś tez przyszedł =** hihi:) Skarbuś:)) poszłam się przebrać.. przebrałam i poleciałam do reszty:D mało nas dziś byłooo =( ale to co.. chłopacy ustawili parkur i mogliśmy wjeżdżac;) odpieprzało mi i Agatce dziś to ja jegoo:D skakałyśmy przez stacjonaty i Agata: "1,2,3 hop.." a ja: "4,5,6 hop" :D i w śmiech:D no ściana jak nic.. trener do nas: "a was co taj poje*ało dziś?:D" hee.. po treningu.. poszliśmy do baru na picie:D i do domu:) szliśmy: ja, Danielek, Krystian, Kacpero, Ewa, Paula i Kamil:D mafia jak nic:D po drodze odpieprzałyśmy z Paulą cyrki:D mmmasakra:D zaszliśmy do domu. O 19 zbiórka na murkuuuuu!! Paula wykrzyknęla:D no to elo:D =** godzina 19 wszyscy byli na murku =) był też mój braciszek i jego ekipa =] 7 chłopaków, 2 dziewczyny:D luźno.. tak jest zawsze:P.

love story o us5 - Onet.pl Blog

Pomieszczeniu znów rozległ się dźwięk. Jay odebrał telefon
-Hallo? Tak, oczywiście. Już jadę- powiedział i rozłączył się
-Przepraszam cię, ale muszę gdzieś wyjechać na moment. To pilne. Powiesz mi, kiedy wrócę.- niechętnie skinęłam głową. Chciałam mieć to już za sobą.
- Nie zapomnij się spakować- powiedział wychodząc z pokoju
Znów zabrakło mi powietrza, jakbym nie miała płuc. Muszę być cierpliwa. Uda się.  Minęła godzina.... dwie... Jay nadal nie wracał.
-Ej nie siedź tak sama. Jedziesz z nami na zakupy?- spytał Chris
Zgodziłam się bez wahania. Nie mogłam się tak zadręczać. Mogę sobie umilić ten czas. Z resztą nawet gdybym odmówiła, chłopacy nie dali by za wygraną.
Pojechałam do miasta z Chrisem i Izzym.
-Nie wydaje cię się, że Mikel się zmienił?- spytał nagle Chris
Odwróciłam wzrok ze stoiska z gazetami na blondasa
-Masz rację. Zmienił się- odpowiedział za mnie Izzy
-Nie rozumiem. Jak się zmienił?- zainteresowałam się
Chris na moment zawahał się, czy odpowiedzieć jednak nie mógł dusić dłużej w sobie co o tym wszystkim myśli
-Bo widzisz Mikel był inny zanim się do nas wprowadziłaś
-O tak- przyznał Izzy myślami wracając do przeszłości
-Kiedy rozstał się z Joanną, cała chęć do życia w nim zniknęła. Chłopak całymi dniami przesiadywał w swoim pokoju. Mało się.

Tokio Hotel - bloog.pl

                                        Z perspektywy Toma

    Obudził mnie Bill bijąc mnie po głowie jaką gazetą.

- Pedale przestań, bo zaraz trawisz tam gdzie psy hujami wode pompują!!!! - wydarłem się, a chłopacy zaczeli się śmiać. - Dobra, o co chodzi, a i nie lej mnie jak mnie budzisz jakąś gazetą po łbie, bo nie panuje nad soba.

- Spoko.Idziemy. - usłyszałem.

- Gdzie ? Która godzina ?

- Ubieraj się. 9:00 - oświadczył Bill.

      Ubrałem się i polazłem do pokoju brata. Zobaczyłem gostka, który wcześniej mu robił tatto, a raczej dwa.

- Cze, a co tu sie dzieje ?

- Bill robi sobie następnego tatto. Masz projekt. - podał mi Gustav kartke papieru.

- Wolność 89 -.